Spierzchnięte, szorstkie usta to zmora wielu kobiet. Sezon grzewczy wcale im nie sprzyja. Wręcz przeciwnie, przesuszone usta potrafią pękać i krwawić, a naniesiona na nie szminka lub błyszczyk wygląda bardzo nieestetycznie i podkreśla problem. W tej sytuacji ratunkiem może okazać się ten niepozorny apteczny produkt.
Zobacz więcej: Urodowy rytuał znanej prezenterki. Wygładza skórę i daje efekt glow
Chodzi o maść z lanoliną, którą wiele osób bardzo sobie chwali i przyznaje, że jest to ich urodowe odkrycie. Nie dość, że gęsta formuła intensywnie wygładza i nawilża spierzchnięte wargi, to dodatkowo pozostawia na ustach naturalny połysk niczym pomadka.
Sekret skutecznego działania maści tkwi w lanolinie. To naturalny wosk pozyskiwany z owczej wełny, który ma szerokie zastosowanie i jest popularnym składnikiem produktów dermatologicznych i kosmetycznych.
Stanowi świetny emulgator, który doskonale wiąże tłuszcze oraz wodę, tworząc jednolitą konsystencję. Dzięki temu zapobiega utracie wody. Posiada właściwości hipoalergiczne i jest przyjazny dla skóry, dlatego doceniają go również mamy, stosując maść z lanoliną na brodawki oraz podczas pielęgnacji noworodków.
Lanolina, którą od lat znają nasze babcie, znów wraca do łask jako nieodłączny element jesienno-zimowej pielęgnacji. Doskonale natłuszcza, tworząc na ustach niewidzialny film, który chroni skórę przed niekorzystnym działaniem warunków atmosferycznych, takich jak mróz czy wysokie temperatury.
Już po kilku aplikacjach, maść z lanoliną przynosi ulgę podrażnionym wargom, które stają się wyraźnie gładsze, miękkie i naturalnie błyszczące. Można służyć jako balsam ochronny czy intensywna maska regenerująca na noc. Świetnie sprawdzi się także jako baza pod pomadkę lub błyszczyk.
Zobacz więcej: Zaledwie jedna łyżeczka tego produktu zrobi z cerą prawdziwe cuda. Maseczka za grosze!
To tani i naturalny ratunek dla ust, często o wiele bardziej skuteczny niż drogeryjne pomadki ochronne.