Mam 20 lat i już siwieję!

Daria zaczęła siwieć już w liceum. Dlaczego nie chce zafarbować włosów?
Mam 20 lat i już siwieję!
Fot. Thinkstock
28.11.2015

Jeśli jesteś młoda i zauważyłaś na swojej głowie pierwszy siwy włos – nie ma się czego obawiać. To wcale nie musi być zapowiedzią tego, że już niedługo zupełnie osiwiejesz. Pojedyncze pozbawione barwnika włosy zdarzają się każdemu, a zjawisko zazwyczaj przybiera na sile dopiero w wieku 35-40 lat. Nic więc dziwnego, że większość kobiet decyduje się na tym etapie na farbowanie włosów. W przypadku naszej bohaterki nie zgadza się ani wiek, ani reakcja na to zjawisko.

Daria już nie pamięta, kiedy dostrzegła u siebie pierwsze oznaki siwienia. Jej włosy zmieniały kolor mniej więcej od początku szkoły średniej, a teraz będąc już studentką – jest niemal zupełnie siwa. Co ciekawe, nie ma zamiaru tego maskować i jeszcze nigdy nie zdecydowała się na nałożenie farby. Czy to kwestia pewności siebie, estetyki, a może oszczędności? W rozmowie z nami szczerze rozprawia się ze swoją siwizną.

- Kto powiedział, że mam obowiązek farbowania włosów? To kwestia drugorzędna. Nie dam się zwariować – twierdzi. Co na to jej najbliżsi?

siwe włosy

fot. Thinkstock

Statystyczna kobieta siwieje w okolicach czterdziestki. Pojedyncze pozbawione barwnika włosy pojawiają się mniej więcej po 20. roku życia. Dlaczego u Ciebie doszło do tego tak wcześnie?

Trudno się tego dowiedzieć. Kiedyś lekarka zauważyła, co się dzieje z moimi włosami, ale nie była w stanie postawić diagnozy. Najpierw pytanie, czy moi rodzice też mają ten problem. Mój ojciec ma 45 lat i tylko pojedyncze siwe włosy, u mamy pewnie wyglądałoby to tak samo, gdyby się nie farbowała. Dziedziczenie więc raczej odpada. Zła dieta? Jem normalnie i wszystkie wyniki badań mam w normie. Stres? Nie większy, niż w przypadku moich koleżanek.

Po prostu osiwiałaś i nikt nie wie dlaczego?

Na pewno nie odziedziczyłam tego po rodzicach, ale zawsze mogło się zdarzyć, że to kwestia uwarunkowań genetycznych. Mojemu organizmowi coś się pomyliło i tyle. Zresztą, nie przechodziłam żadnych szczegółowych badań, bo od wiedzy problem nie minie. Zwłaszcza, że dzisiaj to dla mnie wcale nie problem. Przyzwyczaiłam się.

Pamiętasz, kiedy dostrzegłaś u siebie pierwszy siwy włos?

Pojedyncze pozbawione barwnika u nasady były na pewno, kiedy miałam 15-16 lat. Całkowicie siwe od początku do końca już w okolicach osiemnastki.

siwe włosy

fot. Thinkstock

Co sobie wtedy pomyślałaś?

Przestraszyłam się, a z każdym kolejnym odkryciem było mi coraz mniej do śmiechu. Doszło do tego, że czesałam się nawet kilka razy dziennie i sprawdzałam, czy coś nie przybyło. Zastanawiałam się też, kiedy sięgnąć po farbę. Najpierw był pomysł, że może najlepszym rozwiązaniem będzie rozjaśniacz, który sprawi, że siwizna przestanie być widoczna. Potem chciałam zupełnie ściąć włosy, ufarbować się i nie pozwolić sobie na odrosty. Z czasem przestało mieć to dla mnie znaczenie.

A dla innych? Czy rodzina i znajomi komentowali, że coraz szybciej siwiejesz?

Rodzice oczywiście nie, bo nie chcieli mnie dobijać. Wiedzieli o problemie od początku, więc nad czym się tu rozwodzić. Wobec znajomych też byłam otwarta i przyznałam, co się ze mną dzieje. Najmniej przyjemne były docinki osób znanych tylko z widzenia. Coraz częściej słyszałam, że pewnie ciężko choruję albo przeżyłam jakąś straszną traumę. Były też szepty, że oszczędzam na farbie.

Jak postępowało twoje siwienie?

Pojedyncze włosy, potem coraz więcej, a w przypadku brwi działo się to jeszcze szybciej. Nie są białe, ale chyba już przed maturą zupełnie straciły swój kolor.

siwe włosy

fot. Thinkstock

Niektórzy mogą nie zrozumieć twojej postawy. Jest problem, można go łatwo rozwiązać, a ty nic z tym nie robisz.

Jak wspominałam, miałam plan, żeby wreszcie zakryć siwiznę farbą. Zastanawiałam się nad metodą i kolorem, ale ciągle to odkładałam. Wreszcie siwych włosów było więcej, niż tych normalnych i jakoś przestałam się tym przejmować. Nawet mi się to spodobało, bo czegoś takiego na głowie nie miał w moim otoczeniu nikt. Potem przyszła moda na niemal białą farbę i teraz już nikt nie może być pewny, czy rzeczywiście osiwiałam, czy może to efekt koloryzacji.

Wyprzedziłaś trendy.

Można tak powiedzieć, bo teraz często widuję siwowłose dziewczyny, które taki efekt uzyskują u fryzjera. Ja mam to zupełnie za darmo i całkiem naturalnie. Trudno powiedzieć, żebym wyglądała jak babcia, bo staram się ubierać kolorowo i nie stronię od makijażu. Jestem młodą kobietą z odważną koloryzacją na głowie i tyle.

Co na to twój chłopak?

Musiał się tłumaczyć swoim rodzicom, kiedy pierwszy raz mnie zobaczyli, ale na pewno nie ma nic przeciwko.

siwe włosy

fot. Thinkstock

Wychodzi więc na to, że nigdy nie farbowałaś włosów, bo zwyczajnie nie czułaś takiej potrzeby. Jesteś pewna, że to się nigdy nie zmieni?

Za moimi włosami nie stoi żadna ideologia, więc niczego pewna nie jestem. Możliwe, że kiedyś mi się odwidzi i moją czarną niemal czuprynę, która teraz pokryta jest wyraźnym szronem, zmienię np. na blond. Kiedy stwierdzę, że tak będzie lepiej, to po prostu to zrobię. Teraz mam 22 lata i nie widzę takiej potrzeby, ale to nie oznacza, że jako 40-latka dalej będę się opierać przed farbowaniem. Patrzę w lustro i wiem, czy sama się sobie podobam.

Dla niektórych byłby to koniec świata, a ty podeszłaś do tematu wyjątkowo spokojnie.

Bo nie jestem przewrażliwiona na swoim punkcie, ani specjalnie mnie nie obchodzi, co ludzie powiedzą. Póki mnie nie wyzywają, mam to w głębokim poważaniu. Bliscy to akceptują, a gwarantuję, że gdyby ktoś miał z tym problem, na pewno by mi o tym powiedział.

Co powiesz dziewczynom, które zaczynają się zmagać z tym tematem?

Wyluzujcie. To tylko włosy.

siwe włosy

Nie farbujcie się?

Skąd! Zróbcie to, na co macie ochotę. To nie jest tak, że znalazłam jedyny sposób na siwiznę i każdy, kto się sprzeciwi, jest moim zdaniem niemądry. Jeśli chcecie – farbujcie się i nie miejcie wyrzutów sumienia. Tylko zastanówcie się, czy robicie to dla siebie, czy może jednak dla innych. Może się zdarzyć, że polubisz swoje szare włosy i masz do tego pełne prawo.

Czujesz się wyjątkowa?

Na pewno, ale to nie jest kwestia włosów, tylko tego co siedzi mi w głowie. Siwizna jest dodatkiem i mało znaczącym szczegółem. Sprzeciwiam się paranoi w tym temacie. W reklamach kobiety wpadają w czarną rozpacz, kiedy zobaczą jednego siwego włosa i biegną po farbę. Na tym zależy producentom, którzy zarabiają na naszych fobiach. Ja jestem z natury oszczędna.

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 21.03.2016 07:12
:)
odpowiedz
Mam na imię Genowefa (Ocena: 5) 08.12.2015 17:03
A ja mam piękny brąz i jak do tej pory nie znalazłam ani jednego siwego włosa :D moja mama ma 61 lat i też nie ma jeszcze siwych włosów, za to u mojego narzeczonego który ma 24 lata już dawno zauważyliśmy siwe włochale, ale jak to się mówi srebro na głowie złoto w kieszeni, a stal w spodniach XD
odpowiedz
MMD (Ocena: 5) 30.11.2015 22:31
ja mam 20 lat i pierwszy siwy wlos na mojej glowei zobaczyla moja mama jak mialam 17 lat. teraz mam coraz wiecej siwych wloskow (w polowie siwych)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.11.2015 21:26
wow serio tak wczesnie ?? To ja mam farta bo mam 35 i jeszcze ani jednego siwka
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.11.2015 13:42
Pierwszego siwego wlosa zobaczylam jak mialam 15 lat. Teraz mam 21 i cala glowe siwa,musze farbowac co miesiac( nie,ze chce kolor zmieniac,tylko po to by zakryc siwe..) mam tyle samo siwych co moja mama po 40.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo