Założyła skąpe bikini pierwszy raz od 25 lat... Co ukrywała przed światem?

O tych zdjęciach mówią wszyscy. I wcale nas to nie dziwi...
Założyła skąpe bikini pierwszy raz od 25 lat... Co ukrywała przed światem?
źródło: Instagram (instagram.com/sarahsapora)
04.05.2017

Większość z nas czeka na lato. Marzymy o wyższej temperaturze, wygrzewaniu się w promieniach słońca i paradowaniu w samym bikini. A przynajmniej nieśmiało o tym marzymy. Zazwyczaj kompleksy na punkcie wyglądu nie pozwalają nam się w pełni cieszyć wakacyjną aurą. Natychmiast dochodzimy do wniosku, że być może jesteśmy gotowe psychicznie, ale nasze ciało na pewno nie. Albo na odwrót.

Ta blogerka wyznaje: przez 25 ostatnich lat bałam się to zrobić. Sarah Sapora w najnowszym wpisie tłumaczy, dlaczego obawiała się pokazać innym ludziom w stroju kąpielowym. Kiedy niedawno wreszcie się na to zdecydowała - poczuła wolność. I sporą odwagę, bo zdjęcia dokumentujące ten przełomowy moment pokazała później na Instagramie.

Jej historia porusza i skłania do przemyśleń. Może warto wziąć z niej przykład? Nawet jeśli nasze ciało nie jest do końca idealne…

Zobacz również: Blogerka nie zmieściła się w stare szorty i... Jej reakcja Cię zszokuje!

 

Sarah Sapora

źródło: Instagram (instagram.com/sarahsapora)

„Ostatni raz założyłam na siebie skąpe bikini, kiedy miałam 13 lat i byłam na obozie odchudzającym. Strój nie należał nawet do mnie. Pożyczyłam go od terapeutki. W czasie przerwy położyłam się na ręczniku w samym stroju kąpielowym. Wtedy ktoś zrobił mi zdjęcie. Zajęło mi dokładnie 25 lat, żeby znowu poczuć się wolną we własnym ciele.

Zawsze kochałam siebie, ale definicja tej miłości w ostatnim czasie uległa dramatycznej zmianie. Zawsze wierzyłam, że mamy prawo czuć się swobodnie we własnej skórze. Bez względu na rozmiar, wagę, wiek. Ale ta akceptacja nie jest równoznaczna z poczuciem prawdziwej wolności.

Im bardziej jestem spełniona, tym bardziej żyję po swojemu. Tym więcej radości odczuwam. Tym lepszą jestem przyjaciółką, współpracownicą, mamą, partnerką” - wyznaje.

Zobacz również: Jak wyglądają PIERSI NA PLECACH? (Nic dziwniejszego już dziś nie zobaczysz)

Sarah Sapora

źródło: Instagram (instagram.com/sarahsapora)

„Założenie tego bikini wymagało wyjścia daleko poza moją własną strefę komfortu. Ale właśnie na tym polega wolność. Kiedy naprawdę zaczniesz żyć w ten sposób, kiedy to poczujesz, twój komfort nie będzie miał już żadnych ograniczeń. Poczujesz to w powietrzu. W sposobie oddychania. I teraz czuję to cały czas.

Wolność staje się twoją bazą. Przestajesz przejmować się takimi rzeczami, jak wystający spod ubrania brzuch, rozstępy czy podskakujące wałeczki. Poczujesz to w bijącym sercu i oddechu. Zrozumiesz, że jest jeden przepis na szczęście. Miłość. W tym wszystkim chodzi o miłość” - przekonuje.

A czy przekonała Ciebie?

Zobacz również: Ma sporą nadwagę, ale nie zrezygnowała z pasji do baletu. Ta nastolatka powinna być dla nas inspiracją!

Sarah Sapora

źródło: Instagram (instagram.com/sarahsapora)

Sarah Sapora

Komentarze (3)

Ocena: 3.67 / 5
Jacek (Ocena: 5) 04.05.2017 21:29
no co jak co, ale to wyzwolenie to mi sie nie podoba. w zamian to ja proponuje IQacai - przyhamuje jej apetyt, wesprze metabolizm plus cwiczenia i dieta i wtedy dopiero bedzie mogła sie wbijac w takie stroje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.05.2017 11:24
bardzo mi się w slimcea podoba to że nie odczuwa się łaknienia. Możemy stosować dietę jaką chcemy ponieważ organizm alarmuje o posiłek tylko jeśli faktycznie tego wymaga. Nie podjadamy więc i waga systematycznie spada.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 04.05.2017 09:46
Bez obrazy Sarah, ale jestes po prostu spasiona. Sama nie jestem szczupla i wiem jak ciezko sie walczy z dodatkowymi kilogramami, ale nikt mi nie wmowi, ze to jest ladne i obnazenie tego ja wyswolilo. Jak sie tak wstydzila pokazac w bikini to trzeba bylo duper ruszyc na silownie. Widac, ze nie jest gruba przez chorobe tylko przez obzarstwo. Wszyscy teraz miaucza jak to ciezko zaakceptowac siebie, ale nie sa gotowi nic ze soba zrobic.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo