Thiago Cionek skomentował swoją samobójczą bramkę: „Stało się najgorsze, co może się stać na mistrzostwach świata”

20 Czerwca 2018

Padły szczere słowa...

Thiago Cionek

Mecz pomiędzy Polską a Senegalem zakończył się dla nas źle. Przegraliśmy. Chociaż dla polskiej reprezentacji nie oznacza to końca udziału w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej, nie zaczęliśmy najlepiej. Sytuację bardzo przeżywa zwłaszcza Thiago Cionek – obrońca polskiej reprezentacji. Można powiedzieć, że w wyniku jego interwencji Senegalowi udało się zdobyć pierwszego gola. Tę sytuację oraz mecz skomentował na łamach portalu eurosport.interia.pl.

10 sexy powodów, żeby oglądać Mundial ♥

„Jeszcze nie analizowałem tej sytuacji z pierwszej połowy. Nie widziałem dokładnie, jak ta bramka padła. Wiem, że stało się najgorsze, co może się stać na mistrzostwach świata – czyli kontuzja albo samobój. Niestety, przytrafiło mi się to drugie. Starałem się asekurować Wojtka Szczęsnego. Rywal nie uderzył dokładnie, nie zdążyłem położyć nogi idealnie. No i stało się… Później starałem się szybko wrócić do gry i pomagać. Drużyna walczyła do końca. Wiem, że nie mamy teraz dużo czasu, aby patrzeć do tyłu. Oczywiście musimy wyciągnąć wnioski z dzisiejszych błędów. Na pewno stać na dużo więcej” – czytamy.

Jeżeli chodzi o cały mecz, Cionek wypowiedział się, że był trudnym przeżyciem dla całej drużyny. Podkreślił, że reprezentacja dała z siebie wszystko. „Nie potrafiliśmy zaprezentować się z naszej najlepszej strony. Wiadomo, że umiemy o wiele więcej niż pokazaliśmy dzisiaj. To był ciężki mecz. Dwie bramki przypadkowe, jeżeli mogę tak powiedzieć. Oczywiście mogliśmy lepiej się zachować w tych sytuacjach. Potrafiliśmy zdobyć bramkę kontaktową, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Włożyliśmy w ten mecz dużo energii, ale wiadomo, że w pierwszym spotkaniu zawsze jest trudniej. Mam nadzieję, że ten stres, presja już z nas zejdą. Teraz postaramy się odzyskać energię i nie popełnić tych samych błędów, aby w meczu z Kolumbią zupełnie inaczej się zaprezentować.

Sportowiec opowiedział również, co myśli na temat gry Senegalu. „Oni czekali na nas, a my na nich. Takie było podejście obu stron na początku meczu. Podania, którymi staraliśmy się omijać ich linie, pozwalały im na kontrataki. To agresywna, silna drużyna. Wiadomo, że jak się przegrywa 0:1, trzeba coś więcej robić, wymusić. Niestety, tak się dzisiaj to ułożyło, ale na tym meczu nie kończą się dla nas mistrzostwa. Będziemy starać się odbudować psychicznie” – zakończył swoją wypowiedź..

Czekamy zatem na mecz z Kolumbią.

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-21 23:01:28

"Będziemy starać się odbudować psychicznie" ? wy debile ? a co ma powiedziec narod ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-20 17:44:18

Jaki wstyd jak oni grali-cały swiat o tym mowi. Ja mieszkam w UK to media o tym mówią,a moja siostra uwaga-godzinka po meczu dzwoni do mnie z Hiszpani i mi opowiada,ze u nich w TV hiszpańskiej o Polsce mówią jak przegrali-takze to juz sie pewnie rozeszło po krańce swiata. Najgorzej to ma chyba kapitan drużyny i trener,ktorzy musza sie tłumaczyć z debilizmu niektórych piłkarzy,bo sorry,ale zostawić pusta bramkę to trzeba byc debilem,o samobójczym golu nie wspomne-wogole oni tak grali jakby byli USTAWIENI,bo az sie wierzyc nie chce,ze tacy gracze uzdolnieni po pierwsze biegają jak panienki i baletnice,a po drugie popełniają tak podstawowe błędy jak samobój,czy opuszczenie bramki na 5 czy wiecej metrów

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2018-06-20 21:26:55

Nie wiem czy oglądałaś mecz, czy tylko czytałaś o nim. Bramka dla Senegalu nie powinna być uznana. Gość nawet nie był w polu, nagle wyskoczył jak filip z konopii, bo zobaczył piłkę i wbił ją do bramki. Jak dzieci na boisku szkolnym, takie coś moim zdaniem w ogóle nie powinno być uznane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-21 01:54:00

Zrozum,ze akurat trenera guzik interesuje skad kto wyskoczyl,tylko interesuje go fakt dlaczego zawodnik opuscil swoja pozycje. Jezeli ma stac na bramce i jej pilnowac,bo po to mu placa to niech wykonuje obowiazki jak nalezy-jak przyslowie glosi "nadgorliwosc gorsza od faszyzmu"-ja domyslam sie,ze facet chcial pomoc kolegom,ale kazdy w pilce noznej ma wyznaczone swoje zadanie,swoja pozycje i niech sie tego trzyma. Mecz ogladalam z rozdziawiona jadaczka,kiedy tylko zobaczylam stado czarnych lecacych jak bawoly jakies na polska bramke i...PUSTA BRAMKE :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-20 16:30:22

Jeśli oni na tym meczu dali z siebie wszystko, to lepiej niech już dziś jadą do domu i nie upokarzają Polski w niedziele...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-20 13:26:33

gorzej być nie mogło i taka jest prawda

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1