Kompleks Sylwii: „Moje dłonie są obrzydliwe. Nie mogę na nie patrzeć!”

Dziewczyny przeważnie narzekają na nadwagę, rzadkie włosy i nieładną cerę. Problem Sylwii jest jednak poważniejszy.
Kompleks Sylwii: „Moje dłonie są obrzydliwe. Nie mogę na nie patrzeć!”
Fot. iStock
08.04.2017

Nie ma osoby bez kompleksów. Czasami dotyczą one wyglądu fizycznego, a czasami innych rzeczy, np. pochodzenia, braku pewnych umiejętności, niskich zarobków oraz wielu innych. Nie zawsze są uzasadnione. Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że inni w ogóle nie postrzegają ich kompleksów jako powodu do wstydu. Jest wiele przypadków, kiedy wszystko „siedzi w głowie”.

Bywa też, że faktycznie można mieć powody do niezadowolenia. Otyłość, krzywe nogi czy pryszcze na twarzy to cechy fizyczne, które nie wzbudzają przyjemnych doznań estetycznych. Z reguły ludzie patrzą na nie z niesmakiem i mimo woli oceniają posiadaczy negatywnie, zwłaszcza wtedy, gdy coś wydaje się wynikiem zaniedbania, jak np. w przypadku nadwagi.

Mówiąc o kompleksach, trzeba wyróżnić takie, które można zakryć i nie. Bez problemu zasłonimy oponkę na brzuchu, pokryjemy podkładem naczyniową cerę oraz założymy długą spódnicę, aby nie było widać grubych łydek. Co jednak z kompleksami, których nie da się zakryć? Taki problem ma Sylwia.

Dziewczyna wstydzi się swoich dłoni. Czy naprawdę może być aż tak źle?

Zobacz także: Nowa TEORIA PIĘKNA: Idealne USTA muszą spełniać tylko 3 wymogi (Sprawdź, o czym mowa!)

brzydkie dłonie

Fot. iStock

- Żałuję, że minęły czasy, kiedy kobiety nosiły rękawiczki. Naprawdę bardzo żałuję. Wtedy mogłabym zakryć swoje brzydkie dłonie. Mój problem jest skomplikowany. Z reguły w danej części ciała nie podoba nam się jedna cecha, góra dwie, a moim przypadku dużo więcej. Jestem atrakcyjną dziewczyną i nie mogę narzekać na nic, tylko na te dłonie. Mam wrażenie, że wszystko skumulowało się na nich...

Sylwia szczegółowo opisuje swoje dłonie.

- Po pierwsze są nieproporcjonalnie duże i dziwnie garbate. Po środku grube, a same końce palców cienkie. Poza tym porastają je ciemne włoski w miejscach przed paznokciami, ale nie na wszystkich palcach. Mam też problem z widocznymi żyłami i wielkim przebarwieniem przy kciuku prawej dłoni. To przebarwienie także porastają włosy. Jednym słowem – koszmar. I nie mówię tego tylko ja, również inni. Więc nie można powiedzieć, że to mój wymysł albo, że się niepotrzebnie czepiam. Już w dzieciństwie babcia powtarzała „Dziecko, będziesz musiała ukrywać te dłonie, bo jak mężczyźni je zobaczą, pomyślą, że coś z Tobą nie tak. Nawet ładna buzia ci nie pomoże, dłonie to wizytówka każdej kobiety!”. A wtedy jeszcze nie wyglądały tak źle jak teraz...

Dziewczyna jest pewna, że właśnie przez dłonie nie może znaleźć sobie chłopaka.

brzydkie dłonie

Fot. iStock

- Zawsze staram się je ukrywać. Co prawda ludzie na uczelni już się przyzwyczaili, nawet żartują sobie z tych moich dłoni, ale w miły sposób. Jednak przy poznawaniu nowych osób instynktownie chowam je za siebie albo próbuję zasłonić torebką. Wymawiam się od uścisków dłoni, mówiąc, że mam brudne albo mokre ręce. W ten sposób nawet kilka razy umówiłam się na randkę. Niestety faceci w końcu musieli zobaczyć moje ręce i mam wrażenie, że to przez ich wygląd nie proponowali kolejnych spotkań. Pamiętam nawet reakcję jednego z kolesi - „Rety, co ci się stało? Nie widziałem tego wcześniej”. Bez słowa odeszłam wtedy od stolika. Oczywiście więcej się nie odezwał. Przyjaciele próbują mnie pocieszać, że moje dłonie wcale nie są takie obrzydliwe, ale wiem swoje. Chcą być mili, bo szkoda im mnie. Niektóre koleżanki mówiły, żebym poszła do dermatologa, może chociaż na przebarwienie i włosy coś poradzi. Niestety ogląd nie wykazał żadnych anomalii, a pani doktor powiedziała, że lepiej zostawić wszystko tak, jak jest. Poleciła jedynie wykonać badanie na hormony przez te włosy, ale oczywiście nic nie wykazało. Mam je tylko na palcach, reszta ciała jest w porządku. Próbowałam je wyrywać, ale bardzo bolało i odrastały po jakimś czasie. Wcale nie były mniej czarne ani bardziej cienkie.

Sylwia mówi, że próbowała też innych rzeczy.

- Stosowałam różne kremy, maści, masowałam je i płukałam w wodzie z różnymi ziołami. Miałam nadzieję, że może chociaż skóra będzie wyglądała na delikatniejszą, ale wrażenie było takie, że żyły stały się jeszcze bardziej widoczne – sine i wyróżniające się pod białą skórą. W dzieciństwie chodziłam też na lekcje pianina. Babcia nalegała. Stwierdziła, ze to najlepsze ćwiczenia na dłonie i dzięki temu moje dłonie wysmukleją. Niestety wydaje mi się, że gra na pianinie tylko podkreśliła ich nieproporcjonalność. One są generalnie szczupłe, tylko pośrodku grubsze. To wygląda jakby palce miały garby. Trudno mi je w ogóle opisać.

Zobacz także: Mistrzynie higienicznych pozorów: 9 obrzydliwych rzeczy, które kobiety robią dla zaoszczędzenia czasu (WSTYD!)

brzydkie dłonie

Fot. iStock

Domownicy przekonują Sylwię, że musi zaakceptować swoje dłonie i cieszyć się z tego, że w ogóle je ma. Są ludzie bez dłoni albo bez palców i oddali by wiele, aby jakiekolwiek mieć. W końcu pełnią przede wszystkim rolę funkcjonalną.

- Niestety nie potrafię się tym pocieszyć, zwłaszcza, gdy widzę śliczne palce koleżanek ozdobione pierścionkami. Ja mogę sobie o tym pomarzyć, a tak lubię biżuterię! Nie noszę ani pierścionków, ani bransoletek. Przykuwałyby wzrok do dłoni jeszcze bardziej, a tego pragnę uniknąć za wszelką cenę. Ostatnio wpadłam na pomysł, aby nosić bluzki z bardzo długimi rękawami. Wtedy mogę naciągnąć końcówki na ręce i trochę je zakryć. Zastanawiałam się też nad rękawiczkami. Niestety musiałabym zacząć ubierać się elegancko, żeby pasowały i kupić co najmniej kilka par. Poza tym to mogłoby głupio wyglądać i ludzie zadawaliby pewnie jeszcze więcej pytań. Bardzo zazdroszczę wszystkim dziewczynom, które zmagają się z nadwagą, cellulitem, wypadającymi włosami i innymi problemami. Dla Was przynajmniej jest jakaś szansa. Ja nawet nie mogę dobrze zakryć swoich dłoni.

Sylwia boi się, że przez wygląd rąk nie znajdzie sobie chłopaka.

- Tego obawiam się najbardziej. Dotychczasowe reakcje facetów tylko mnie w tym utwierdziły. Czasami, gdy byłam zmuszona podać dłoń, widziałam autentyczne obrzydzenie na twarzy. Największą odrazę budzą włosy i przebarwienie. W sumie nie dziwię się tym ludziom. Pewnie też miałabym obiekcje. Nawet wypielęgnowane i pomalowane paznokcie nic nie zmieniły. Wyglądały wręcz groteskowo z takim połączeniem. Być może kiedyś znajdzie się jakiś facet, któremu mój wygląd nie będzie przeszkadzał. Dla wielu z Was moja reakcja i myślenie pewnie będą przesadą, ale uwierzcie – gdybyście zobaczyły moje dłonie, nie mówiłybyście tak. Słowa nie oddają tego widoku...

Czy macie jakieś rady dla Sylwii?

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.04.2017 17:37
nie ma co się przejmować... można odłożyć na operację plastyczną...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.04.2017 17:00
Iść do gabinetu medycyny estetycznej i spytać, co dam się z tym zrobić.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.04.2017 11:55
Ja bym mimo wszystko te włosy goliła/wyrywała. Może nawet poszła na laser.... a samą skórę warto opalić, wtedy będzie mniej widać żyły i przebarwienia. Pewnie są blade bo ich nie wystawiasz na światło dzienne :P W takich wypadkach też warto dbać o paznokcie, malować bezbarwnym albo w neutralnych kolorach żeby były zadbane ale nie przyciągały uwagi. Jeśli to twój jedyny kompleks to nie może ci odebrać szansy na faceta, bez przesady.... A twoja babcia mocno przesadza, ale moja też ma takiego fiksa na punkcie dłoni, chyba całe to pokolenie tak ma. Mimo wszystko lepiej mieć ładną buzie i brzydkie dłonie niż odwrotnie :P
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.04.2017 09:08
Mogłaś zdjęcie wysłać, bo myślę, że jednak przesadzasz. I uważam, że to wina twojej babci, ona ci wtłukła do głowy, że masz brzydkie dłonie. Spróbuj przestać się tym tak przejmować a inni też przestaną.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo