Co mężczyźni naprawdę myślą o cellulicie u swoich ukochanych? Bardzo szczere wyznania

Poznaj odpowiedzi na pytania, których większość z nas wstydzi się zadać.
Co mężczyźni naprawdę myślą o cellulicie u swoich ukochanych? Bardzo szczere wyznania
Fot. Unsplash
06.11.2021

Cellulit to nierównomierne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, powszechnie określane także jako “pomarańczowa skórka”. Najczęściej pojawia się na udach, pośladkach, ramionach, brzuchu i biodrach. Szacuje się, że cellulit ma nawet 80-90 proc. kobiet.

Zobacz również: „Normalna kobieta powinna mieć takie ciało”. Faceci pokochali jej naturalność

Mimo że to niezwykle powszechne zjawisko, większość z nas próbuje ukryć cellulit albo pozbyć się go za wszelką cenę, co niestety nie zawsze jest łatwe. Pomarańczowa skórka potrafi odebrać pewność siebie, zwłaszcza w obliczu idealnych, bo przerobionych zdjęć otaczających nas w przestrzeni publicznej.

Często obawiamy się tego, jak na widok naszego cellulitu zareagują inni - zwłaszcza nowy partner. Wiele kobiet zadręcza się tym, co ukochany pomyśli, gdy po raz pierwszy zobaczy je w sytuacji intymnej. Czy w jakiś sposób skomentuje pomarańczową skórkę? A może przemilczy ten fakt, ale za to nie będzie chciał dłużej kontynuować znajomości?

W przypadku prawdziwego uczucia trudno sobie wyobrazić, aby cellulit czy jakiekolwiek inne “mankamenty” mogły przesądzić o zakończeniu związku. Mimo to wiele z nas nie może się uwolnić od tego typu obaw. Czy słusznie? Pewna dziennikarka postanowiła to sprawdzić.

Co faceci myślą o cellulicie? Szczere odpowiedzi

Fot. Unsplash

Co faceci myślą o cellulicie? Szczere odpowiedzi

Rebecca Jane Stokes jest jedną z autorek publikujących artykuły w serwisie yourtango.com. Ostatnio zapytała grupę mężczyzn o ich podejście do cellulitu - zwłaszcza w przypadku ich ukochanych.

Z ciekawości postanowiłam zadać grupie odważnych mężczyzn (którzy pozostaną anonimowi) parę pytań w nadziei na to, że dowiem się czy faceci rzeczywiście przejmują się cellulitem u kobiet.

W sumie dziennikarka zadała swoim rozmówcom sześć pytań. Oto one, wraz z odpowiedziami, jakie zanotowała.

Pytanie nr 1: Na co najpierw zwracasz uwagę, gdy po raz pierwszy widzisz kobietę nago?

Prawdopodobnie jej piersi, bo są najbardziej widoczne. Ale świadomie patrzę zwłaszcza na jej wulwę.

Jej krągłości - ramiona, piersi, talię, biodra i nogi.

Tatuaże!

Jej brzuch.

Jej figurę, ogólnie rzecz biorąc.

Jej piersi.

Jej twarz.

Piersi, biodra, obojczyki. Ogólnie na jej figurę, a także na jej łono.

Jej uśmiech.

Czy ma gęsią skórkę czy nie.

Pytanie nr 2: Co najbardziej podoba ci się w kobiecej skórze?

Gładkość.

Ciepło.

Uwielbiam, kiedy skóra kobiety jest gładka i to, że ma delikatny, słodki zapach. Uwielbiam też ją podgryzać i lizać, przesuwać po niej zębami.

Dotyk – kontakt skóry ze skórą jest bardzo zmysłowy.

Jej gładkość.

Zapach, gdy jest spocona.

Zapach. Mmmmm, ten zapach. Uwielbiam też ją dotykać.

Pytanie nr 3: Opisz w kilku słowach, czym według ciebie jest cellulit.

To ten tłuszczyk widoczny na zewnątrz?

To tłuszcz, który powoduje wgłębienia.

Nagromadzenie tłuszczu i soli.

Komórki tłuszczowe.

Ja też go mam.

To normalna rzecz, a nie żaden problem.

Przepuklina podskórnej tkanki tłuszczowej w obrębie tkanki włóknistej.

Podskórny tłuszcz, który powoduje grudki?

Tłuszcz pod skórą.

Nie jestem pewny, co to jest, ale tworzy prążki na skórze.

To tłuszcz, który ma specyficzny wygląd.

Nie mam pojęcia. Tłuszcz?

Pytanie nr 4: Czy zauważasz cellulit u kobiet? Jeśli tak, co o nim myślisz?

Nie zwracam na to większej uwagi, ani się tym nie przejmuję.

Zauważam go, ale nie wpływa na moje ogólne wrażenie.

Niektórym kobietom pasuje bardziej, niż innym.

Zazwyczaj tłuszcz staje się grubszy i to w porządku, czasami nawet dobrze. Ale nie podoba mi się, gdy powoduje grudki na skórze.

To zależy.

Nie zawsze.

Czasami go zauważam.

Hmm, chyba tak? Nie myślę o tym w żaden sposób.

Czasami tak, i uważam, że jest normalny.

Nie myślę o tym. To część naszego życia.

Kobieta musiałaby być niesamowicie wysportowana, żeby nie mieć cellulitu. Nie przeszkadza mi to, o ile nie jest naprawdę odpychający.

Rzadko kiedy go zauważam, wszystko zależy od kobiety. Czasami to żaden problem, a krągłości są naprawdę seksowne.

Zauważam go, ale się nim nie przejmuję.

Jest w porządku. To życie.

Pytanie nr 5: Gdybyś miał opisać cellulit kobiety, którą kochasz, a ona nigdy by się o tym nie dowiedziała, jak byś go opisał?

To część tego tyłeczka, który doprowadza mnie do szaleństwa.

Istnieje?

Ładne niedoskonałości.

Jej brzuch jest duży, ale gładki i nie wystaje, ani nie zwisa.

Piękny.

To ona ma z nim większy problem, niż ja. Ma go tylko w paru miejscach.

Chyba nie byłbym w stanie tego zrobić. Nie zwracam na to uwagi, nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Kiedy moja ukochana schudła 7 kg i tego nie zauważyłem, musiałem delikatnie przypomnieć jej, że nie zauważyłem również, gdy przytyła.

To żaden problem.

Nie zrobiłbym tego. Po co? To nie wpływa na moją miłość do niej.

Jaki cellulit?

Pytanie nr 6: Czy cellulit wpływa na to, czy uważasz kobietę za atrakcyjną?

Nie wyobrażam sobie tego, chociaż teoretycznie jest to możliwe. Spotykałem się z naprawdę otyłymi osobami i miałem wrażenie, że ich skóra jest w jakiś sposób odłączona od ich ciał. To nie było zbyt przyjemne.

Nie, o ile nie byłaby skrajnie otyła.

Może.

Nie lubię go, ale mają go nawet szczupłe, atrakcyjne kobiety, bo jest normalny. Więc pewnie to zależy.

To zależy od jej ogólnego zdrowia, bardziej niż od obecności cellulitu.

W żaden sposób. Często mówią o mnie, że lubię kobiety przy kości, ale to nie o to chodzi. Spotykałem się z kobietami właściwie we wszystkich rozmiarach i kształtach. No, może poza body-builderką, ale zdecydowanie z kobietami o wysportowanych sylwetkach, które były silniejsze ode mnie.

Tak.

Zupełnie nie.

W pewnym sensie. Jeśli miałaby duży cellulit to owszem, moje zdanie o jej atrakcyjności zmieniłoby się.

Moje zdanie może się zmienić w zależności od stopnia cellulitu i tego, jak wpływa na jej figurę.

Nie. To tylko tłuszcz.

Co sądzicie o tych odpowiedziach?

Zobacz również: Nie malują się, a faceci i tak do nich wzdychają. Taka twarz nie wymaga poprawek

Polecane wideo

Ile ważą najpiękniejsze aktorki na świecie?
Ile ważą najpiękniejsze aktorki na świecie? - zdjęcie 1
Komentarze (6)
Ocena: 5 / 5
LEW (Ocena: 5) 21.11.2021 17:50
Od wielu lat jeżdżę rowerem, nigdy nie miałam auta. Nigdy nie miałam też widocznego celulitu , nawet ważąc prawie 100 kg. Moje nogi to same mięśnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.11.2021 10:25
to taki samo jak ja bym mu przypominała o czymś nad czym nie ma za bardzo kontroli że mi by przeszkadzało. u kobiet przez hormony ma się problemy z cellulitem i niestety ale ciężka z nim jest walka. to jak jakbym się miała czepiać mężczyzny o to, że ma taki a nie inny wzrost. no na litość.. sama walczę z cellulitem i walczę z nim dla siebie a nie dlatego że jest to problem dla mojego chłopa.
zobacz odpowiedzi (1)
Marysia (Ocena: 5) 09.11.2021 15:18
Jeżeli chodzi w sumie o to co by mi powiedział facet o moim ciele to wydaje mi się, że kiedyś by mnie to bardziej uderzyło, bo jednak byłam młodsza i mniej twardo stąpałam po ziemi. Obecnie nie przejmuję się jakimiś słowami nieznanych mi osób. Usuwam cellulit dla siebie. Nie dla kogoś obcego czy też znanego. Ja to ja i to co chce zrobić zależy ode mnie, więc dbam o ćwiczenia, odpowiedni jadłospis, nolicell nakładam, peelinguję i robię zimne prysznice. Dla siebie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.11.2021 12:57
Nigdy w życiu mnie to nie interesowało co kto myśli o cellulicie, nie trzeba mieć zdania na każdy temat, nie wiem co w tym ciekawego
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.11.2021 12:55
mojemu ślubnemu nigdy nie przeszkadzało że mam cellulit. To ja wiecznie się odchudzam, piję hektolitry cisowianki, robię peelingi by się go pozbyć, a chyba jednak najlepiej zaakceptować tą niedoskonałość.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie