„Włosy nie mają płci” - salon fryzjerski wyrównuje ceny za usługi dla kobiet i mężczyzn

Koniec z dodatkowymi opłatami ze względu na płeć!
„Włosy nie mają płci” - salon fryzjerski wyrównuje ceny za usługi dla kobiet i mężczyzn
Fot. pexels.com
15.05.2019

Czy wiecie, czym jest tzw. pink tax, czyli różowy podatek? To sytuacja, gdy pewne produkty mają wyższe ceny tylko dlatego, że są przeznaczone dla kobiet. Widać to w wielu podstawowych przedmiotach codziennego użytku. Za kosmetyki, środki higieny, akcesoria czy ubrania kobiety przeważnie muszą zapłacić więcej, niż mężczyźni. Brytyjski dziennik “The Guardian” podaje, że kobiety płacą za zakupy średnio o 37 proc., niż mężczyźni. 

Zobacz również: Dlaczego kobiety zarabiają mniej od mężczyzn?

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by STOP THE PINK TAX (@stopinktax) on

Różnice w cenach ze względu na płeć klientów są widoczne także w sektorze usług. Wystarczy przejść się do pierwszego lepszego salonu fryzjerskiego, a przekonamy się, że tzw. widełki cen usług oferowane panom obejmują ceny o wiele niższe niż w przypadku pań. Można by pomyśleć, że nie ma w tym nic dziwnego – w końcu kobiety przeważnie noszą dłuższe włosy, niż mężczyźni, a praca nad ich fryzurami zajmuje więcej czasu i wysiłku. Ale coraz większa liczba fryzjerów obala te mity i decyduje się zrównać ceny swoich usług, aby były takie same dla obu płci. Właśnie taką decyzję podjęła Susannah Richardson z Londynu, właścicielka salonu fryzjerskiego Butchers. 

Zawsze próbowałyśmy konkurować z zakładami fryzjerskimi dla mężczyzn i jako mały salon bałyśmy się, że odstraszymy męskich klientów, ale zdałyśmy sobie sprawę z tego, że ustalamy swoje ceny tylko i wyłącznie na podstawie płci, a to niezgodne z zasadami, którymi się kierujemy. Wcześniej rozważałyśmy, aby wyrównywać ceny stopniowo, ale potem powiedziałyśmy sobie: “Nie. Zrobimy to od razu, z powodów etycznych. Tutaj chodzi o równość, to właściwa decyzja. Włosy nie mają płci” 

- wyjaśniała założycielka Butchers Salon w rozmowie z mediami. 

Fot. Unsplash.com

A co z argumentem, że mężczyźni powinni płacić mniej za usługi fryzjerskie, ponieważ ich włosy są krótsze i nie wymagają takiej stylizacji, jak kobiety? Susannah Richardson wyjaśnia, że takie założenie jest błędne. “Czasami (praca nad męską fryzurą, przyp. red.) zajmuje więcej czasu, ponieważ krótkie cięcie jest bardziej techniczne” - wyjaśnia fryzjerka. Tego samego zdania są założyciele salonu RoCo Hair Academy: 

Podchodząc do sprawy realistycznie okazuje się, że usługi dla mężczyzn i dla kobiet o podobnej długości włosów zajmują tyle samo czasu i wymagają takiej samej wprawy oraz produktów. Dlaczego kobieta z krótkimi włosami ma płacić więcej, niż mężczyzna z krótkimi włosami? Albo dlaczego mężczyzna z długimi włosami płaci mniej, niż kobieta z długimi włosami? 

Myślicie, że salony fryzjerskie w Polsce wprowadzą podobne cenniki, bez względu na płeć swoich klientów? 

Zobacz również: One już nigdy nie zapuszczą włosów. Ścięły je i wyglądają lepiej, niż kiedykolwiek

Przez lata unikały fryzjera. Po jednej wizycie w salonie okazało się, że są piękne
Przez lata unikały fryzjera. Po jednej wizycie w salonie okazało się, że są piękne - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.05.2019 16:18
Alleluja, w końcu ktoś na to wpadł! Ostatnio ze znajomym zastanawialiśmy się, dlaczego niby ja mam płacić więcej za skrócenie mojej krótkiej "męskiej" fryzury więcej, niż kolega za fikuśną fryzurę na swoich długich włosach. Podział że względu na płeć u fryzjera nie ma sensu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.05.2019 09:43
Cena usługi w teorii powinna być uzależniona od ilości pracy i materiałów w nią włożonych, więc rozróżnienie na płeć rzeczywiście ma mały sens. Wytlumaczcie mi lepiej to: dlaczego ubrania w rozmiarze xs i xxl kosztują tyle samo? Przecież w tych mniejszych jest zdecydowanie mniej materiału. To samo z butami - czemu za buty w rozmiarze 35 płaci się tyle samo co za te same buty w rozmiarze 44? Wiadomo, że producent wyrównuje i uśrednia sobie kwotę za produkt, ale jeśli jestem drobna i moje ubranie zużywa mniej materiału, to wolałabym zapłacić mniej niż osoba która musi sobie kupić przysłowiowy "namiot" ;)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie