Ważę 90 kg i założyłam wyzywającą sukienkę do klubu. Tak zareagowali faceci

Patrycji nie dało się nie zauważyć.
Ważę 90 kg i założyłam wyzywającą sukienkę do klubu. Tak zareagowali faceci
fot. Unsplash
23.02.2019

Wyznanie Patrycji raczej nikogo nie wyleczy z kompleksów. Ale może być jednym z pierwszych kroków, by spojrzeć na siebie łaskawszym okiem. Okazuje się, że wiele kompleksów, które odbierają nam pewność siebie, tak naprawdę nie mają większego znaczenia. Jednym z nich jest pełniejsza figura i wpływ nadwagi na życie towarzyskie.

Zobacz również: Ta dziewczyna stała się pięknadopiero wtedy, gdy... przytyła. Im więcej waży, tym lepiej wygląda!

- Nie jestem drobną dziewczynką - twierdzi 29-latka. Przez lata z tego powodu czuła się niewidzialna lub wręcz przeciwnie - miała wrażenie, że wszyscy patrzą na nią z obrzydzeniem. Eksperyment, który udało jej się zrealizować niedawno w jednym z warszawskich klubów zdaje się temu przeczyć. Dodatkowe kilogramy mogą być też atutem.

Ważąca niemal 90 kg młoda kobieta odważyła się pójść ze znajomymi na imprezę. Założyła na siebie obcisłą i mocno wyciętą sukienkę. Teraz zdradza, jak zareagowali na ten widok panowie.

fot. pixabay.com

Chłopak #1

Przysiadłam się do niego przy barze. Kiedy zapytałam, z kim przyszedł, wtedy nie do końca wiedział, co odpowiedzieć. Rozejrzał się po tłumie i stwierdził, że z dziewczyną. Obserwowałam go jeszcze później, nabierając pewności że perfidnie mnie okłamał. Zbył mnie, ale nie miałam możliwości zapytać, w czym tkwi problem. Słaby początek zabawy.

Chłopak #2

Pojawił się znienacka i rozpoczął rozmowę. Cześć, jak masz na imię, skąd jesteś, co tu robisz, jak się bawisz. Miałam rwanie, a mój adorator przypominał stereotypowego trenera fitness. Mocne nogi, które prawie rozrywały za ciasne spodnie i bardzo opięta koszula, której nie był w stanie dopiąć. Zapytałam wprost: dlaczego ja? Stwierdził, że dość ma „suchych szkap”, które spotyka w pracy.

Chłopak #3

Kolega wspomnianego pakera. Podszedł niby do niego, ale w pewnym momencie zostaliśmy sami. Facet w okularach, którego nie spodziewałabym się w takim miejscu. Przyznał, że jest zajęty i to nie podryw, ale chciał mnie skomplementować. Powiedział, że podziwia moją odwagę. Chciał chyba dobrze, ale sama nie wiem, co mam o tym myśleć.

Zobacz również: Dziennikarz zaatakował modelkę plus size: „Potrzebujesz nowych przyjaciół, którzy wytkną ci chorobliwą otyłość”

fot. pixabay.com

Chłopak #4

Barman, który przyszedł na swoją zmianę. Cały czas czułam jego spojrzenie na sobie, ale bał się po prostu zagadać. Zamiast tego podał mi drinka, kiedy zauważył, że mam pustą szklankę. Nie musiałam płacić. Najwyraźniej patrzył nie dlatego, że rozśmieszyła go moja odważna stylizacja. Mogłoby coś z tego być, ale odważyłam się pójść na parkiet.

Chłopak #5

Krążył wokół moich znajomych, więc w imprezowym amoku zaczęłam się przy nim wyginać. To był najkrótszy podryw w moim życiu i najbardziej bezczelna reakcja, z jaką się spotkałam. Popukał się tylko po głowie i zniknął w mroku.

Chłopak #6

Mój prywatny Stefano Terrazzino. Uśmiechnął się, chwycił za dłoń i porwał do tańca. Muzyka nie do końca pasowała do stylu, który reprezentował, ale to było bardzo urocze. Dawno nie tańczyłam w parze, a on wcale nie bał się bliskości. Moje koleżanki twierdzą, że znają go z widzenia i jest gejem, ale na pewno potrafi obchodzić się z kobietami lepiej, niż większość heteryków.

fot. Unsplash

Chłopak #7

Dosiadłam się obok niego przy barze i zaatakowałam. Ciekawiło mnie, co pije, więc zapytałam o kolorowego drinka. Grzecznie odpowiedział, a nawet zamówił jednego dla mnie. Nie wyczułam żadnego iskrzenia i do końca spotkania zachowywał dystans. Widocznie nie byłam w jego typie, ale facet potrafił się zachować. Ani przez chwilę nie poczułam, że uważa mnie za jakąś gorszą.

Chłopak #8

Po drodze było jeszcze kilku natrętów, którzy oficjalnie przyznawali się do fetyszu na punkcie dziewczyn plus size. Od razu od nich uciekałam. Oczyma wyobraźni widziałam, jak wkładają mi rurkę do gardła i przymusowo dokarmiają. On - wręcz przeciwnie. Miał ochotę się bliżej poznać bez żadnych dziwnych podtekstów. Obraził przy okazji wszystkie szczupłe dziewczyny nazywając je „wieszakami”, ale wiem, że to tylko niezgrabny żart. Pewnie dałabym mu swój telefon, gdyby nie interwencja koleżanek.

- Spodziewałam się katastrofy i upokorzenia, a było całkiem miło. Ten jeden wieczór pokazał mi, że internetowy hejt na osoby z nadwagą niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Zdarzają się chamskie reakcje, a nawet obelgi („kto tu wpuścił maciorę”), ale przez większość facetów zostałam potraktowana całkowicie normalnie. Jak kobieta. Może przy kości, ale atrakcyjna, wartościowa i ciekawa kobieta. Nie ma się czego bać i warto wyjść do ludzi - zachęca Patrycja.

Zobacz również: LIST: „Sieciówki dyskryminują klientki z moją figurą. O rozmiarze 46 mogę zapomnieć”

Modelka plus-size pozowała publicznie w bikini. Spodziewała się hejtu, ale te komentarze ją zszokowały
Modelka plus-size pozowała publicznie w bikini. Spodziewała się hejtu, ale te komentarze ją zszokowały - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.63 / 5
Madzia (Ocena: 5) 20.04.2019 17:27
Też jestem taka jak ty ale nie jestem idiotką w przeciwieństwie do ciebie. Ośmieszyłaś totalnie takie osoby jak my. Wstyd mi za ciebie na serio. Jak chcesz poderwać przystojnego kolesia to po prostu schudnij bo nie oszukujmy się na takie jak my nikt normalny nie zwróci uwagi taka prawda.
odpowiedz
lal (Ocena: 5) 24.02.2019 16:32
Piąteczka dla Ciebie !!! ;D Ja tylko czekam, aż wyrwę się z tego kraju, bo w ogóle tutaj nie pasuję... Najbardziej w Polsce śmieszy mnie to, że kobieta po 30 roku życia staje się niewidzialna dla płci męskiej, natomiast mężczyzna jest w kwiecie wieku i on może sobie pozwolić nawet na 20-latki ;p A bolesną prawdą jest to, że wiekszość Polaków poza PL miałaby ogromne problemy, żeby kogokolwiek sobie znaleźć ( nie mówie że wszyscy ). Poza tym ta ogromna spina z weselami .. Jeżeli do 30 nie znajdziesz sobie kogoś, to w oczach społeczeństwa jesteś DZIWNA. Szkoda tylko, że nie każda dziewczyna wychodzi za mąż bo tego chce społeczeństwo, po prostu chce spędzić życie z kimś kogo kocha a nie z pierwszym lepszym, bo trzeba ;p nie wspominając nic o tym że TRZEBA mieć ślub kościelny, bo wszyscy mają, to my mamy być gorsi ?;p No i ta chora tradycja "postaw się a zastaw się" ....
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 24.02.2019 06:32
Smiesza mnie komentarze typu : '' Kobieta nie powinna, nie moze pierwsza poderwac faceta''. W jakim wy kraju zyjecie? a no tak, w Polsce, gdzie gloryfikuje sie gleboko zakorzenione tradycje : 1. Kobieta podrywa pierwsza? Dzi..ka 2. Szuka seksu? Dzi...a 3. Pije alkohol? dzi...ka 4. Facet pije? jest ok 5. Facet podrywa? jest ok 6. Facet lubi seks? zdrowy, prawdziwy macho Dobrze, ze nie zyje w Polsce, bo tam gdzie zyje kobiety robia co chca i nie sa napietnowanymi podnozkami dla facetow, wiec zluzujcie majty moi drodzy. Sredniowiecze sie juz skonczylo
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.02.2019 02:10
Zawsze te brzydkie dziewczyny mają powodzenie, bo szybciej rozkładają nogi. Ba one przychodzą i się tym chwala przy znajomych, że "wyrwalam, tego brunetka i się ruch. alismy w aucie hehe ale było fajnie"
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 23.02.2019 21:39
Chyba tylko gruba locha może robić spis napalonych zboczencow którzy chodzą do clubow i tylka czekają na mało wymagajaca dajke.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie