Solarium – tak czy nie?

Opalanie w solarium wciąż uważamy za niegroźny relaks. Wydaje się nam, że słońce, nawet sztuczne, poprawia nastrój, przyspiesza produkcję witaminy D i poprawia wygląd skóry. Czy na pewno można o solarium myśleć z pełną beztroską?
Solarium – tak czy nie?
fot. iStock
06.02.2018

W swoim ostatnim raporcie Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że opalanie w solarium jest nawet bardziej niebezpieczne dla zdrowia i życia, niż dotychczas sądzono. Według najnowszych badań, ryzyko wystąpienia raka skóry wzrasta u osób, które zaczynają korzystać z solarium przed 20 rokiem życia. U tych, które trafią tam po raz pierwszy przed 35. rokiem życia, ryzyko wystąpienia najgroźniejszego czerniaka złośliwego wzrasta o 75 procent! Jeśli nie zaczniemy odpowiednio chronić się przed promieniowaniem UV, występowanie raka skóry wzrośnie aż trzykrotnie w ciągu 20-30 lat.

 

To już pewne

Wpływ na choroby nowotworowe skóry na skutek zbyt intensywnej ekspozycji na promienie UV jest już udowodniony naukowo ponad wszelką wątpliwość. I nie chodzi tylko o wylegiwanie się na słońcu na plaży, ale i o to w solarium. Niestety, wciąż w naszym polskim klimacie, gdzie jesienią i zimą brakuje słońca uznajemy, że opalenizna to symbol zdrowia, energii i przynależności do klasy uprzywilejowanej. Trudno w to uwierzyć, ale  kampanie informacyjne na temat szkodliwości promieni UV nadal odnoszą mizerny skutek i niezbyt przekonują zwolenników opalonej skóry. Statystyki potwierdzają, że z solarium  korzystamy  zbyt często i zbyt intensywnie. Z całą pewnością przyczyniają się do tego  obiegowe opinie, że to właśnie tam odzyskamy dobry humor i samopoczucie w pochmurny dzień, że będziemy mieli więcej witaminy D, a obolałe kości rozgrzeją się i będą zdrowe, oraz że wpłynie to korzystnie na nasz wygląd. Niestety, za te poglądy płacimy często zbyt wysoką cenę, jaką jest nowotwór skóry, którego można uniknąć przestrzegając podstawowych zasad umiarkowanego korzystania z opalania.
W połowie września sejm uchwalił prawo zakazujące korzystania z solariów dla celów pozamedycznych przez osoby poniżej 18 roku życia. Cieszą się z tego zarówno dermatolodzy, jak i onkolodzy. Liczą na to, że takie działanie odwróci niebezpieczny trend panujący w naszym kraju stałego wzrostu zachorowań na nowotwory skóry, w tym bardzo groźnego czerniaka. W krajach, gdzie podjęto podobne decyzje administracyjne udało się ograniczyć zapadalność na te choroby.

 

Gorsze od słońca

W wielu komentarzach zwolenników  opalenizny  zakaz korzystania z solariów jest błędnie interpretowany i budzi złość. Jednak warto wiedzieć, że nieletni nie powinni w ogóle opalać się solarium, a osoby do 30 roku życia – korzystać z niego bardzo umiarkowanie. Przede wszystkim   dlatego, że poparzenia młodej skóry są najgroźniejsze i zwiększają ryzyko zachorowanie w nieodległej  przyszłości. Coraz więcej młodych osób ma zdiagnozowany nowotwór skóry z powodu nadużywania kąpieli słonecznych, tych naturalnych i tych sztucznych.  Konstruktorzy solariów w pewnym momencie  uwierzyli, że uda im się w lampach całkowicie wyeliminować promienie UVB odpowiedzialne za poparzenia, ale niestety do tej pory nie okazało się to możliwe. Wprawdzie promieniowanie w lampach UVA do UVB jest podobne emitowanego przez słońce, ale emisja jest kilkadziesiąt razy silniejsza niż w naturze. Dlatego 10 minut spędzonych na łóżku samoopalającym równa się kilkugodzinnej ekspozycji na promieniowanie słoneczne.

 

Uwaga na oczy

Na dodatek w solarium rzadko zabezpieczamy się kremem z filtrem, po to by przyspieszyć zmianę koloru skóry. Taka sztuczna kąpiel słoneczna szybko degraduje kwasy nukleinowe i białka w skórze. Kilkukrotne poparzenie przez lampy naświetlające poważnie zwiększa ryzyko nowotworu. Opalanie nie służy także urodzie, bo niszczy strukturę kolagenu i elastyny, co znacznie przyspiesza proces fotostarzenia się skóry. Konsekwencje  nie przerażają od razu, bo są oddalone w czasie, ale trudno naprawić i usunąć powstałe w wyniku opalania przedwczesne zmarszczki. Trzeba też pamiętać, że opalanie w solarium jest niebezpieczne dla oczu. Nie wystarczy opalać się z zamkniętymi powiekami. To za mało, koniecznie trzeba nakładać specjalne ochronne okulary. Silne światło może spowodować podrażnienia i zapalenie spojówek. A, co znacznie bardziej niebezpieczne, doprowadzić do uszkodzenia soczewki oka i przyspieszenia rozwoju zaćmy. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV skutkować może uszkodzeniem siatkówki tzw. retinopatią słoneczną oraz prowadzić do fotochemicznego uszkodzenia najbardziej odpowiedzialnej za widzenie części oka – plamki żółtej. Są to uszkodzenia trwałe i nieodwracalne.

 

Nie opalaj się w solarium, jeśli:

  • nie ukończyłeś 18 lat – bezwzględny zakaz
  • masz jasną karnację, fototyp I lub II, jeśli masz świeże blizny pooperacyjne lub jesteś w trakcie rekonwalescencji po zabiegach laserowych
    • jeśli zażywasz leki fotouczulające np. przeciwbólowe, przeciwpadaczkowe, moczopędne, retinoidy, niektóre antybiotyki
    • jeśli masz infekcję wirusową lub bakteryjną, gorączkę
  • jeśli masz trądzik lub inny zapalny stan skóry, opryszczkę, albo popękane naczynka, pokrzywkę
    • jeśli cierpisz na nowotwór, choroby sercowo-naczyniowe, choroby tarczycy, epilepsję

 

Jeśli korzystasz z solarium od czasu do czasu, pamiętaj:

• zastosuj kremy z filtrem i okulary ochronne
• zadbaj o to, by twoja skóra była całkiem sucha, nie używaj tuż przed wejściem do solarium dezodorantu ani perfum
• po opalaniu posmaruj skórę mleczkiem nawilżającym
• sprawdź czy lampy spełniają normę opisaną jako 0,3W/m2
• dostosuj czas opalania do typu skóry (10 minut to czas absolutnie wystarczający)
• zawsze pytaj, czy łóżko na którym się kładziesz jest zdezynfekowane (można nabawić się wielu uciążliwych chorób skóry, m.in. łupieżu pstrego)

 

Marta Królikowska

 

Oryginalnie materiał pojawił się w magazynie Ach! Na Zdrowie

 

Komentarze (18)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 07.02.2018 18:40
Widać,żę niegdy nie byłyście za granicą oprócz Horwacji i Egiptu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.02.2018 01:18
Co jeszcze? Fryzjer, solarium, siłownia, kosmetyki, dobre jedzenie, ubrania itd.? Skąd kobiety maja na to wszystko brać pieniądze?...
odpowiedz
Justyna (Ocena: 5) 06.02.2018 22:57
Solarium nie nie nie i jeszcze raz nie! Jako nastolatka duzo korzystalam ale wtedy jeszcze nie bylo az tak rozpowszechnionej wiedzy ze az tak szkodzi itd. A po kilku latach sie zaczelo... Juz 10 znamion usunelam bo zaczely sie zmieniac, ciemniec, zmieniac ksztalt. W pore je zauwazylam i nic sie nie stalo ale dermatolog mowila ze gdybym to zostawila to mogloby sie to zle skonczyc bo skoro znamie zaczyna sie zmieniac to znaczy ze cos sie z nim dzieje. I moglo to byc efektem solarium. BARDZO ODRADZAM
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.02.2018 14:29
A potem pieprzyków, piegów, przebarwień jak mrówek.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.02.2018 08:52
Ja chodzę na solarium, raz na 2 miesiące kiedy wyjeżdżam lub mam jakąś imprezę i chcę ładnie wyrównać koloryt i idę na 8 min. Ogólnie z natury mam ciemniejszą karnację. W dzisiejszych czasach wszystko szkodzi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo