Usłyszała za plecami świńskie odgłosy. Jej odpowiedź na hejt poruszyła wszystkich

„Jestem gruba, ale szczęśliwa” - przekonuje.
Usłyszała za plecami świńskie odgłosy. Jej odpowiedź na hejt poruszyła wszystkich
źródło: Instagram (instagram.com/recovery_for_eva, instagram.com/positievepower)
07.05.2019

Osoby o pełniejszych kształtach miewają ogromne kompleksy. Zazwyczaj nie wynika to z własnego przekonania, że dodatkowe kilogramy są aż tak wielkim powodem do wstydu. Wiele z nich czułoby się dobrze we własnym ciele, gdyby nie społeczne przyzwolenie na obrażanie ludzi z nadwagą czy wręcz otyłych. Brak pewności siebie zawdzięczają innym.

Zobacz również: Ujawniła okropne komentarze, jakie słyszy na swój temat. Tylko dlatego, że jest chuda

Dla Evy przez długie lata był to problem czysto teoretyczny. Ona, jeśli była publicznie krytykowana, to z powodu zbyt szczupłej sylwetki. Ostatnio jednak przybrała na wadze i przekonała się, do czego zdolni są ludzie. Była anorektyczka od 4 lat z sukcesami próbuje przezwyciężyć chorobę. Jeszcze w 2017 roku jej BMI wynosiło 11, co oznaczało wygłodzenie. Dziś to dokładnie 30, czyli według wskaźnika - I stopień otyłości.

Choć ona sama czuje się nareszcie zdrowo i kobieco, niektórzy koniecznie chcą jej odebrać radość życia. Tak jak młodzi mężczyźni, którzy w niewybredny sposób skomentowali jej figurę. O przykrym zajściu poinformowała na Twitterze.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Positieve Power (@positievepower)

Chciałabym podziękować nastolatkom, którzy myśleli, że są zabawni, kiedy na mój widok zaczęli wydobywać z siebie świńskie odgłosy. Uświadomiliście mi nie tylko, że fobia na punkcie otyłości faktycznie istnieje, ale także - że jeszcze nie osiągnęłam swojego celu.

Kiedy usłyszałam wasz kwik, moje serce zaczęło kołatać i robiłam wszystko, żeby powstrzymać łzy. Autodestrukcyjne myśli znowu zaatakowały mój umysł. Poczułam się jak bezwartościowy kawałek g***.

Tak, jestem gruba. Ale także o wiele szczęśliwsza, niż w poprzednich latach. Walczyłam z zaburzeniami odżywiania przez długi czas. Byłam skrajnie niedożywiona, groziła mi śmierć i wylądowałam w szpitalu. Straciłam sporo wagi, a razem z nią siebie i chęć do życia

- rozpoczyna swój wpis.

Zobacz również: Ile powinnaś ważyć? Prosta metoda, by obliczyć swoje idealne wymiary!

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Positieve Power (@positievepower)

Dziś jestem większa, a moje ciało pokrywają blizny. Nadal borykam się z chorobami łaknienia i kilkoma innymi dolegliwościami natury psychicznej. Ale zaszłam bardzo daleko i nigdy nie byłam tak silna.

Wreszcie mogę chodzić do szkoły, mam fajną pracę i zaczynam lubić siebie. Wcześniej tylko wegetowałam, dziś walczę o przetrwanie, a wkrótce zacznę w pełni normalnie żyć. Marzę o wysportowanym ciele, bo to przyda mi się w realizacji niektórych planów.

Jednak, jeśli utrata wagi ma znowu doprowadzić do wyniszczania siebie - nie chcę tego. To nie jest tego warte. Nareszcie widzę światełko w tunelu. Zaczynam panować nad swoim ciałem i swoim życiem

- wyznaje.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Positieve Power (@positievepower)

Także jeszcze raz wam dziękuję. Uświadomiliście mi, że wciąż długa droga przede mną. Równocześnie wzmocniliście moje przekonanie, że jestem kimś wartościowym i mam coś do przekazania innym.

Chcę, żeby ludzie zaczęli otwarcie rozmawiać o problemach psychicznych i uświadomić wszystkim, że niektóre z nich nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Zmobilizowaliście mnie do dalszego działania

- twierdzi Eva.

Internauci są zachwyceni postawą młodej kobiety i potępiają jej prześladowców. Równocześnie dziękują za mądre słowa, które wielu z nich dają nadzieję.

Zobacz również: Ważą więcej, ale… wyglądają szczuplej. Zobacz, jak zmienia się ciało dzięki siłowni

Ważą więcej, ale… wyglądają szczuplej. Zobacz, jak zmienia się ciało dzięki siłowni
Ważą więcej, ale… wyglądają szczuplej. Zobacz, jak zmienia się ciało dzięki siłowni - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (14)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.05.2019 15:25
A ja ją rozumiem. W szkole średniej ważyłam o wiele mniej ale kosztowało mnie to mnóstwo wyrzeczeń. Nic nie jadłam, dużo spałam przez co straciłam mnóstwo czasu, wypadły mi włosy, nie miałam na nic siły. Teraz, na studiach, jestem trochę grubsza, a nawet trochę bardziej...walić. Jestem sobą, robię wiele pozytywnych rzeczy, mam siłę żeby pracować, skakać, bawić się i cieszyć życiem. Z brzuszkiem i boczkami jestem naprawdę szczęśliwsza. Bycie szupłą to wreszcie nie jest moje jedyne zajęcie. A piękna jestem nadal. Pozdrawiam ;)
odpowiedz
Marie Rose (Ocena: 5) 08.05.2019 16:13
Głupia grubaska, ze skrajności w skrajność, takie coś trzeba tępić
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2019 12:04
Ja nie rozumiem tej skrajnosci w jedna albo druga strone. Miala anoreksje to teraz musi byc gruba? Czemu nie mozna byc pomiedzy?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.05.2019 16:49
Taka szczęśliwa, że się cięła? Widać blizny. Kłamczuszek.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 07.05.2019 15:50
jakby mi ktos tak zrobil, to bym zaczela sie z nich smiac :P Mnie przynajmniej na to stac, zeby byc gruba haha
odpowiedz

Polecane dla Ciebie