„It's not about hair”. Kobiece owłosienie to normalna sprawa

„Mężczyzn nikt nie rozlicza z ich włosów czy ich braku w takim stopniu jak kobiet”.
„It's not about hair”. Kobiece owłosienie to normalna sprawa
Fot. YouTube/KayaSzu
17.08.2020

Wreszcie nadeszło lato i sezon wakacyjny, który wiele z nas spędza nad jeziorem, nad morzem czy na basenie. Już od miesięcy szykowałyśmy się na gorące dni i szukałyśmy idealnego bikini, w którym będziemy pracować nad letnią opalenizną. Ale zanim wybierzemy się na plażę powinnyśmy przygotować do tego swoje ciało i poddać je dokładnej depilacji, pozbywając się włosów na nogach, pod pachami i w okolicach intymnych. A przynajmniej tego oczekuje od kobiet branża beauty, która wmawia nam, że owłosienie u płci pięknej jest czymś szpetnym i powinno wywoływać w nas poczucie wstydu.  

Zobacz również: Koniec z terrorem depilacji. Modelki pokazują włosy łonowe w reklamie maszynki do golenia

Na szczęście kobiety coraz częściej i głośniej sprzeciwiają się terrorowi depilacji. Pozbywanie się owłosienia różnych części ciała nigdy nie powinno być przymusem podyktowanym oczekiwaniami społeczeństwa albo obawą o szykanowanie. Powinno być wolnym wyborem. Owłosienie ciała to naturalna sprawa bez względu na płeć, ale z jakiegoś powodu przedstawiciele tylko jednej płci mogą nosić je w dowolny sposób i nie wmawia im się, że ze względu na owłosienie (lub jego brak) są nieestetyczni, nieatrakcyjni czy wręcz odrażający. 

Właśnie ten temat porusza najnowszy spot inicjatywy Ciałopozytyw, zatytułowany “It’s not about hair”. Wystąpiły w nim kobiety, które w zmysłowy sposób eksponują nie tylko włosy, które “wolno” nam nosić, czyli m.in. te na głowie, ale też te, których “powinnyśmy się” pozbywać - czyli owłosienie nóg, pach czy okolic intymnych. 

„It's not about hair”: Ciałopozytyw normalizuje owłosienie kobiet 

Spot Ciałopozytywu powstał z inicjatywy jego założycielki, Kayi Szulczewskiej oraz reżyserki Iwony Bieleckiej. Wystąpiły w nim obserwatorki konta @cialopozytyw_polska na Instagramie, które - jak wyjaśnia Sulczewska na swoim blogu - “miały „włosy poza kanonem” - czy to chodziło o zapuszczone nogi, czy pachy czy o brak owłosienia w wyniku łysienia plackowatego”. 

To video nie jest o włosach, choć miało o nich być. Były jednak różne reakcje, od zrozumienia, po krytykę i obrzydzenie. Doszłam więc do wniosku, że ten spot jest jak lustro. Odbijasz się w nim. Uwydatnia przekonania, uprzedzenia, stereotypy. W ten sposób traktuję te negatywne emocje jakie budzi. To video jest więc o Twojej reakcji na to, co widzisz. Zanim je skomentujesz, skrytykujesz, zatrzymaj się na moment i pomyśl o tym, co czujesz i dlaczego? (…) 

Dla Nas, twórczyń, aktorek i wszystkich, które brałyśmy udział przy tworzeniu go ten spot mówi o wyzwoleniu. Jest manifestem, o przełamywaniu stereotypów, o sile i solidarności kobiet. Jest to hołd dla wszystkich osób, które z powodu włosów lub ich braku miały kiedykolwiek problemy z samooceną. 

Prowadząc ciałopozytywne media społecznościowe, zrozumiałam jak bardzo potrzebujemy wspólnoty, w której nie ocenia się ciała, w której przestajemy być przedmiotami, wciąż poddawanymi srogiej ocenie. Potrzebujemy relacji, w których czułe podejście do ciała buduje w nas pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa.  

Zrozumiałam, że temat włosów czy ich braku to to nie – jak wszyscy próbują nam wmówić – kwestia estetyki czy higieny, a problem naszej wolności. To sprawa odzyskania ciała i równouprawnienia, ponieważ mężczyzn nikt nie rozlicza z ich włosów czy ich braku w takim stopniu jak kobiet. Podwójny standard dotyczący włosów na ciele to przejaw seksizmu, który wzmacnia nierówności i stawia nas w pozycji, w której cały czas musimy skupiać się na tym jak wyglądamy i czy dość zadowalamy innych.  

Chciałyśmy pokazać, że nie musimy wstydzić się ani włosów na ciele, ani ich braku na głowie, że możemy czuć się ze sobą dobrze bez względu na stan naszego owłosienia. Nie musimy przejmować się cudzymi opiniami na temat naszego wyglądu. 

Mam nadzieję, że ten projekt będzie cegiełką do budowania nowego lepszego świata, w którym z kobiet zdejmuje się presję spełniania oczekiwań dotyczących wyglądu 

- napisała Kaya Szulczewska na swoim blogu. 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Kaya Szulczewska (@kayaszu)

Co sądzicie o takim spocie Ciałopozytywu?  

Zobacz również: „Włosy łonowe to naturalna sprawa”. Te dziewczyny nie golą bikini i pokazują odważne zdjęcia

Polecane wideo

Nazywają ją współczesną Marilyn Monroe. Fani pokochali jej krągłości
Nazywają ją współczesną Marilyn Monroe. Fani pokochali jej krągłości - zdjęcie 1

Komentarze (8)

Ocena: 3.5 / 5
gość (Ocena: 1) 20.08.2020 07:19
Baśka, jesteś zarośnięta jak orangutan?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.08.2020 13:44
nie wmawia im się, że ze względu na owłosienie (lub jego brak) są nieestetyczni, nieatrakcyjni czy wręcz odrażający. - no ale są :D
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 17.08.2020 19:23
Chyba się nudzą i nie mają już czego wymyślać. Ale jak sobie chcą, to niech i wąsa zapuszczą i brodę, wtedy dopiero będą piękne!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.08.2020 16:07
Zazdroszczę. Serio. Pełna zgoda co do podwójnych standardów, to jest absurd. Ale sama jakoś nie potrafię się zaakceptować z włosami, choć nie mam tak bujnych jak niektóre z tych pań. Po prostu jakoś nie... ale że wiem, jakie to katusze, to nigdy w życiu nie powiem złego słowa na kobietę, która się zdecydowała nie golić.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie