„Pandemiczna grzywka”. Dziewczyny znudzone kwarantanną masowo sięgają po nożyczki

Koronawirus zaczyna wpływać także na nasz wygląd.
„Pandemiczna grzywka”. Dziewczyny znudzone kwarantanną masowo sięgają po nożyczki
źródło: Instagram (instagram.com/lil_booty_luv)
27.03.2020

Kwarantanna trwa w najlepsze i na razie nie widać jej końca. Choć w większości mamy już serdecznie dosyć siedzenia w domu, to musimy się z tym pogodzić. Izolacja to jedyny skuteczny sposób na ograniczenie rozmiarów pandemii koronawirusa. Po prostu trzeba zacisnąć zęby i zaszyć się w czterech ścianach.

Zobacz również: 10 rzeczy, które codziennie robisz z włosami, a zdecydowanie nie powinnaś

Na dłuższą metę to oczywiście męczące, dlatego szukamy kolejnych sposobów na zabicie nudy. Tylko co ze sobą począć, kiedy posprzątaliśmy już całe mieszkanie, przeczytaliśmy wszystkie książki i nadrobiliśmy serialowe zaległości z ostatnich kilku miesięcy?

Wtedy do głowy przychodzą nam dziwne pomysły, na co najlepszym dowodem jest tzw. pandemiczna grzywka.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Beth Scherr (@beth.scherr)

Spokojnie, to nie objaw choroby, ale nadmiaru wolnego czasu. Tym terminem media i internauci określają zwiększoną skłonność do eksperymentowania z własnym wyglądem. Zamknięte w domach kobiety z całego świata, które nie mają dostępu do fryzjera, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce.

Nie mogłam już na siebie patrzyć, a mój ulubiony salon został zamknięty. Zaczęłam oglądać tutoriale w internecie i znalazłam przepis na własnoręcznie wykonaną grzywkę. Wzięłam prysznic, chwyciłam za nożyczki i po prostu to zrobiłam. Kwarantanna jeszcze trochę potrwa, więc w razie czego odrosną. Nie miałam nic do stracenia

- przekonuje cytowana przez „New York Post” studentka.

Zobacz również: Czy proste włosy zawsze wyglądają lepiej? Zobacz wymowne porównanie

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez 𝐂 𝐇 𝐋 𝐎 𝐄 (@chloevanovermeiren)

Okazuje się, że nie tylko ona wpadła na taki pomysł. W Sieci coraz większą popularnością cieszy się tag #pandemicbangs, czyli grzywka wykonana w czasie pandemii SARS-CoV-2. Dla wielu z nas to sposób na odświeżenie wizerunku w tych trudnych czasach. A także jedyna szansa na odważny eksperyment z wizerunkiem bez żadnych konsekwencji.

W końcu i tak musimy zostać w domach, więc nikt tego nie zobaczy. Zawsze może się jednak okazać, że nowa fryzura będzie strzałem w dziesiątkę, a my odkryjemy skrywany dotąd fryzjerski talent.

Skusisz się?

Zobacz również: 9 błędów, przez które Twoje włosy zawsze wyglądają na przetłuszczone

Zdecydowały się na grzywkę i... to był strzał w dziesiątkę. Porównaj zdjęcia!
Zdecydowały się na grzywkę i... to był strzał w dziesiątkę. Porównaj zdjęcia! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
Vicki (Ocena: 5) 28.03.2020 18:22
Polecam posiadanie długich włosów bez grzywki,w naturalnym kolorze ;)Fryzjera odwiedzam raz na kilka miesięcy,w domu oczywiście poddaje włosy drobnym zabiegom.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.03.2020 13:19
Modny będzie raczej "pandemiczny odrost" ;) Ja akurat zaczęłam zapuszczać naturalne w listopadzie, przed tym całym szaleństwem. Poniekąd jest mi teraz na rękę, że nie muszę się nikomu pokazywać na oczy (drastyczna różnica odcieni - na górze chłodny, mysi blond, a na reszcie intensywnie czerwony xD). Zdrowia, ludzie! To jest teraz najważniejsze, wygląd schodzi na dalszy plan.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.03.2020 00:40
Ja juz kilka miesiecy nie bylam w salonie fryzjerskim. Moje wlosy wolaja o pomste do nieba ... :/ Nie to jest teraz jednak wazne... Jakos wytrzymam, gdyz nie mam innego wyjscia. A sama z koloryzacja nie chce eksperymentowac w domu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.03.2020 09:33
ja się chyba nie odważę sama podciąć włosów
odpowiedz

Polecane dla Ciebie