Pod włosami ukrywała szokującą prawdę. Urodziła się z POŁOWĄ TWARZY! (Jak wygląda po operacji?)

30-latka jest szczęśliwa, że wreszcie może sobie zrobić normalne selfie.
Pod włosami ukrywała szokującą prawdę. Urodziła się z POŁOWĄ TWARZY! (Jak wygląda po operacji?)
źródło: Instagram (instagram.com/ikinka7)
04.08.2017

Niewiele brakowało, a świat nigdy by o niej nie usłyszał. Ivanka Danisova miała umrzeć chwilę po narodzinach, ale dzięki poświęceniu rodziców dziś jest piękną i normalnie funkcjonującą kobietą. Słowaczka przyszła na świat z zespołem Goldenhara, czyli zespołem wad wrodzonych objawiający się najczęściej jednostronnym zniekształceniem czaszki.

Połowa wygląda zupełnie normalnie, druga część była mocno zdeformowana. Z tego powodu sama nazywała siebie dziewczyną z połową twarzy. Ale to nie jedyne dolegliwości. Nasza bohaterka nie słyszy również na jedno ucho i zdiagnozowano u niej poważną arytmię serca. Ale to nie powód, żeby się poddała. Wciąż walczy nie tylko o swoje zdrowie, ale także wygląd.

Jakiś czas temu przeszła kolejną skomplikowaną operację rekonstrukcji twarzoczaszki. Dzięki zabiegowi nareszcie nie musi ukrywać się pod długimi włosami.

Zobacz również: Właścicielka NAJBRZYDSZYCH ZĘBÓW na świecie już nie wstydzi się uśmiechać. Co za przemiana!

 

Ivanka Danisova

źródło: Instagram (instagram.com/ikinka7)

Życie Ivanki nie było proste. Z powodu nietypowej urody zawsze była wytykana palcami i brutalnie wyśmiewana przez rówieśników. To na pewno nie dodało jej pewności siebie. Na szczęście zawsze mogła liczyć na wsparcie rodziny - oddanych rodziców i sióstr (przyszła na świat jako jedna z trojaczków), które utwierdzały ją w przekonaniu, że jest zupełnie normalna. I ma prawo do normalnego życia. Wreszcie w to uwierzyła.

Dziś ma 30 lat i po ukończeniu studiów rozpoczęła pracę jako prawniczka. Po ostatniej operacji, którą przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych juz nie boi się pokazywać całej twarzy. Ale to nie koniec jej walki. Na wrzesień zaplanowany jest kolejny, już ostatni zabieg. Po nim ma już wyglądać jak zupełnie zdrowa osoba.

Słowaczka już dziś jest zadowolona z efektów. Do tego stopnia, że po latach ukrywania się wreszcie pokazała całe swoje oblicze.

Zobacz również: Niewiarygodne, ale to POMARSZCZONE CIAŁO należy do... (Zgadniesz, ile ona ma lat?)

Ivanka Danisova

źródło: Instagram (instagram.com/ikinka7)

Ivanka to prawdziwa siłaczka. Deformacja czaszki nie jest jej jedynym problemem natury zdrowotnej. Trzy lata temu zdiagnozowano u niej także białaczkę, z którą walczy do dzisiaj. - Naprawdę chcę z tym wygrać - wyznaje w rozmowie z mediami.

Dlaczego głośno mówi o swojej chorobie? Bo podobne deformacje wciąż są tematem tabu, a ludzie nimi dotknięci muszą się ukrywać. Społeczeństwo ich nie akceptuje. To właśnie do nich kieruje swój komunikat: nie traćcie pozytywnego myślenia i bądźcie sobą.

Inspirująca postać!

Zobacz również: Leki przeciwbólowe zwiększają ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u Twoich dzieci?

Ivanka Danisova

źródło: Instagram (instagram.com/ikinka7)

Ivanka Danisova

Ivanka Danisova

źródło: Instagram (instagram.com/ikinka7)

Ivanka Danisova

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
kaka (Ocena: 5) 06.08.2017 13:40
Ludzie którzy robią sobie selfie to narcyzi, którzy widzą tylko czubek własnego nosa. Nie wyobrażam sobie cykać sobie fotek przy każdej okazji, robić dzióbki, malować usteczka i zamieszczać to w necie...Co innego jak ktoś je na wakacjach w fajnym miejscu, ze znajomymi/rodziną, albo chce się bobaskiem pochwalić, czy swoją drugą połówką, ale sobą, serio ? Dokąd ten świat zmierza. Co do dziewczyny z art. to nie ważne dla mnie czy oszpecona czy nie wrzucam ją do tego samego wora pustaków.Ja tam wolę fotki ze znajomymi, albo nawet samych znajomych na zdj. Może ci ludzie robią to z samotności i nudów ?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo