Anna Lewandowska zdradziła, o której budzi ją mała Klara

25 Stycznia 2018

Fit-mama raczej się nie wysypia.

Anna Lewandowska

Każda mama wie, że trudno o spokojny sen przy małym dziecku. Maluchy bardzo często budzą się w środku nocy, domagając się posiłku lub zmiany pieluszki. Kiedy ząbkują, jest jeszcze trudniej. Ostatnio przekonała się o tym Ania Lewandowska, która jedną ze swoich nieprzespanych nocy opisała na Instagramie:

- Uroki bycia mamą. Katarek, ząbki, nieprzespana noc. Tulimy się. Znacie to mamuśki, prawda? Kto jak nie MY, rodzice.

Przypomnijmy: Lewandowska żali się na Instagramie: Katarek, ząbki, nieprzespana noc

Dzisiaj z kolei podzieliła się z fanami informacją, od której godziny jej córeczka nie śpi.

- Calineczka, mimo pobudki o 4:40... Mam te moc, mamy mają moc – podpisała urocze zdjęcie z Klarą.

Tym, na co warto zwrócić uwagę, jest poduszka na kanapie ze zdjęciem… Roberta Lewandowskiego.

Słodka rodzina?

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 16:20:13

Jeżeli dziecko nie przesypia calych nocy po 3 miesiacu zycia, to ma zaburzenia snu. Najwyraźniej pani Anna uważa, że należy chwalić sie swoja nieudolnością w pielęgnacji dziecka. Pewnie zaraz odezwą się oburzone mamusie, że dziecko tak działa, ze nieprzesypia nocy, ze karmić piersia trzeba co godzinę, a tak naprawdę nie ucząc dziecka przesypiania nocy i budząc je co chwila na kramienie robią mu krzywdę, która bedzie rzutowalana całe przyszle życie dziecka, ale tak to jest jak wmawia sie kobietom, ze mają być zywymi smoczkami i odpowiedzią na każde kwekniecie dziecka jest cyc, a cyc ma służyć do karmienia i powinien byc pidawany kiedy dziecko jest glodne, a nie zeby nie bylo upierdliwe i to nie moje wymysły tylko zalecenia pediatrów badających czemu amerykańskie są dzieci sa grube i nieznosne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 18:32:44

A co jak się nie karmi, nie budzi dziecka tylko samo się przebudza? Wie pani, że nie każdy chodzi jak w zegarku? Cudownie gdy 2-3 miesięczne dziecko przesypia już całe noce, ale niestety często i roczniaki budzą się po kilka razy w nocy i trzeba pomóc im usnąć. Przebudzanie się w nocy to NIE tylko chęć cycka czy jedzenia, ale zły sen, jakiś dzwiek, przypływ energii itp. Jeśli ktoś chce traktowac każde dziecko tak samo niezależnie od tego jaki ma temperament to gratuluję. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 18:44:27

To ciekawe, że takie problemy występują bardzo niewielu krajach, głównie USA i w krajach wzorujących się na stanach, gdyby pojechała pani do Francji, czy Szwecji dowiedziałaby się pani, że gdyby ich dzieci miałyby się tak zachowywać to chyba nikt by się na nie nie decydował, proszę nie mylić nocnego rozbudzania dziecka, bo mamię się wydaję, że się obudziło z rzeczywistymi potrzebami dziecka, niestety polskie położne robią matkom i dzieciom ogromną krzywdę karząc latać do dziecka na każde kwęknięcie, zwykle dziecko po 10 minutach samo zasypia jeśli się go nie rozbudzi, bo tak działają cykle snu noworodka, a rodzice przeszkadzają w ich skracaniu powodując zaburzenia snu u dzieci. Wystarczyłoby popytać osoby starsze czy ich dzieci tak źle spały jak dzieci w dzisiejszych czasach i nagle okazałoby się, że ten problem pojawił się całkiem niedawno, kiedy w PRlu kobiety poszły do pracy i zamiast czerpać wiedzę o macierzyństwie od starszych postanowiły być mądrzejsze i tak wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie poszła w naszym kraju w niepamięć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 20:33:04

Serio? 10 minut i się uspokoi? Może jeszcze pani napisze, że dziecku trzeba dać się wypłakac? Większość dzieci w domach dziecka też nie płacze, bo wie, że to nic nie da. Dziecko potrzebuje czułości a nie tresury. Prędzej czy później każde nauczy się spać normalnie, ale wtedy gdy i ono będzie na to gotowe, a nie na siłę, bo rodzicowi tyłka już po miesiącu nie chce się podnieść. Jeśli ktoś miałby się nie decydować na dziecko dlatego, że trzeba by było w nocy do niego wstawać to fakt, lepiej by go nie miał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 20:35:43

A tak poza tym nie wiem czy wie pani, że tą "tajemną wiedzą" wielu osób z wcześniejszych pokoleń było maczanie smoczka w alkoholu lub brak reakcji na jego kwilenie i płacz. W końcu ryby i dzieci głosu nie miały. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 21:17:05

Obawiam się, że mylą panie tresurę z wychowaniem dziecka. Oczywiście, że dzieckiem płaczącym kiedy jest ku temu powód należy się zająć, problem z polskimi matkami jest taki, że nie umieją rozpoznawać rodzaju płaczu dziecka i nikt im nie tłumaczy faz snu niemowlęcia, co jest podstawową wiedzą przekazywaną przez francuskie położne. Od 18 lat mieszkam we Francji, jestem żoną francuza i wychowuję dzieci po francusku, a tu stosuję się od lat te same metody wychowawcze i niegrzeczne dzieci utożsamiane są z patologią. W klasie średniej praktycznie nie występuje coś takiego jak np. bunt 2 latka, bo dzieciom od pierwszych tygodni życia wpaja się różne zasady, już 4 miesięczne niemowlęta mają stałe pory posiłków, a dzieci nie robią w sklepie awantur o batonika, co widuję bardzo często kiedy przyjeżdżam do Polski. Często też muszę tłumaczyć Francuskim znajomym czemu polskie dzieci przyjeżdżające na wakacje z rodzicami zachowują się w taki, a nie inny sposób i dla nich jest nie do pojęcia, że dzieci zaczyna się wychowywać dopiero jak mają kilka lat, bo jak dziecko ma zrozumieć, że wcześniej wolno było mu wszystko, a nagle ma się wobec niego wymagania. Tutaj dzieci nie traktuje się jak dzieci tylko jak małych w pełni rozumnych ludzi, co wiele w życiu ułatwia. Wychowuję 4 dzieci w tym bliźnięta (15, 11 i 2x8 lat) i mimo, że każde ma innych charakter wszystkie są grzeczne, a ponieważ są grzeczne są szczęśliwe, bo brak zasad prowadzi do chaosu, który dzieci unieszczęśliwia. Ja nie muszę tłumaczyć teściowej, kiedy i jakie słodycze może dać wnukom, bo wiadomo, że mogą zjeść coś słodkiego tylko na podwieczorek, bo ta zasada jest uniwersalna dla całej klasy średniej we Francji. Nie muszę krzyczeć na dzieci, czy dawać klapsów, bo znają zasady panujące w domu i nie muszę im tłumaczyć jak mają zachowywać się w gościach, bo to też jest uniwersalne. W Polsce nie uczy się dzieci cierpliwości, rodzice są na każde skinienie, co prowadzi do frustracji w związku i nazwijmy rzeczy po imieniu wychowania rozwydrzonych bachorów, które wyrastają na sfrustrowanych i roszczeniowych dorosłych. Dodatkowym problemem polskich matek jest "dziecięcy wyścig szczurów" czyli staranie się by dziecko było lepsze niż dzieci koleżanek, znało 8 języków w wieku 4 lat, tańczyło w balecie i grało na flecie. Tutaj nikt nie chwali się takimi "osiągnięciami dzieci jak chodzenie na milion pięćset zajęć dodatkowych, dzieci nie są wychowywane w poczuci niezdrowej wyjątkowości i choć rodzice rozwijają talenty i zainteresowania dzieci nie robią z tego wielkiego halo. W Polsce dopiero od niedawna mówi się o tym jak zły sposób chwalenia może zniszczyć pewność siebie dzieci, co we Francji stosowane jest od lat. Moje dzieci otrzymują dużo miłości i wsparcia, a przede wszystkim otrzymują rutynę, która daje im poczucie bezpieczeństwa, co jest o wiele lepsze od rozpuszczania dzieci "bo są przecież takie malutkie, słodziutkie to wszystko im wolno nawet zniszczyć rodzicom życie". Drogie mamy zastanówcie się kiedy i o co ostatnio kłóciłyście się z mężem lub partnerem? Ja ostatnio kłóciłam się z mężem z okazji wyborów prezydenckich we Francji, bo nasze dzieci nie sprawiają kłopotów, mamy czas dla siebie i dla nich, mamy czas na rozwijanie swoich pasji i karier zawodowych, a ponieważ aktywnie pomagają w obowiązkach domowych żyjemy w przytulnym otoczeniu nie mamy powodów do kłótni, bo we Francji dziecko jest dopełnieniem rodziny, a nie kulą u nogi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 21:24:15

Dodam tylko, że oczywiście jeżeli pasuje paniom homonto jakie sobie panie założyły żeby unieszczęśliwiać siebie, swoich partnerów i przede wszystkim dzieci to proszę tylko nie płakać potem jakie macierzyństwo jest ciężkie, a dzieci w dzisiejszych czasach niegrzeczne,bo nie sztuką jest dziecko urodzić i sprawić żeby jakoś dohulało do skończenia 18 lat, sztuką jest wychować dobrego, pracowitego i zaradnego dorosłego człowieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-25 22:03:31

Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe o czym Pani pisze. Niestety w Polsce z pokolenia na pokolenie przechodzą te niezbyt dobre "metody wychowawcze" a dopiero jak poznaje się nową kulturę oczy się otwierają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-01-26 15:09:41

Ale masz kijaszka w du.pie! :D A kiedy, że tak zapytam pani Francuzki, dziecko może być dzieckiem? :D Dobrze, że moi rodzice wychowywali mnie "po polsku".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-26 17:32:51

Oj nie wiem, czy tak dobrze... Odpowiedź na komentarz na wysokim poziomie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz