Poddała się dziwnej operacji plastycznej, żeby na ślubnym kobiercu wyglądać jak... (Było warto?)

Takiej panny młodej jeszcze nie widziałaś!
Poddała się dziwnej operacji plastycznej, żeby na ślubnym kobiercu wyglądać jak... (Było warto?)
źródło: Facebook (facebook.com/suzi.pike.50)
22.12.2017

Przygotowania do ślubu zajmują zazwyczaj sporo czasu, a kosztują jeszcze więcej. I nie chodzi wyłącznie o salę weselną, menu, zakwaterowanie gości czy dodatkowe atrakcje. Równie mocno skupiamy się na naszym wyglądzie. W wielkim dniu chcemy prezentować się idealnie, dlatego przechodzimy na dietę, zapuszczamy włosy, wybielamy zęby i można tak wymieniać w nieskończoność.

Ona zdecydowała się na jeszcze jeden, znacznie bardziej inwazyjny zabieg. Ta młoda mężatka marzyła o tym, by na ślubnym kobiercu przypominać elfa. W tym celu zoperowała swoje uszy, aby nadać im znany z bajek kształt. Wymagało to dwóch interwencji chirurgicznych i sporych wydatków, ale podobno było warto.

- Lubię myśleć o sobie, jak o syrence, elfie i wróżce. Wtedy czuję się bardziej kobieco - tłumaczy swoją decyzję.

Zobacz również: Podobno każda kobieta chciałaby mieć dokładnie TAKIE policzki. Ty też?

Młoda Australijka o nietypowej operacji uszu usłyszała 1,5 roku temu. - Zobaczyłam filmik na YouTube i zakochałam się w tym pomyśle. Elfy są takie eleganckie i eteryczne. Ja też chciałam taka być - wyznaje. Na początku br. znalazła specjalistę, który podjął się tego zadania.

Zabieg zaczyna się od znieczulenia ucha poprzez zastrzyk. Dla Suzi Botha był to zdecydowanie najbardziej bolesny etap. Następnie lekarz przecina chrząstkę na szczycie ucha i umieszcza tam przygotowany wcześniej implant. Jak przy każdej modyfikacji ciała, istnieje ryzyko odrzucenia przez organizm ciała obcego. To na szczęście się nie wydarzyło.

Kobieta nie ukrywa, że przez kolejne 3 miesiące towarzyszył jej ból. Nie zraziło to jej jednak do kolejnego zabiegu. Wymarzyła sobie, żeby w dniu ślubu jej uszy były jeszcze bardziej spiczaste.

Zobacz również: 22-latka poddała się 30 operacjom plastycznym, żeby zadowolić chłopaka! „Żałuję, tęsknię za dawną twarzą"

 

Dopięła swego. Na ślubnym kobiercu wyglądała niczym elf - przynajmniej, jeśli chodzi o kształt uszu. Jej metamorfoza jeszcze się jednak nie zakończyła. Suzi marzy o coraz większych implantach „dopóki jej uszy to wytrzymają”.

Większość ludzi uważa, że są piękne. Tylko mój tata jest mniej wyrozumiały. Kiedy wychodzę z domu, ludzie z zaciekawieniem na mnie patrzą, ale rzadko głośno komentują. Szkoda, bo uwielbiam rozmawiać o moich uszach - wyznaje.

Australijka nie żałuje swojej decyzji i jest zachwycona efektem. Ty też?

Zobacz również: Jak i czym wykonać makijaż uszu?

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.12.2017 18:05
trochę gruba i mroczna ta elfica
odpowiedz
obeak (Ocena: 5) 22.12.2017 08:50
hahah dostojne eteryczne... to akurat słowa daleko stojące od jej wizerunku tłustej leniwej kretynki
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.12.2017 01:36
Na jej miejscu zainwestowałabym w odsysanie tłuszczu.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo