Osiwiała z dnia na dzień. Poszła spać jako brunetka, a obudziła się z białymi włosami

To był dla niej koniec świata.
Osiwiała z dnia na dzień. Poszła spać jako brunetka, a obudziła się z białymi włosami
źródło: Instagram (instagram.com/saraissilver)
25.06.2019

Powoli mijają czasy, kiedy siwizna uważana była za coś wstydliwego. Kobiety coraz chętniej odsłaniają swoje srebrne włosy, a czasami wręcz farbują je na taki kolor, jeśli natura jeszcze ich nie dała. Do niedawna robiłyśmy jednak wszystko, by je ukryć. Koloryzacja traktowana była jako nieodłączny element pielęgnacji każdej zadbanej przedstawicielki płci pięknej.

Zobacz również: Ten sposób koloryzacji włosów wygląda bardzo dziwnie, ale efekt jest genialny

Ona coś o tym wie. Sara Eisenman przez ponad 15 lat walczyła z naturalną siwizną i była przerażona na myśl o jasnych odrostach. Wszystko po tym jak w wieku zaledwie 21 lat osiwiała praktycznie z dnia na dzień. Amerykanka utrzymuje, że pewnego ranka spojrzała w lustro i nie była już brunetką, jak dzień wcześniej. Jej włosy stały się białe.

Wpadła w ogromne kompleksy, których pozbyła się dopiero niedawno.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sara Sophia Eisenman (@saraissilver)

Moje włosy stały się siwe w błyskawicznym tempie. Dosłownie z dnia na dzień, kiedy miałam 21 lat. Pewnego dnia zorientowałam się, że mam srebrne odrosty na całej głowie. Poczułam się naprawdę staro, chociaż praktycznie byłam wciąż młodą dziewczyną

- wyznaje w rozmowie z mirror.co.uk.

Sara załamała się babcinym wizerunkiem i od tego czasu farbowała włosy regularnie co 2 tygodnie. Pomiędzy kolejnymi koloryzacjami wspomagała się szamponami koloryzującymi i innymi specyfikami, które miały ukryć siwiznę.

Tak bardzo się tym przejmowałam, że musiałam zafarbować włosy nawet na kilka godzin przed trafieniem na porodówkę, gdzie urodziłam syna

- wspomina.

Zobacz również: Zdziwiła się, kiedy fryzjer nałożył watę na jej głowę. Efekt okazał się niesamowity

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sara Sophia Eisenman (@saraissilver)

W wieku 37 lat, czyli 16 lat po tym jak osiwiała, kobieta stwierdziła, że nie chce być dłużej niewolnikiem koloryzacji. Postanowiła przestać się farbować, choć nie mogła liczyć nawet na wsparcie najbliższych. Ci krytykowali jej decyzję i ostrzegali, że z jasnymi włosami będzie wyglądała jak „wiedźma”.

Sara nie żałuje swojej decyzji, na co najlepszym dowodem jest jej profil na Instagramie. 44-latka stała się gwiazdą mediów społecznościowych, a jej znakiem rozpoznawczym jest właśnie piękna siwizna. Jej obserwatorzy są zgodni, że białe pukle idealnie do niej pasują.

Kolejny raz okazuje się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sara Sophia Eisenman (@saraissilver)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sara Sophia Eisenman (@saraissilver)

Zobacz również: Są bardzo młode i... już siwieją. Zobacz dziewczyny, które przestały się farbować

Poszły do fryzjera, a wyglądają jak po operacji plastycznej. To było ostre cięcie
Poszły do fryzjera, a wyglądają jak po operacji plastycznej. To było ostre cięcie - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 4 / 5
Real (Ocena: 2) 25.06.2019 13:54
Że tez nie ma paragrafu i więzienia na takie baby
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.06.2019 12:45
Przepięknie to wygląda. Jak zacznę siwieć, to będę nosić podobne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.06.2019 12:09
Pięknie bo równomiernie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie