Rok temu dla zabawy odcięła sobie palec. Dziś świętuje jego urodziny

Amputowana kończyna otrzymała nawet imię.
Rok temu dla zabawy odcięła sobie palec. Dziś świętuje jego urodziny
źródło: Instagram (instagram.com/torzibabes)
17.02.2018

Dla jednych z nas ekstremalną ozdobą wydaje się kolczyk w nietypowym miejscu. Inni decydują się na tatuaż, ale tej granicy bólu już nie przekroczą. Są też tacy, którzy czerpią satysfakcję z bardziej inwazyjnych modyfikacji ciała. Jest też ona - kobieta, która w ubiegłym roku zszokowała cały świat amputując sobie połowę palca.

Torz Reynolds zawodowo zajmuje się piercingiem, czyli kolczykowaniem innych. Ona woli jednak mocniejsze wrażenia i właśnie dlatego 12 miesięcy temu włożyła mały palec u lewej dłoni między ostrza przecinaka do metalowych prętów. I zacisnęła go, pozbywając się połowy kończyny.

Niektórzy do dzisiaj myśleli, że to jedna wielka mistyfikacja. Niestety, rok później wciąż go nie ma…

Zobacz również: Krępowanie stóp: Modyfikacja ciała, która była uważana za... seksowną! (Serio?!)

Dlaczego to zrobiła? Torz twierdzi, że „chciała spróbować czegoś nowego”. Brytyjka uwielbia przekraczać granice, także zdrowego rozsądku. Dziś wiemy, że nadal przechowuje odcięty palec. Przez rok przechowywała go w zamrażarce, ale z okazji rocznicy wsadziła go do buteleczki wypełnionej specjalnym płynem konserwującym. W ten sposób powstał oryginalny wisiorek.

30-latka żali się, że nie może nosić go do pracy, ale i tak stał się dla niej ulubioną biżuterią. Co więcej, kobieta nadała odciętemu palcu imię i planuje świętować każde kolejne jego „urodziny”.

W rozmowie z mediami tłumaczy, że do „zabiegu” zainspirował ją przyjaciel, który wcześniej zrobił to samo.

Zobacz również: Ona własnoręcznie AMPUTOWAŁA SOBIE PALEC! „Teraz wyglądam ślicznie” (Fotki dla odważnych)

 

Torz stwierdziła, że to „naprawdę słodkie”. Nie mogła przestać myśleć o tym pomyśle i po prostu go zrealizowała. W walentynki. Do samego końca nie była przekonana, czy poradzi sobie bez części kończyny, ale dziś twierdzi, że jej sprawność nie uległa zmianie. I to pomimo tego, że amputacji dokonała sama i narzędziem na pewno do tego nie przeznaczonym.

Od chłopaka usłyszała jedynie: „liczy się jedynie to, czy jesteś szczęśliwa”. Brytyjka zapewnia, że nie żałuje swojej decyzji. Nieco innego zdania jest jej najbliższa rodzina, która do dziś ma do niej o to żal.

I raczej im się nie dziwimy…

Zobacz również: Piercing miejsc intymnych – czy warto się na niego decydować?

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.02.2018 14:20
Id1otka......oszpeciła się na swoje życzenie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo