Ratunku, spaliłam sobie włosy! 6 rad, jak je uratować

Farbowanie, rozjaśnianie, prostowanie – to wszystko powoduje, że nasze włosy wyglądają fatalnie
Ratunku, spaliłam sobie włosy! 6 rad, jak je uratować
fot. Thinkstock
27.08.2017

Czas na olejowanie

Gdy chcemy wzmocnić włosy, powstrzymać ich łamanie i rozdwajanie, warto przeprowadzić tak zwane olejowanie, jeden z najmodniejszych, ale również najskuteczniejszych zabiegów kosmetycznych.

Najważniejszy jest dobór odpowiedniego oleju. Imponujące właściwości wykazuje np. olej emu pozyskiwany poprzez filtrowanie i oczyszczanie tłuszczu, który zalega pod skórą zwierzęcia wielkich australijskich ptaków, krewniaków strusi. Innym ciekawym rozwiązaniem jest olej musztardowy, wytłaczany z nasion gorczycy, bardzo bogaty w siarkę i nienasycone kwasy tłuszczowe. Do suchych i zniszczonych włosów zaleca się także olejki: migdałowy, arganowy, kokosowy, jojoba, sezamowy albo makadamia.

Jak przeprowadzić olejowanie? Niewielką ilość podgrzanego wcześniej w kąpieli wodnej olejku rozprowadzamy równomiernie na włosach, od nasady aż po same końce. Warto również wmasować go w skórę głowy, dzięki czemu przy okazji odprężymy się i zrelaksujemy. Następnie nakładamy foliowy czepek, owijamy głowę ręcznikiem i czekamy minimum pół godziny, choć optymalne efekty uzyskuje się zostawiając olej na włosach przez kilka godzin, najlepiej na całą noc. Rano płuczemy je w ciepłej wodzie i myjemy delikatnym szamponem.

W przypadku bardzo zniszczonych włosów olejowanie warto powtarzać przynajmniej co drugi wieczór, jeśli nie są bardzo spalone, wystarczy przeprowadzać kurację 1-2 razy w tygodniu. Z dużym prawdopodobieństwem już po pierwszym zabiegu zauważymy poprawę, bo fryzura stanie się bardziej miękka i lśniąca.

Może maseczka?

Na rynku jest sporo produktów, które mają ułatwiać regenerację spalonych i zniszczonych włosów. Ich skuteczność bywa różna, a w dodatku odstraszają często wysoką ceną. Dlatego lepszym rozwiązaniem może być przygotowanie odżywczej maseczki w domu, ze składników powszechnie dostępnych.

Imponujące efekty przynosi np. stosowanie mikstury z dwóch łyżek olejku rycynowego, dwóch łyżek soku z cytryny lub octu jabłkowego oraz dwóch żółtek. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, lekko podgrzewamy, a następnie nakładamy na włosy. Pozostawiamy na kwadrans i spłukujemy ciepłą wodą.

W regeneracji włosów świetnie sprawdza się również miód. Dobroczynną maseczkę przygotujemy blenderując dwie łyżki tego przysmaku z liściem aloesu (papkę zostawimy na włosach na co najmniej godzinę). Wartościowym dodatkiem do miodu jest też oliwa z oliwek, żółtko, sok z cytryny czy śmietana.

Zobacz również: Nastolatka od lat nie myła i nie czesała włosów. Nie uwierzysz, jak wygląda po 13 godzinach u fryzjera!

spalone włosy

źródło: freestocks.org / Unsplash

Korzystajmy z ziół…

W walce ze zniszczonymi i spalonymi włosami wspierają nas znane od wieków zioła, np. suszony korzeń łopianu, świetnie komponujący się z mydlnicą, skrzypem polnym i pokrzywą – dwie garście takiej mieszanki przez pół godziny gotujemy w litrze wody, a po ostygnięciu nakładamy wywar na umyte wcześniej włosy.

W ich regeneracji i zapobieganiu wysuszaniu sprawdzi się też napar z prawoślazu. Trzy łyżki suszonych liści zalewamy dwoma szklankami wrzątku i zaparzamy pod przykryciem przez około 20 minut. Następnie odcedzamy, studzimy, a później nasączamy ręcznik i owijamy nim głowę na przynajmniej pół godziny. Odżywczo na włosy działa również skrzyp polny. Wystarczy po umyciu przepłukać je odwarem z dwóch garści suszonej rośliny, gotowanych przez pół godziny w litrze wody.

…i hydrolatów

Hydrolaty to produkty uboczne powstające w procesie destylacji różnych roślin, podczas pozyskiwania cennych olejków eterycznych. Skutecznym remedium na zniszczone i spalone włosy jest zwłaszcza hydrolat różany. Pachnącą mgiełkę warto aplikować bezpośrednio na fryzurę za pomocą atomizera – działa wówczas wzmacniająco i nawilżająco, a przy okazji nadaje subtelnego, miłego zapachu. Wodę różaną można też wcierać we włosy lub skórę głowy czy stosować ją do rozcieńczania szamponów, aby złagodzić ich działanie i  jednocześnie wygładzić włosy i odżywić skórę głowy.

Zobacz również: Twierdzą, że z krótkimi włosami wyglądają o wiele lepiej. Na pewno..? (Zobacz ich fryzury po RADYKALNYM cięciu!)

spalone włosy

źródło: Valerie Elash / Unsplash

Zrezygnujmy z suszarki, prostownicy i lokówki

Jeśli chcemy powstrzymać proces dalszego niszczenia włosów zrezygnujmy z układania fryzury za pomocą prostownicy czy lokówki. Pamiętajmy bowiem, że w utrzymaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia włosów pomaga naturalna bariera ochronna, tworzona przez lipidy (tłuszcze), osłabiana przez nadużywanie tego typu urządzeń.

Nie zalecamy też stosowania suszarki, ponieważ gorące powietrze może wywoływać łuszczenie naskórka, a w konsekwencji – łupież. Uszkadza również płaszcz lipidowy, woda zaczyna wówczas odparowywać z włosów, które stają się suche, tracą połysk i zaczynają wypadać. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest chłodny nawiew z odległości ok. 20 centymetrów od głowy.

Pomyślmy o naszej diecie…

Spalone i zniszczone włosy bardzo potrzebują wartościowych składników odżywczych, których dostarczamy organizmowi wraz z pokarmami. Szczególnie ważną rolę odgrywają witaminy: A (wpływa na prawidłowy metabolizm komórek nabłonka skóry), B1 (reguluje pracę gruczołów łojowych), B5 (poprawia pigmentację włosów i odgrywa ogromną rolę w procesach regeneracyjnych), B6 (bierze udział w tworzeniu hormonów odpowiadających za funkcjonowanie układu nerwowego) oraz E (chroni włosy i mieszki włosowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników).

Jeśli chcemy odzyskać lśniącą i miękką fryzurę, zdecydowanie warto wprowadzić do jadłospisu mleko. Bogactwo składników odżywczych, m.in. witamin A i B6 oraz biotyny zapewnia utrzymanie zdrowej skóry głowy. Białka i lipidy wzmacniają włosy, a wapń stymuluje ich wzrost, a także zapobiega wypadaniu i rozdwajaniu końcówek.

RAF

Zobacz również: Anna Lewandowska zdradza swój sposób na piękne skórę i włosy (FOTO)

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.12.2017 09:06
Prawie każda miłośniczka blondu ma z tym chyba problem... Też raz spaliłam sobie włosy domowym rozjaśnianiem. Od tej pory chodzę tylko do In Harmony do mojej fryzjerki pani Kasi.
odpowiedz
Kaśka (Ocena: 5) 11.10.2017 12:19
Spalone wlosy nadaja sie do sciecia i porzadnej regeneracji. Ja po rozjasnianiu nieudanym zreszta, musialam sciac 10 cm wlosow i fryzjerka polecila mi kuracje regenerujaca z seboradinu. Po miesiacu od stosowania jest duzo lepiej, ale do rozjasniania juz nie wroce.
odpowiedz
Gada (Ocena: 5) 18.09.2017 11:48
U mnie jedynym ratunkiem przed ścięciem okazało się mleczko hmilk no stress z organicznewlosy.pl :) Jest zajefajne jeżeli chodzi o mocną regenreację.
odpowiedz
Deri (Ocena: 5) 27.08.2017 23:50
Moje zniszczone prostownicą i farbowaniem włosy nadawały się niestety to dość mocnego skrócenia. O to co pozostało z mojej długiej fryzury zaczęłam bardzo dbać, olejowałam włosy, nawilżałam szamponami i odżywkami, a dodatkowo wzmacniałam od wewnątrz tabletkami Biotebal z biotyną. Mijają 3 miesiące takiej kuracji i jest naprawdę ok, włosy wyglądają dużo zdrowiej, są mocniejsze i zaczynają fajnie odrastać.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo