„Polski Timothée Chalamet”. Zagraniczni widzowie zachwyceni aktorem „Sexify”

Wróżą mu międzynarodową karierę.
„Polski Timothée Chalamet”. Zagraniczni widzowie zachwyceni aktorem „Sexify”
Fot. Instagram.com (@janwieteska)
12.05.2021

Sexify” to polski serial o trzech studentkach tworzących aplikację erotyczną. Produkcja zadebiutowała na Netflixie 28 kwietnia 2021 roku, a już dwa dni później stała się najchętniej oglądanym serialem w Polsce. Ale to nie koniec - “Sexify” robi karierę także za granicą. 

Zobacz również: Kolejny polski serial podbija Netflixa. Zagraniczni widzowie zwariowali na jego punkcie

W związku z dużą popularnością “Sexify” wśród zagranicznych widzów, w centrum ich zainteresowania znaleźli się również polscy aktorzy wcielający się w główne role. Wygląda na to, że najwięcej emocji wzbudza Jan Wieteska, który został okrzyknięty przez zagraniczne media “polskim Timothéem Chalametem”. 

Jan Wieteska z „Sexify” porównywany do Timothée Chalameta

Kim jest Jan Wieteska? W serialu “Sexify” 20-letni aktor wciela się w postać Adama, pracownika sklepu z gadżetami erotycznymi. Nie jest to jednak jego debiut. Widzowie mogą pamiętać Jana Wieteskę m.in. z takich produkcji jak Na Wspólnej”, „O mnie się nie martw”, „Ojciec Mateusz”, „Oko za oko”, „W rytmie serca” czy „Barwy szczęścia”. 

O uderzającym podobieństwie polskiego aktora do Timothée Chalameta piszą m.in. portal allvipp.plniemiecki serwis promipool.de, a nawet niemiecki magazyn “Glamour”. Czy te porównania staną się dla młodego aktora przepustką do międzynarodowej kariery? 

Zaglądając do poniższej galerii możecie sami ocenić podobieństwo Jana Wieteski do Timothée Chalameta. Co sądzicie o tych porównaniach? 

Polecane wideo

Na Netflixie gra ortodoksyjnego Żyda, a na co dzień wygląda TAK. Ten izraelski aktor zawróci Wam w głowie
Na Netflixie gra ortodoksyjnego Żyda, a na co dzień wygląda TAK. Ten izraelski aktor zawróci Wam w głowie - zdjęcie 1
Komentarze (1)
Ocena: 1 / 5
gość (Ocena: 1) 12.05.2021 05:49
Śmiać mi się chce jak słyszę o tych polskich wersjach kogoś tam czy czegoś tam z zachodu, zupełnie tak, jakbyśmy nie potrafili stworzyć czegoś własnego, autorskiego. Nawet aktorzy muszą być wersją kogoś innego z zachodu to już wtedy bajka. Nie jesteś Panem X, tylko Panem który jest wersją kogoś innego. Żal.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie