Ujawniła okropne komentarze, jakie słyszy na swój temat. Tylko dlatego, że jest chuda

Według niej dyskryminacja szczupłych osób to realny problem.
Ujawniła okropne komentarze, jakie słyszy na swój temat. Tylko dlatego, że jest chuda
źródło: Instagram (instagram.com/gillianmauthor)
24.04.2019

Dyskryminacja, czyli niesprawiedliwe traktowanie, zawsze boli tak samo. I to bez względu na powód. Żaden człowiek nie powinien być gorzej traktowany tylko dlatego, że różni się od większości. Tyle w teorii, bo praktyka pokazuje, że różnie z tym bywa. Problemem okazuje się płeć, kolor skóry, wyznanie czy wygląd.

Zobacz również: LIST: „Sieciówki dyskryminują klientki z moją figurą. O rozmiarze 46 mogę zapomnieć”

Z tym ostatnim najczęściej spotykają się osoby z nadwagą. Istnieje społeczne przyzwolenie na wyśmiewanie i dokuczanie ludziom o nieco większych wymiarach. Ale nie tylko. Gillian McAllister przekonuje, że dokładnie to samo spotyka bardzo szczupłych. 34-letnia Brytyjka od najmłodszych lat musi się tłumaczyć ze swojej smukłej sylwetki.

W rozmowie z „Daily Mail” kobieta przekonuje, że ona także jest ofiarą uprzedzeń i krzywdzących komentarzy.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gillian McAllister (@gillianmauthor)

Jak trudno żyje się naturalnie szczupłym osobom, Gillian przekonała się już jako nastolatka. Kiedy miała 13 lat, koleżanka chciała jej zrobić kilka zdjęć do szkolnego projektu. Później okazało się, że praca dotyczyła anoreksji.

Według niej wyglądałam jak osoba cierpiąca na zaburzenia odżywiania. Od tego momentu wstydzę się swoich wystających kości. Nic mi nie dolegało, ale specjalnie objadałam się przy znajomych, żeby im to udowodnić

- wspomina w rozmowie z portalem. I przytacza sytuacje, w których nadal czuje się dyskryminowana.

Zobacz również: Karolina czuje się dyskryminowana, bo jest chuda. „Otyłe dziewczyny mną gardzą!”

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gillian McAllister (@gillianmauthor)

Ciągle słyszę, że wyglądam na wychudzoną. Zniesmaczeni ludzie pytają mnie, czy zamierzam jeszcze schudnąć, bo już teraz wyglądam jak szkieletor.

Kiedy zostawię cokolwiek na talerzu, od razu słyszę, że prawie nic nie zjadłam. Na pewno się głodzę.

Na siłowni muszę mierzyć się z dziwnymi spojrzeniami. Podobno nie powinnam ćwiczyć, bo wtedy już całkiem zniknę.

Odbiera mi się prawo do narzekania na cokolwiek. Nie mogę być smutna lub zakompleksiona, bo przecież każdy chciałby mieć tak zgrabne ciało

- wylicza.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Gillian McAllister (@gillianmauthor)

Jej zdaniem walka o pozytywny obraz ludzkiego ciała nie powinna dotyczyć wyłącznie osób z nadwagą. Sama jest najlepszym przykładem, że dyskryminacja działa także w drugą stronę. Dostaje się puszystym, ale szczupłe ciało potrafi być równie bezlitośnie piętnowane.

Ty też to zauważasz?

Zobacz również: Chuda ślicznotka przekonuje: 
„Nie macie mi czego zazdrościć. Szczupłym żyje się znacznie trudniej!”

„Najchudsza anorektyczka na świecie”. 26-latka przestała jeść i waży tylko 17 kg!
„Najchudsza anorektyczka na świecie”. 26-latka przestała jeść i waży tylko 17 kg! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.04.2019 23:02
No ja jakoś nie słyszę tej nagonki na szczupłe osoby, raczej na osoby otyłe i z nadwagą, i to one są piętnowane przez innych. Ja tam z chęcią bym się z nią zamieniła ciałami. Chciałabym żeby ktoś mnie nazwał anorektyczką lub szkieletorem, a jak narazie słyszę tylko ,,powinnaś schudnąć,,.
zobacz odpowiedzi (1)
chudaważka (Ocena: 5) 25.04.2019 22:32
Znam ten problem. Jestem bardzo szczupła i też ciągle słyszę, że się głodzę, nic nie jem, wyglądam jak dziecko, mam wystające kości, bla, bla, bla.Szczerze mówiąc to irytuje mnie to ciągłe komentowanie mojego wyglądu. Każdy powinien zająć się samym sobą, a nie uporczywie dokuczać i wytykać mankamenty drugiej osoby . Najgorsze jest to, że jak mówię, że jestem zadowolona ze swojej figury to ludzie w to nie wierzą! Mam po prostu dobrą przemianę materii, dodatkowo jestem energiczną osobą, która nie usiedzi w miejscu, więc oto sekret mojej "wątłości". Nie mam kompleksów z tytułu drobnej postury, gdyż wbrew pozorom nie jestem płaska jak deska. Ludzie jednak wiedzą swoje i ciągle wbijają mi szpileczki. Wydaje mi się, ze wynika to po prostu z chęci dowartościowania się. Nauczyłam się odpowiadać na takie niewybredne komentarze. Na chamstwo odpowiadam chamstwem. Nie pozwolę, by ktoś mnie obrażał czy próbował zniszczyć moją samoocenę. Ja siebie akceptuję w pełni, jeśli się to komuś nie podoba, to ma problem. Dziewczyny, nie przejmujcie się tylko eksponujcie swoje wdzięki :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2019 07:50
Powinna się cieszyć, że jest szczupła, a te obelgi traktować jak komplement. Nie wszyscy mają mozliwość, by mieć taką figurę.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 24.04.2019 15:53
Właśnie dlatego przez takie same komentarze przy wadze 52-48 jak zaczęłam tyc przy tarczycy każdego wyzywalam i nieważne czy lekarz,kolega, sąsiadka każdy nauczył się że komentując moja wagę wzrost zjebka i do dziś nikt nie skomentuje a że se obgaduja to niech obgaduja, ludzi Trzeba uczyć szacunku i taktu bo tak się zachowuja jak zwykle prostaki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.04.2019 14:30
Właśnie problem osób szczupłych jest bagatelizowany ja idąc kiedyś ulica usłyszałam komentarz że jestem chyba chora bo jestem szczupła paradoksalnie od pani która miała ewidentna nadwagę
odpowiedz

Polecane dla Ciebie