Farbowanie - w domu czy u fryzjera?

Niestety nie każdy zabieg wykonasz sama. Przeczytaj, kiedy możesz pozwolić sobie na farbowanie w zaciszu własnego domu, a kiedy lepiej oddać się w ręce specjalisty.
Farbowanie - w domu czy u fryzjera?
01.06.2008

Paleta kolorów farb do włosów jest ogromna. Jeżeli odpowiednio wybierzemy odcień dla siebie, możemy nie tylko nadać fryzurze blasku, ale także optycznie ożywić cerę czy rozjaśnić spojrzenie. Kiedy wybrać się do fryzjera?

1. Kiedy masz ochotę na relaks w salonie.

2. Kiedy nie chce ci się samej nakładać mieszaniny na włosy bądź obawiasz się skutków tego działania.

3. Kiedy pragniesz uzyskać wyjątkowy, niespotykany kolor, wymagający zmieszania kilku farb w różnych odcieniach.

4. Kiedy masz włosy słabe i zniszczone - lepiej nie eksperymentować z nimi w domu (pomyśl, że jeśli kolor nie wyjdzie taki, jakbyś chciała, będziesz zmuszona powtórzyć zabieg, szkodząc włosom jeszcze bardziej).

4. Kiedy chcesz uzyskać pasemka bądź inne „efekty specjalne” - tylko wizyta w gabinecie będzie gwarancją powodzenia.

Zanim zaczniesz własnoręcznie nakładać farbę na włosy, zastanów się kilka razy. Niestety po ulicach spacerują całe rzesze królików doświadczalnych, których czupryny są skutkiem nieudanego eksperymentu. Mamy nadzieję, że z dnia na dzień ich zastępy będą ulegać pomniejszeniu.

Macie na koncie jakąś przygodę związaną z farbowaniem? Podzielcie się nią z nami koniecznie.

Polecane wideo

Komentarze (98)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 23.04.2015 21:15
U fryzjera oczywiście. Jest relaks, są profesjonalne kosmetyki (mi zresztą fryzjer zawsze potem podpowie co mogę sama kupić w internecie, np na trena.pl) i pewność, że ktoś zrobi to dobrze :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.03.2014 19:52
Ja mam naturalnie prawie czarne włosy, rozjaśniałam je najpierw sama, poprawili mi to na pokazie fryzur i zostałam blondynką. Rozjaśnianie samych odrostów w domu było łatwe, ale przez częste farbowanie tymczasowe na różowo nabrały ciepłego odcienia. Chciałam to naprawić w pobliskim salonie fryzjerskim - pani uparła się, że odrosty rozjaśni farbą. Nałożyła ją dwa razy, a I TAK zostałam z żółtkiem na głowie. Nigdy więcej.
odpowiedz
Wera (Ocena: 5) 04.03.2014 08:42
Ja od gimnazjum maluję włosy (teraz już pracuję). W gimbazie malowałam wakacyjnie, szamponetkami. Eksperymentowałam z kolorem. W liceum zaczęłam malować (również w domu) farbami trwałymi, na czarno. Gdzieś w okolicach 3 klasy zapragnęłam odmiany - zamarzyły mi się rude. Więc siup do drogerii po rozjaśniacz... efekt był.. okropny, jednak dałam włosom odpocząć i po miesiącu przemalowałam znów na czarno. Dziś już minęły jakieś 2 lata od tego incydentu. Mam włosy do ramion (bo znów miałam ochotę coś w sobie zmienić) teraz je odżywiam, dbam o nie, bo chcę by były silne. Marzy mi się taki "naturalny" odcień, zbliżony do mojego sprzed malowania. Zapuszczam i czekam, aż sięgną za biust (trochę się jeszcze naczekam), a potem pójdę do specjalisty - nie będę już nigdy rozjaśniać na własną rękę, nikomu nie polecam. Wolę by zrobił to ktoś z wiedzą i doświadczeniem, kto pomoże mi dobrać odpowiedni odcień farby i sprawi, że efekt będzie zadowalający :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.11.2013 08:32
Farbowalam zawsze w domu sama i ze smutkiem musze przyznac ze raz tylko u fryzjera i wtedy o maly wlos mi ich nie spalil tylko dlatego ze za mna w kolejce siedziala zniecierpliwiona mama ktora chciala zeby ostrzyc jej dziecko "w tej chwili, teraz"...
odpowiedz
charlotte1991 (Ocena: 5) 05.06.2013 15:45
Ja się boję,że w domu zrobię sobie krzywdę. W Pure Diamond mam pewność,że Pani zrobi piękne pasemka i pomoże mi do nich dobrać odpowiednią fryzurę:)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie