Jej zdjęcia PRZED i PO zszokowały internautów. Z takiej metamorfozy mało kto by się ucieszył...

Ona nie ma wątpliwości, że dopiero teraz kocha swoje ciało.
Jej zdjęcia PRZED i PO zszokowały internautów. Z takiej metamorfozy mało kto by się ucieszył...
źródło: Instagram (instagram.com/lateciat)
17.12.2017

Wielu z nas wydaje się, że im jesteśmy chudsze i zgrabniejsze, tym automatycznie szczęśliwsze. Trudno bowiem cieszyć się życiem i mieć wysoką samoocenę, kiedy nie mieścimy się w obowiązujących normach. A te w XXI wieku są nieubłagane - króluje rozmiar zero. Coraz większa popularność blogerek plus size wcale nas nie pociesza.

A może powinna? Ta 26-latka nie ma wątpliwości, że katowanie się dla uzyskania wymarzonej sylwetki zupełnie mija się z celem. Być może dzięki temu będziesz mogła się pochwalić płaskim brzuchem, wąską talią i smukłymi nogami, ale radość z tego nie musi trwać długo. Nic w tym dziwnego. Rygorystyczna dieta i ćwiczenia mają mało wspólnego z przyjemnością.

LaTecia Thomas też wyglądała kiedyś jak dziewczyna z rozkładówki, ale wcale nie była wtedy z siebie zadowolona. Dziś waży prawie dwa razy więcej i nigdy nie czuła się tak dobrze.

Zobacz również: Faceci nie mają wątpliwości, że ta blondynka ma idealne pośladki. Pracowała nad nimi 4 lata!

LaTecia Thomas

źródło: Instagram (instagram.com/lateciat)

„Dzielę się tym z wami, aby przypomnieć, że warto pokochać siebie bez względu na rozmiar. Nie znosiłam tego, jak wyglądałam na zdjęciu po lewej stronie. Tak, po prawej to też ja. Byłam niepewna siebie, wciąż porównywałam się z innymi kobietami, czułam się przybita i nigdy nie czułam się wystarczająco dobra.

Tak naprawdę wolałabym, że ktoś zobaczył mnie martwą, niż w stroju kąpielowym. Różnica między tymi zdjęciami jest widoczna gołym okiem. Ale nie chodzi tylko o poziom tkanki tłuszczowej, ale zupełnie inne nastawienie.

Nie twierdzę, że będziesz szczęśliwsza, kiedy zmienisz się o 180 stopni, ale zdrowa równowaga między ciałem i umysłem to najważniejsza sprawa” - przekonuje.

Zobacz również: Jest niesamowicie piękna, choć waży... 90 kilogramów! Poznajcie śliczną Riley!

LaTecia Thomas

źródło: Instagram (instagram.com/lateciat)

„Przeglądałam swój telefon i trafiłam na to stare zdjęcie. Pochodzi z czasów, kiedy przygotowywałam się do zawodów fitness bikini. Wielu ludzi spojrzy na to porównanie i stwierdzi, że woli tę wersję mnie. Ja preferuję siebie bez względu na wagę, ale pod warunkiem, że jestem szczęśliwa.

Warto kochać siebie bez względu na rozmiar. Pamiętam, jak bardzo byłam nieszczęśliwa, kiedy zrobiłam to pierwsze zdjęcie. Nienawidziłam wielu części swojego ciała - zwłaszcza pośladków i ud, bo zawsze miałam problem, żeby tam schudnąć.

Nie twierdzę, że brach ruchu i podejmowanie niezdrowych decyzji jest w porządku, ale chodzi o znalezienie balansu. Słuchaj swojego ciała. Sama wiesz, co jest dla niego najlepsze” - pisała we wrześniu br.

Zobacz również: Kobiety w rozmiarze XXL odtwarzają topowe kampanie modowe. Jak wyszło?

LaTecia Thomas

źródło: Instagram (instagram.com/lateciat)

LaTecia Thomas

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.12.2017 16:32
Kiedyś wydawało mi się, że moja niska samoocena wynika właśnie z nadwagi. Schudłam 25 kilo i oprócz rozmiaru ubrań nic się nie zmieniło, do tego nie czułam się sobą, patrzyłam na siebie i widziałam kogoś innego. Dziś ważę tyle co przed odchudzaniem, chodzę do psychologa i jestem bardzo szczęśliwa
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.12.2017 09:36
No i dobrze ze sie nie wstydzi swojego ciala. Wysporowane cialo bez grama tluszczu kosztuje wiele wrzeczen. Wiem bo sama juz nie wiem co jesc bo ciagle mysle o tym co jest zdrowe a co nie a kiedy 1 dzien nie pocwicze mysle zaraz ze cale cialo mi obrasta tluszczem. Paranoja napedzona instagramem i kultem ciala. Dziewczyny nie przejmujcie sie ze macie cellulit lub waleczek tu i tam. Raz sie zyje!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo