Bloger nagrał swoją śmierć. Chciał pochwalić się wężem, a ten go ukąsił…

27 Września 2017

Do ostatniej chwili relacjonował, jak drętwieją mu mięśnie…

Arsłan Walew

Chyba trudno wyobrazić sobie bardziej medialną śmierć niż ta, o której od kilku dni piszą wszyscy. Niejaki Arsłan Walew transmitował bowiem ostatnie chwile swojego życia… na Instagramie. 31-letni bloger zaplanował transmisję na żywo, w której chciał pochwalić się swoim ulubionym jadowitym wężem – czarną mambą. W czasie nagrania zwierzę go jednak niespodziewanie ukąsiło. Był to początek tragedii, którą obserwatorzy mogli oglądać w czasie rzeczywistym.

Co zadziwiające w tej całej historii, 31-latek początkowo w ogóle nie przejął się ukąszeniem. Zaprezentował ranę widzom, ale nie prosił o pomoc, sam także jej nie szukał. Stopniowo zaczęły mu drętwieć mięśnie, a mowa stała się coraz bardziej niewyraźna. Zanim zmarł, powiedział tylko, że na swoim telefonie zostawił wiadomość dla żony. Jeden z obserwatorów zadzwonił w końcu po karetkę, ale dla Arsłana było już za późno. Nie żył.

Spokojne zachowanie mężczyzny przed kamerą wywołało falę przypuszczeń, że nie był to zwykły wypadek, a… samobójstwo. Za tą hipotezą przemawia także fakt, że Walew miał ogromne, bo aż 20-letnie doświadczenie w zajmowaniu się wężami. Wcześniej pracował także w zoo. Być może więc celowo sprowokował swojego „pupila” i dał mu się ukąsić.

Jaki mógł mieć powód do tego, by targnąć się na własne życie? Podobno nie układało mu się z żoną. Swego czasu oskarżał ją o zdrady, a nawet pobił, za co przepraszał potem publicznie. Być może wiec małżeńskie problemy sprowokowały go do tego, by popełnić samobójstwo.

Zobacz także: Zmarła najgrubsza kobieta świata. Ważyła aż... (Absolutny rekord)

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (4)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-27 13:17:35

skoro doskonale wiedział, co mu grozi i nie zadzwonil natychmiast po pomoc lub o nia natychmiast nie poprosil, to na bank bylo samobojstwo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-27 13:25:04

z drugiej strony skoro od 20 lat zajmował się wężami to po ukąszeniu wiedział, że nie ma dla niego ratunku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-28 00:25:25

jak to nie ma ratunku? jasne, że jest - tylko liczy się czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wiki
(Ocena: 5)
2017-11-11 12:23:26

W wiki

W Wikipedii działanie jadu opisane jest tak, że szybko paraliżuje natomiast zabija po kilku godzinach. Nie rozumiem więc całej sprawy, jeśli do tego człowieka przyjechała pomoc to mógł dostać antidotum i przeżyć. Innymi słowy... Nie było żadnej mamby, fake news.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1