Długo oszczędzała na wymarzoną fryzurę. Po powrocie do domu zalała się łzami

Tak wygląda balejaż ombre za 850 zł.
Długo oszczędzała na wymarzoną fryzurę. Po powrocie do domu zalała się łzami
źródło: mumsnet.com
02.06.2019

W ostatnich latach powstało wiele nowych salonów fryzjerskich, ale czy to oznacza, że więcej jest także profesjonalistów w tej dziedzinie? Bohaterka tej historii ma co do tego poważne wątpliwości. Młoda kobieta umówiła się na wizytę w popularnej sieci, wierząc w kompetencje personelu. Tym bardziej za taką cenę.

Zobacz również: Przyszła do fryzjera niemal łysa. Opuściła salon... z idealną fryzurą!

Brytyjka do tej pory unikała tak drogich miejsc, ale wreszcie postanowiła zrobić sobie porządek na głowie. A przy okazji poczuć się wyjątkowo. Cięcie i koloryzacja kosztowały ją 175 funtów, co przy aktualnym kursie daje ok. 850 zł. Za taką kwotę mamy prawo oczekiwać cudów.

Ona była zadowolona tylko przez chwilę. Po powrocie do domu nagle czar prysł - dowiadujemy się z jej wpisu na łamach mumsnet.com.

źródło: mumsnet.com

Odwiedziłam drogi salon. Nigdy nie zapłaciłam tak dużo za zajęcie się moimi włosami, ale bardzo zależało mi na balejażu ombre, więc długo na to odkładałam. A oto, co dostałam. Jestem naprawdę zrozpaczona. W salonie nie zorientowałam się, że jest aż tak źle. Fuszerkę dostrzegłam dopiero w naturalnym świetle.

Spędziłam tam 4 godziny (dwukrotnie więcej, niż zapowiadała, więc w międzyczasie obsługiwała też 2 inne klientki). Wyszłam zmęczona i wściekła, bo musiałam odebrać syna od teściowej. Dopiero po powrocie do domu mogłam spokojnie spojrzeć w lustro.

I jak teraz mam to reklamować, skoro siedząc w salonie nie pisnęłam ani słowa?

- zastanawia się internautka.

Zobacz również: Wyszła od fryzjera z włosami „na czeskiego piłkarza”. Włosy wypadały jej garściami!

źródło: mumsnet.com

„Masz pełne prawo narzekać. A wręcz obowiązek, bo to co masz na głowie nie wygląda na 850 zł”.

„Nad czym ty się jeszcze zastanawiasz? Totalnie schrzanione cięcie i koloryzacja. Wróć tam i zażądaj poprawki. Byle zrobił to ktoś inny”.

„Trudno nazwać to ombre. Włosy nagle przechodzą z brązu w blond, a chyba chodziło ci o delikatniejsze przejście”.

„Uroki drogich sieciówek. Sporo płaci się za znany szyld, więc brakuje pieniędzy na zatrudnienie specjalistów”.

„Myślę, że własnoręcznie zrobiłabym to sobie lepiej” - czytamy w komentarzach.

źródło: mumsnet.com

Jest aż tak źle?

Zobacz również: Fryzjerka „kreowała” jej włosy przez 4 godziny. Teraz kobieta musi ukrywać się w domu

Poprosiła fryzjerkę o poprawienie fatalnej koloryzacji. Wygląda JESZCZE GORZEJ
Poprosiła fryzjerkę o poprawienie fatalnej koloryzacji. Wygląda JESZCZE GORZEJ - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 4.63 / 5
gość (Ocena: 5) 02.06.2019 18:41
Nie wiem jak w Polsce, ale w UK naprawde ciezko jest znalezc dobrego fryzjera/salon. Ceny natomiast sa zabojczo wysokie. Ostatnio za kolor (blond, same odrosty), olaplex, botoks, podciecie i ulozenie zaplacilam (uwaga) ... £260!!! Nie bylam w prestizowym salonie ani nie w najdrozszej dzielnicy. Masakra 😳🤦‍♀️ Jesli ktora z Was mieszka w Londynie i moze kogos polecic prosze o namiary. Nie moge sobie pozwolic na to by placic takie sumy za wlosy, a dosc mam takze fryzjerow, ktorzy pala wlosy...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.06.2019 11:58
Miałam tak samo. Spędziłam w salonie 4h, wyszłam z szaro burymi włosami w kilku kolorach za 300zl W salonie efekt nawet spoko ale wiadomo tam jest inne oświetlenie lampa pierścieniowa itd. W domu płakałam. Minęło już 4msc a wlosy mi się krusza i łamią. Musiałam ściąć dobre 10cm a na tym nie koniec. Ciezko znaleźć dobrego fryzjera dlatego teraz zapusczam swoje naturalne włosy. Renomowany salon we Wrocławiu na Nowowiejskiej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.06.2019 07:22
Po co przeliczacie z funtów na złotówy? Żeby przyciągnąć magicznymi 850 zetami. Żałosne. Co za głupek tak robi. W Polsce za pasemka + strzyżenie zapłaciłam 150
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie