Blogerka ujawnia: Moje ciało wcale tak nie wygląda! I zdradza, co sobie wyretuszowała...

27-letnia piękność apeluje, by nie traktować zbyt poważnie zdjęć z Internetu.
Blogerka ujawnia: Moje ciało wcale tak nie wygląda! I zdradza, co sobie wyretuszowała...
źródło: Instagram (instagram.com/karinairby)
10.09.2017

Teoretycznie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że z mediami społecznościowymi jest tak, jak z kolorową prasą - to wyidealizowany świat poddany obróbce graficznej. Czasami jednak tracimy czujność i uznajemy za prawdę objawioną wszystko, co widzimy na Facebooku czy Instagramie. Zachwycamy się urodą blogerek i wpadamy w czarną rozpacz, bo same przecież nigdy nie będziemy tak perfekcyjne.

Tym bardziej należy docenić to, co zrobiła ostatnio jedna z nich. Karina Irby, gwiazda Internetu mogąca się pochwalić ponad 650 tys. obserwatorów, postanowiła zagrać w otwarte karty. 27-latka opublikowała na swoim profilu zestawienie dwóch prawie identycznych zdjęć. A jak wiadomo - „prawie” robi wielką różnicą. To ta sama fotografia, ale przed i po retuszu. W ten sposób młoda kobieta ujawniła, jak oszukują najpopularniejsze blogerki.

W swojej szczerości posunęła się bardzo daleko. Nie tylko przyznała się do poprawienia niedoskonałości, ale wprost wskazała którą część ciała i w jaki sposób upiększyła.

Zobacz również: Blogerka odważyła się pokazać zdjęcie, które wcześniej usunęła. Co chciała ukryć?

 

Karina Irby

źródło: Instagram (instagram.com/karinairby)

„Zagracie ze mną w grę? Ta nazywa się rzeczywistość kontra Instagram.

Codziennie rano budzę się i przeglądam Instagram. Widzę insta-dziewczyny, które publikują nierzeczywiste obrazy samych siebie. Mają ogromne zasięgi. Często nawet kilkaset tysięcy internautek uważa je za autorytety.

Później przechodzę do komentarzy i widzę młode dziewczyny oznaczające swoje przyjaciółki. Piszę o tym, że taki wygląd jest ich celem. Żalą się, że nigdy nie będą równie zgrabne. Ale prawda jest taka, że bohaterki zdjęć też tak nie wyglądają. Są takie same, jak ty.

Postanowiłam zrobić to samo, co one. Wyretuszowałam drugie zdjęcie i zdradzę wam, co w nim poprawiłam” - napisała Karina.

Zobacz również: Tej hojnie obdarzonej kobiecie ZNIKNĘŁY PIERSI! Tak wyglądały jeszcze niedawno, a dziś...

 

Karina Irby

źródło: Instagram (instagram.com/karinairby)

Blogerka przyznała się do:

- wygładzenia i wyrównania kolorytu całej skóry

powiększenia pośladków

- zmniejszenia brzucha

- odchudzenia ramion

zmniejszenia ud

- wydłużenia i odchudzenia szyi

- wygładzenia blizn i cellulitu

zaokrąglenia piersi

- wygładzenia pośladków

Sporo? Jej koleżanki po fachu pozwalają sobie na jeszcze bardziej radykalny retusz. I nigdy się do tego nie przyznają.

Zobacz również: Selena Gomez zaliczyła photoshopową wpadkę. Ale... co chciała poprawić na tym zdjęciu?

Karina Irby

źródło: Instagram (instagram.com/karinairby)

„Moje drogie, nie jestem tutaj, aby udawać lepszą od innych. Chcę was tylko zainspirować, żebyście pokochały siebie i przestały się porównywać z wyretuszowanymi zdjęciami znalezionymi w Internecie.

Miej na uwadze to, co zrobiłam ze swoją fotografią i nie odbieraj mediów społecznościowych zbyt poważnie. Liczy się tylko prawda” - zachęca blogerka.

25 tysięcy polubień tego wpisu najlepiej świadczy o tym, że poruszyła ważny temat.

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 10.09.2017 11:05
moglaby sie przynajmniej nauczyc tej obrobki zdjec, bo az morze unosi sie w gore wokol jej dupska. mojzesz czy co?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.09.2017 10:48
Taa, każdy pretekst dobry do pokazania tłustej dupy :/ attention whore
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.09.2017 09:46
po co ona pokazuje to tłuste d*psko?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo