Słomiany zapał do ćwiczeń: Dlaczego wciąż porzucasz trening?

Poszukajmy przyczyny.
Słomiany zapał do ćwiczeń: Dlaczego wciąż porzucasz trening?
Fot. Thinkstock
05.02.2016

Nie ma skuteczniejszego sposobu na zdrowie i mocne ciało niż połączenie rozsądnego odżywiania z regularną aktywnością fizyczną. Ruszać należy się jak najczęściej, a do codziennej aktywności warto dołączyć ćwiczenia – minimum trzy razy w tygodniu przez pół godziny. Z pewnością nieraz podejmowałaś próbę wyrobienia w sobie nawyku regularnych ćwiczeń, ale skoro czytasz ten artykuł, nie wytrwałaś. Dlaczego?

Najlepsze ćwiczenia dla ciebie, jeśli nie byłaś na treningu od wieków!

Rezygnujesz, bo nie tracisz na wadze

Dla wielu osób główną motywacją do rozpoczęcia treningów jest chęć zgubienia niechcianych kilogramów. Przechodzą więc na dietę i zaczynają ćwiczyć. Z początku nawet gubią trochę ciała, ale gdy waga się zatrzymuje, zniechęcają się i rezygnują z treningów. To błąd – właśnie wtedy, kiedy waga staje, należy kontynuować ćwiczenia i nie rezygnować z diety. Pamiętaj, że efekty odchudzania najlepiej mierzyć, a nie ważyć. Poza tym mięśnie są cięższe od tłuszczu. Zwyciężczyni Australian Open 2016 Angelique Kerber ma 173 cm wzrostu i waży 68 kg, a niejedna kobieta chciałaby mieć taką figurę jak ona.

Do rozważenia: jeśli chcesz schudnąć jedynie poprzez trening, nie zmieniając nawyków żywieniowych, efekty będą mizerne. W odchudzaniu za sukces w 80 proc. odpowiada dieta, a trening – w 20 proc.

Trening sprawia ci ból

Gdy biegasz, dokuczają ci kolana. Gdy pływasz, boli cię grzbiet i nogi. Gdy gimnastykujesz się w domu, czujesz każdy mięsień… Następnego dnia dopadają cię zakwasy, praktycznie nie możesz chodzić. Jeśli trening kojarzy ci się z bólem, nic dziwnego, że prędzej czy później z niego rezygnujesz. Znane jest, co prawda, powiedzenie: „No pain, no gain” (bez bólu nie ma postępów), trening nie powinien się jednak kojarzyć z cierpieniem. To mogłoby oznaczać, że coś robisz nie tak i możesz sobie bardzo zaszkodzić. Wysiłek i zmęczenie są naturalne dla aktywności fizycznej, ale ból, który uniemożliwia ruch, to sygnał alarmowy – taki trening trzeba natychmiast przerwać.

trening

Fot. Thinkstock

Rozwiązanie? Najpierw sprawdź swój stan zdrowia; wykonaj kontrolne badania, skonsultuj się z lekarzem. Następnie dopasuj aktywność fizyczną do swoich możliwości i stylu życia. Osoba, która większą część dnia spędza na siedząco, nie powinna zakładać, że za dwa miesiące przebiegnie maraton. Zacznij od umiarkowanej aktywności fizycznej i pamiętaj, żeby KAŻDY trening poprzedzić rozgrzewką i zakończyć rozciąganiem. To konieczne, żeby ćwiczenia były bezpieczne i żeby uchronić się przed zakwasami.

Wybierasz złą aktywność fizyczną

„Zła aktywność fizyczna” to skrót myślowy, bo żadna forma ruchu nie jest zła – najgorsza jest bezczynność. Zły może być jednak trening do ciebie niedopasowany. Jest tyle sposobów na aktywność fizyczną, że każdy może znaleźć coś dla siebie. I niekoniecznie musi być to dyscyplina, na którą panuje moda albo którą zachwalają przyjaciółki. Ewelina, lat 29, na siłownię chodziła z musu, źle się tam czuła, więc wszystkie treningi w tym miejscu prędzej czy później się kończyły. Aż w końcu odkryła bieganie. – Nie muszę przychodzić na konkretną godzinę, nikt nie wydaje mi poleceń, nie ćwiczę w grupie. Biegać mogę wszędzie, w dowolnym tempie, a do tego zupełnie za darmo – cieszy się.

trening

Fot. Thinkstock

Jeśli chodzi o trening, nie warto ulegać modzie. Jest mnóstwo form aktywności fizycznej, więc na pewno znajdziesz taką, która ci się spodoba i zostanie z tobą na dobre. Jedni wybierają biegi długodystansowe. Inni – wolą krótkie odcinki. Jedni uwielbiają siłownię i kluby fitness. Inni wolą wyskoczyć na basen albo poćwiczyć w domu. Jedni kochają sporty grupowe. Inni preferują samotność. Możesz jeździć na rolkach, rowerze, tańczyć, grać w gry zespołowe albo kręgle, spacerować (np. z kijkami), uprawiać fitness, gimnastykę w domu, wspinać się, uprawiać sporty walki albo samochodowe itp. Możliwości jest mnóstwo!

Czego NIGDY nie powinnaś jeść przed treningiem? (Ta lista Cię zaskoczy!)

Oczekujesz nierealnych efektów

Najlepszym i najrozsądniejszym powodem rozpoczynania treningów jest chęć zadbania o zdrowie. To ono liczy się najbardziej i to nim należy się kierować w pierwszej kolejności. Sylwetka, owszem, jest ważna, ale gdy zaczniesz regularnie się ruszać, zgubisz niechciane kilogramy. Błąd popełniają kobiety, które ćwiczą tylko po to, żeby schudnąć. I to niemało. Np. 5 kg w miesiąc. Wydają więc krocie na strój sportowy, wykupują drogi karnet na siłownię i zmotywowane rozpoczynają treningi. Ale gdy efekty się nie pojawiają – albo nie takie, jakich oczekiwały, zniechęcają się.

trening

Fot. Thinkstock

Zwróć uwagę, że jest jeszcze jeden haczyk: jeśli trenujesz tylko po to, żeby schudnąć, prawdopodobnie przesadzasz z intensywnością i częstotliwością treningów. Efekt taki, że po ćwiczeniach czujesz się obolała, nie czerpiesz z aktywności fizycznej przyjemności, trening budzi w tobie negatywne skojarzenia, zaczyna cię nudzić. To znak, że przesadziłaś. Dobra rada: nie oczekuj nierealnych efektów, szczególnie w krótkim czasie. Ćwicz dla poprawy zdrowia, kondycji i samopoczucia, a i tak wypracujesz zgrabną sylwetkę.

To też zabiera ci radość z treningów i sprawia, że szybko rezygnujesz:

- Ulegasz namowom koleżanek. Znajoma chciała, żebyś zaczęła z nią chodzić na siłownię. We wtorki i czwartki o osiemnastej. Zgodziłaś się, byłaś parę razy, ale potem coś ci wypadło. Odpuściłaś raz, drugi, trzeci. Wiesz dlaczego? Bo zdecydowałaś się na trening bez przekonania, pod wpływem koleżanki, a nie dlatego, że sama tego chciałaś. Ćwiczyć powinnaś dla siebie. I nie musisz od razu wygrywać turnieju, żeby mieć z treningu satysfakcję.

trening

Fot. Thinkstock

- Trening kojarzy ci się w wielkim przedsięwzięciem logistycznym. Musisz znaleźć na niego czas, a kalendarz masz napięty. Trzeba zaplanować posiłki (żeby nie ćwiczyć tuż po jedzeniu). Zastanowić się, czy ćwiczyć rano, czy może wieczorem… Przeszkód nie brakuje. Nic dziwnego, że z takim nastawieniem szybko rezygnujesz! A przecież ćwiczyć można zawsze i wszędzie. Wstań od komputera albo z kanapy i zrób 15 pajacyków, 20 przysiadów, potruchtaj w miejscu. Wybierasz się na zakupy? Do sklepu idź piechotą zamiast jechać samochodem. W weekend zamiast galerii wybierz spacer albo marszobiegi po lesie – z rodziną albo przyjaciółmi.

- Brakuje ci motywacji. Zdrowie? Raczej nie masz z nim kłopotów. Figura? Wypadałoby nad nią popracować, ale wciąż mieścisz się w ulubione spodnie, więc nie jest źle. Samopoczucie? Jesteś trochę przemęczona, ale kto nie jest? Ogólnie czujesz się w porządku. Po co więc miałabyś ćwiczyć? Dni masz wypełnione po brzegi, na wszystko brakuje ci czasu, a ponieważ do lata daleko, trening odkładasz w nieskończoność… To jest właśnie brak motywacji. Nic dziwnego, że ćwiczeniami nie zamierzasz zaprzątać sobie głowy. Tylko pamiętaj o jednym: ruch jest dla człowieka naturalny, a przyczyną problemów ze zdrowiem jest bezczynność.

RAF

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.02.2016 05:52
1 kg. miesnia i 1 kg. miesnia wazy tyle samo, ale fakt miesien jest przy tym mniejeszy ;)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo