Idealna w 2 minuty. To zdjęcie udowadnia, jak bardzo oszukują nas blogerki

Właśnie tyle czasu potrzebowała na retusz twarzy, brzucha i piersi.
Idealna w 2 minuty. To zdjęcie udowadnia, jak bardzo oszukują nas blogerki
źródło: Instagram (instagram.com/iskra)
18.08.2018

Zasadnicze pytanie nie brzmi „czy blogerki retuszują swoje zdjęcia”, ale raczej jak bardzo. Łatwy dostęp do programów i aplikacji upiększających sprawił, że na drobne i nieco większe poprawki decydują się niemal wszyscy. Wystarczy kilka kliknięć, by móc się pochwalić przed naszymi obserwatorami idealnie gładką cerą, większymi ustami czy dłuższymi rzęsami.

Zobacz również: Fit blogerka pokazała, jak naprawdę wygląda jej „idealne” ciało. Bez odpowiedniej pozy i oświetlenia

Kiedy obecność w Internecie staje się źródłem naszego utrzymania, pojawia się pokusa, by popracować nad wizerunkiem jeszcze mocniej. Wtedy ingerujemy nie tylko w szczegóły, ale zmieniamy się od stóp do głów. Powiększamy piersi, zmniejszamy talię, zmieniamy kolor oczu i można tak długo wymieniać. Tworzymy siebie od nowa, by na zdjęciu wyglądać tak, jak zawsze chciałyśmy.

Iskra Lawrence doskonale zdaje sobie sprawę z tego procederu. Sama jest jedną z najpopularniejszych influencerek na świecie.

 

Post udostępniony przez i s k r a (@iskra)

27-blogerka i modelka plus size sama stroni od podobnych modyfikacji, ale zauważa, jak zgubny wpływ może mieć na młodych ludzi wszechobecny retusz. To właśnie do nich skierowała mocne słowa, które opatrzyła wymownym zdjęciem. Widzimy na nim teoretycznie tę samą osobę, ale przed i po wirtualnym upiększeniu.

Zobacz również: Plażowicze wyśmiali ją, kiedy pozowała do tego zdjęcia. Odpowiedziała im w najlepszy sposób

„Wskaż różnice. Zdjęcie po lewej stronie to ja. Prawdziwa ja. Bez żadnych przeróbek, wrzucone w takiej formie, w jakiej zostało wykonane. Zdjęcie po prawej to zmodyfikowana w aplikacji upiększającej wersja mnie. Potrzebowałam na to zaledwie 2 minut, ale nie czułam się z tym dobrze.

Tak wygląda cały Instagram. Zdjęcia, które konsumujesz każdego dnia zostały tak poprawione. Bez porównania przed i po większość z nas przestaje zdawać sobie sprawę, jak ludzie wyglądają naprawdę. Według mnie social media to najbardziej niszcząca przestrzeń, gdzie fotki mają wyglądać na prawdziwe, ale wcześniej wykonujemy 100 ujęć i obrabiamy je w programach graficznych”.

 

Post udostępniony przez i s k r a (@iskra)

„Myślisz sobie, czy ty też możesz i powinnaś tak wyglądać? Absolutnie nie. Prawdziwa wersja ciebie jest wystarczająco dobra!

Nie możemy porównywać siebie do sfałszowanych zdjęć. Nie możemy porównywać siebie do wersji z Photoshopa i innych aplikacji upiększających. Nie możemy porównywać siebie do tego, co widzimy na Instagramie. Nie możemy wierzyć w idealne związki, które tu widzimy. Nie możemy porównywać siebie z innymi. Nigdy nie będziemy kimś innym, ale wyłącznie sobą. I dzięki temu jesteśmy wyjątkowi” - czytamy na jej profilu. Post w krótkim czasie polubiło aż 200 tysięcy internautów.

 

Post udostępniony przez i s k r a (@iskra)

Zobacz również: Blogerka pokazała, jak wygląda, kiedy przestaje pozować. Już nie jest taka śliczna

Instagramowe ślicznotki w rzeczywistości wcale nie są takie idealne. Mamy ich zdjęcia BEZ RETUSZU
Instagramowe ślicznotki w rzeczywistości wcale nie są takie idealne. Mamy ich zdjęcia BEZ RETUSZU - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gratuluje (Ocena: 5) 18.08.2018 15:00
kolejna promocja otylosci - wystarczy zapasc doope wrzucic swoje foty do sieci i juz sie jest kfiasta
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.08.2018 07:43
Grubaska motywująca inne grubaski do tego, że bycie niezadbanym jest ok. W porządku - to złe określenie. Ona jest zadbana, ma też ładną buzię i biust, ale dupsko, jak szafa - naturalne, czy nie - NIE jest ok. Wygląda niezdrowo i ciężko. We wszystkim trzeba znaleźć równowagę.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie