Dłonie tej pięknej blogerki wyglądają jak... rękawiczki z jednym palcem! (Co jej się stało?)

29-latka ma sprawne tylko 2 palce. To wystarczy, żeby wykonać makijaż.
Dłonie tej pięknej blogerki wyglądają jak... rękawiczki z jednym palcem! (Co jej się stało?)
źródło: Instagram (instagram.com/iammyraali)
11.08.2017

Kompleksy mają to do siebie, że bardzo często są zupełnie nieuzasadnione. Przejmujemy się szczegółem wyglądu, którego inni nawet nie dostrzegają. Problem tkwi nie w naszej cielesności, ale głowie. Warto o tym pomyśleć i zacząć wreszcie akceptować siebie w 100 procentach. To nie będzie łatwe, ale nasza bohaterka przekonuje, że warto. Ona naprawdę wie, o czym mówi.

Oto Myra Ali. Młoda kobieta z Wielkiej Brytanii, która naprawdę ma powody, by czuć się źle we własnej skórze. Ale nie zamierza się poddawać i robi wszystko, by żyć jak każda inna 29-latka. To trudne, czasami wręcz niemożliwe, ale nie ma zamiaru się poddawać. Pomimo nieustającego bólu chodzi z podniesioną głową i uśmiecha się do innych.

Od urodzenia cierpi na pęcherzowe oddzielanie się naskórka. To choroba genetyczna objawiająca się występowaniem pęcherzy na skórze wskutek urazów mechanicznych. Ciężka przypadłość zdążyła już m.in. zdeformować jej dłonie.

Zobacz również: Pod włosami ukrywała szokującą prawdę. Urodziła się z POŁOWĄ TWARZY! (Jak wygląda po operacji?)

 

Myra Ali

źródło: Instagram (instagram.com/iammyraali)

Straciłam już niemal obie dłonie i to jest naprawdę frustrujące, kiedy ciągle muszę prosić kogoś o pomoc - wyznaje. Jej prawa dłoń pozbawiona jest już palców. U lewej sprawny pozostał jeszcze kciuk i palec wskazujący. - Mimo wszystko nie chcę być jedną z tych osób, które ciągle narzekają na swoje życie. Nie zakładam na siebie ubrań, które są wygodne, ale źle wyglądają. To nie leży w mojej naturze. Nawet jeśli mam całe stopy w pęcherzach, owijam je bandażem i zakładam najlepsze szpilki - twierdzi.

29-latka często musi się tłumaczyć ze swojego wyglądu. Nawet nieznajomi ludzie podchodzą do niej, by wyrazić swoje współczucie. Są przekonaniu, że Myra jest ofiarą ataku szaleńca, który oblał ją kwasem. Wtedy spokojnie tłumaczy, na czym polega choroba, z którą się urodziła.

Młoda kobieta zachowuje pogodę ducha, chociaż żyje w nieustannym bólu, a lekarze straszą, że kiedyś najprawdopodobniej zachoruje na raka skóry.

Zobacz również: Blogerka wciąż musi się tłumaczyć, co jest nie tak z jej okiem. Wreszcie nie wytrzymała...

 

Myra Ali

źródło: Instagram (instagram.com/iammyraali)

Nawiększy problem z tą chorobą polega na tym, że jednego dnia czuję się dobrze, a kolejnego moje ciało jest już całe pokryte pęcherzami - wyznaje. Kłopot sprawia nawet jedzenie czy szczotkowanie zębów. Te niepozorne czynności mogą wywołać silne podrażnienie gardła i ust, co czasami kończy się przymusową głodówką. - Wtedy nie mogę się normalnie odżywiać nawet przez 2 tygodnie - twierdzi.

Myra nigdy nie chciała zamknąć się we własnym pokoju. Od zawsze była zdeterminowana, by chodzić normalnie do szkoły, dostać się na uniwersytet i czerpać z życia pełnymi garściami. Jak twierdzi, nie interesuje jej bezwładne leżenie w miękkim kocu. 29-latka chce być normalną kobietą. Samodzielnie się maluje i nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez makijażu.

Im gorzej wyglądam, tym gorzej się czuję. Chcę być kobieca i elegancka - twierdzi.

Zobacz również: Kiedy skóra choruje

Myra Ali

źródło: Instagram (instagram.com/iammyraali)

Myra Ali

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo