Zdrowie zaczyna się od zębów

Nieleczona próchnica może doprowadzić nie tylko do utraty zębów, ale wywołać wiele innych dolegliwości i schorzeń: powodować bóle głowy i zatok, zwiększyć ryzyko cukrzycy, udaru czy zawału serca. A próchnica to problem nawet 99 proc. Polaków.
Zdrowie zaczyna się od zębów
Fot. iStock
14.02.2018

Jesteśmy coraz bogatszym społeczeństwem, mogłoby się wydawać, że powinniśmy być coraz zdrowsi. Jest jednak inaczej, bo zwyczajnie nie dbamy o siebie. Jak wytłumaczyć to, że Polacy niechętnie myją zęby? Ze statystyk wynika, że 4 mln Polaków nie myje ich w ogóle, 800 tys. osób nawet nie ma własnej szczoteczki. Szokujące, a jednak bardzo prawdziwe. Tylko, że mało kto zdaje sobie sprawę, że chory ząb może przyczynić się do rozwoju wielu chorób.

 

Problemem jest przede wszystkim próchnica. Prawie 100 proc. 40-latków i ponad 90 proc. 7-latków ma próchnicę zębów. Do tego 40 proc. Polaków po 65. roku życia w ogóle nie ma zębów. Przyczynia się do tego również to, że nie chodzimy do dentysty. Bo co czwarty Polak u dentysty ostatni raz był co najmniej 5 lat temu. Polacy lekceważą próchnicę i wychodzą z założenia, że najwyżej stracą ząb, założą protezę. Trudno. Tymczasem próchnica niszczy nie tylko zęby. Bakterie próchnicowe mogą przyczynić się do rozwoju innych schorzeń: serca, nerek, stawów, wątroby, a także nasilać stany zapalne w organizmie. Wiele chorób np. cukrzyca, nowotwory mogą objawiać się w jamie ustnej. I jeżeli taki pacjent zgłosiłby się do dentysty, lekarz miałby szansę zainterweniować. Problemem są również nowotwory jamy ustnej, stanowią one 10 proc. wszystkich nowotworów.

 

Źródło zakażenia

Potwierdza to raport Europejskiej Federacji Periodontologicznej. Zapalenie przyzębia nazywane parodontozą jest przewlekłą, wieloczynnikową, bakteryjną chorobą zapalną charakteryzującą się ciężkim przewlekłym zapaleniem, które może doprowadzić do utraty zęba, a ostatecznie do zaburzeń narządu życia. Ale oprócz tego zapalenie przyzębia jest przewlekłą chorobą zapalną mającą negatywne następstwa dla ogólnego stanu zdrowia. Przyczyną są bakterie: Porphyromonas gingivalis, Tannerella forsythia i Treponema denticola, wszystkie bytują w chorych kieszonkach przy zębach. Podczas jedzenia, żucia gumy dochodzi do wysiewu bakterii, które potem trafiają do innych narządów. Badania epidemiologiczne pokazują, że zapalenie przyzębia zwiększa ryzyko złej kontroli glikemii u pacjentów z cukrzycą, a także przyczynia się do powikłań cukrzycy. W niektórych grupach zapalenie przyzębia wskazuje na związek z chorobami sercowo-naczyniowymi oraz wcześniejszym porodem czy niską wagą urodzeniową dziecka. Są również dowody łączące zapalenie przyzębia z wewnątrzszpitalnymi zapaleniami płuc i niektórymi rodzajami raka oraz reumatologicznym zapaleniem stawów.

 

Popsute zęby a cukrzyca

W cukrzycy dbanie o higienę jamy ustnej odgrywa ogromną rolę. Bo u diabetyków częściej zdarzają się zmiany chorobowe w jamie ustnej, takie jak próchnica czy stany zapalne dziąseł. Badania pokazują również, że zapalenie przyzębia negatywnie wpływa na kontrolę glikemii w cukrzycy oraz poziom cukru we krwi u pacjentów, którzy nie chorują na cukrzycę. U chorych na cukrzycę, którzy nie dbają o stan jamy ustnej częściej dochodzi do powikłań. Dlatego jeżeli pacjent już zachorował na cukrzycę, a ma zepsute zęby, to jednocześnie trzeba leczyć oba schorzenia, na co uwagę powinien zwrócić lekarz.

 

Nie dbasz o zęby? możesz mieć udar albo zawał!

Kolejną grupą chorób, na które mogą zachorować osoby, które mają niewłaściwy stan uzębienia są choroby sercowo-naczyniowe. Zapalenie przyzębia powoduje wnikanie bakterii do krwiobiegu. A kiedy w naszym organizmie jest stan zapalny, to sprzyja to dojrzewaniu i narastaniu płytek miażdżycowych, co konsekwencji może przyczynić się do zawału czy udaru mózgu.

Niekorzystny przebieg ciąży i porodu u kobiety, która nie dba o zęby

Z badań naukowców wynika, że nieleczone stany zapalne i choroby zębów zwiększają ryzyko przedwczesnego porodu aż siedmiokrotnie. Powodem może być zwiększony przepływ krwi w dziąsłach oraz skłonności do obrzmienia dziąseł i zapalenia przyzębia. W badaniach klinicznych po uwzględnieniu wszystkich innych czynników ryzyka, wykazano związek niskiej masy urodzeniowej, przedwczesnego porodu czy stanu przedrzucawkowego z obecnością stanu zapalnego w jamie ustnej. Tymczasem niestety przyszłe matki uważają, że wizyta u dentysty może zaszkodzić ich dziecku. Jest odwrotnie, dlatego żeby zmobilizować kobiety do wizyt u stomatologa, taką wizytę wpisano do karty ciąży.

 

Nieleczone zęby a Inne groźne choroby

Eksperci przekonują, że istnieją kolejne wyniki badań, które pokazują związek pomiędzy chorobami przyzębia, a występowaniem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, przewlekłej choroby nerek, reumatoidalnego zapalenia stawów, zaburzeń poznawczych, zespołu metabolicznego, choroby wrzodowej oraz niektórych chorób nowotworowych.

 

Prawidłowa higiena jamy ustnej

Nie wystarczy myć zęby, trzeba jeszcze robić to prawidłowo:

• myć je po każdym posiłku

• zaopatrzyć się w dobrą szczoteczkę do zębów i systematycznie wymieniać ją co ok. trzy miesiące

• stosować płyny do płukania jamy ustnej i nić dentystyczną

• ograniczyć lub zrezygnować z cukru w diecie (szkodliwe mogą być też owoce jedzone w namiarze

• rzucić palenie

• regularnie odwiedzać stomatologa (raz na pół roku)

• usuwać kamień nazębny.

 

Zdaniem eksperta:

Dr Jacek Tulimowski, Specjalista ginekolog-położnik-ultrasonolog-kolposkopista

 

Czy zęby mają coś wspólnego z ciążą?

Wbrew pozorom bardzo dużo! Przede wszystkim zepsute zęby mogą bezpośrednio wpłynąć na obniżenie płodności, z czego kobiety na ogół nie zdają sobie sprawy. Natomiast wszystkie panie planujące ciążę powinny przed rozpoczęciem starań o dziecko odwiedzić dentystę i wyleczyć zęby, bo później nie wszystkie zabiegi stomatologiczne mogą być wykonywane. W ciąży też trzeba systematycznie odwiedzać stomatologa, bo to czas głębokich, fizjologicznych zmian w organizmie kobiety. Mogą one mieć wpływ na zdrowie jamy ustnej przyszłej matki, co wynika ze zwiększonego przepływu krwi w dziąsłach oraz skłonności do ich obrzmienia i zapalenia przyzębia. Jak wynika z badań naukowców, nieleczone stany zapalne i choroby zębów zwiększają ryzyko przedwczesnego porodu aż siedmiokrotnie. Jednocześnie wyniki badań pokazują, że powinniśmy pamiętać o potencjalnym wpływie złego stanu zdrowia przyzębia matki na rozwijający się płód. Dziecko matki, która ma przewlekły stan zapalny może urodzić się z niską wagą urodzeniową. W czasie ciąży też łatwiej o próchnicę, bo zmienia się PH śliny, co ułatwia rozwój drobnoustrojów. Kobiety też częściej sięgają po słodycze, co źle wpływa na stan uzębienia. Nie bez przyczyny w karcie ciąży konsultacja stomatologiczna jest zalecana.

 

Jak to wygląda we praktyce? Kobiety w ciąży chodzą do dentysty?

Niestety, w ciąży kobiety są bardziej przewrażliwione, co jest oczywiście zrozumiałe i czasem boją się chodzić do dentysty, bo myślą, że jakiś zabieg może zaszkodzić ich dziecku. Efekt jest odwrotny. Pacjentki, które w czasie ciąży nie chodzą do stomatologa mogą mieć potem ich zęby były w opłakanym stanie Dlatego do znudzenia mówię: leczenie zębów w każdym trymestrze ciąży jest bezpieczne. Przez całą ciążę można leczyć próchnicę, leczenie kanałowe jest możliwe, ale tylko w pierwszym trymestrze i z tym leczeniem trzeba będzie poczekać do porodu. Chyba, że stomatolog dysponuje nowoczesnym sprzętem i leczenie kanałowe będzie odbywało się pod mikroskopem i nie będzie konieczne zdjęcie RTG.

 

Co ze znieczuleniem w czasie leczenia zębów?

Tu na pewno warto zastanowić się, bo jeżeli jest to mały ubytek, to warto zrezygnować ze znieczulenia. Oczywiście zawsze trzeba poinformować dentystę o ciąży, jeżeli jest to na przykład pierwszy trymestr, to on zdecyduje o dalszym przebiegu leczenia.

 

Zdaniem eksperta:

Osoby z problemami kardiologicznymi powinny wyjątkowo starannie dbać o zęby.

 

Prof. Piotr Jankowski

I Klinika Kardiologii i Nadciśnienia Tętniczego Instytut Kardiologii, Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum w Krakowie, dyrektor Kongresu Kardiologia Prewencyjna

 

Co choroby układu krążenia mogą być powiązane z nieleczonym uzębieniem?

Stan uzębienia sprzyja występowaniu chorób układu krążenia, w szczególności miażdżycy i jej konsekwencjom, takim jak zawał serca czy udar mózgu. Sprzyja też występowaniu takich poważnych chorób jak infekcyjne zapalenie wsierdzia. Z populacyjnego punktu widzenia najważniejszymi, związanymi ze złym stanem uzębienia chorobami są schorzenia powiązane z rozwojem miażdżycy. Rozważa się kilka przyczyn tego ścisłego związku. Po pierwsze pacjenci, którzy mają miażdżycę to często osoby, które ogólnie zaniedbują swoje zdrowie, w tym stan uzębienia. Inaczej mówiąc: osoby niedbające o zęby to często palący papierosy, nie odżywiający się zdrowo, nie dbający o regularną aktywność fizyczną. Te osoby częściej mają wysokie ciśnienie tętnicze i duże stężenie cholesterolu. Z drugiej strony wskazuje się na bezpośredni związek chorób przyzębia z rozwojem miażdżycy: nieleczone zapalenie przyzębia sprzyja rozwojowi różnych chorób o charakterze zapalnym, w tym przede wszystkim miażdżycy, która jak obecnie wiemy jest formą zapalenia ściany naczyń spowodowanego między innymi cholesterolem, toksynami znajdującymi się w dymie tytoniowym, czy wysokim ciśnieniem tętniczym.

 

Ponadto nasze badania wskazują, że choroba przyzębia może mieć związek z występowaniem nadciśnienia tętniczego.

W zupełnie innym mechanizmie choroby przyzębia zwiększają ryzyko wystąpienia infekcyjnego zapalenia wsierdzia, które jest ciężką, często zagrażającą życiu chorobą. W czasie spożywania pokarmów, ale też przy nieumiejętnym szczotkowaniu zębów często dochodzi do mikrourazów dziąseł. W tych miejscach bakterie (namnażające się między innymi w kieszonkach dziąsłowych) z łatwością przedostają się do krwioobiegu. Bakterie te chętnie osadzają się i namnażają na chorobowo zmienionych strukturach serca, np. u osób z niektórymi wadami serca, a także z nabytymi wadami zastawek serca.


Trudno, żeby kardiolog doradza swojemu pacjentowi wizytę u stomatologa.

Dlaczego nie? Uważam, że nie ma znaczenia czy pacjent zgłasza się do kardiologa, urologa, ginekologa czy lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Zadaniem lekarza jest dbanie o zdrowie pacjenta. Kiedy do mojego gabinetu przychodzi pacjent i podejrzewam, że poza chorobą kardiologiczną, być może cierpi na inne schorzenie, np. przewodu pokarmowego lub gruczołu krokowego, często zalecam konsultację z innym specjalistą. Oczywiście, że badając chorego zwracam również uwagę na stan uzębienia. Naturalnie bez właściwego przygotowania i sprzętu nie mogę powiedzieć dokładnie, jaki jest ten stan, ale często widać gołym okiem, że jest fatalny. Jeśli podejrzewam, że zapalenie przyzębia przyczynia się do schorzenia kardiologicznego, albo pogarsza jego przebieg, zawsze sugeruję wizytę w gabinecie stomatologicznym. Tak jak na każdej wizycie, niezależnie od jej przyczyny, powinno być zmierzone ciśnienie tętnicze, a pacjent powinien być zapytany, czy pali papierosy, tak warto zwracać uwagę na stan uzębienia.

 

Czy jeżeli pacjent ma jakiś poważny zabieg, albo dozna dozna zawału serca lub udaru mózgu, to stan uzębienia może wpłynąć na rokowania? Czy to jest ze sobą powiązane?

Oczywiście! Rokowanie po zawale serca czy udarze mózgu pacjenta o fatalnym stanie uzębienia jest gorsze niż u osób, które mają zdrowe zęby. Dlatego zwracamy na to uwagę. Warto dbać o zęby, a w szczególności dotyczy to osób ze schorzeniami kardiologicznymi. Wystarczy wykonywanie systematycznie prozaicznych czynności jak szczotkowanie zębów codziennie, co najmniej dwa razy.

 

Alicja  Dusza

 

Oryginalnie materiał pojawił się w magazynie Ach! Na Zdrowie.

 

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
manieczka (Ocena: 5) 20.02.2018 18:36
Unikam cukru, piję niegazowaną cisowiankę, myję zęby po każdym posiłku i jak ponad 20 lat żyję tak ani jednej dziury w stałych zębach nie miałam. W sumie na kontroli to mi tylko dentystka kamień ściąga. Córka też nie ma próchnicy w przeciwieństwie do rówieśników w przedszkolu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo