Znana blogerka ujawniła, jak wygląda bez makijażu, filtrów i retuszu. Spora różnica!

Pokazała wszystko, co inne blogerki starają się ukryć. Po co?
Znana blogerka ujawniła, jak wygląda bez makijażu, filtrów i retuszu. Spora różnica!
źródło: Instagram (instagram.com/busybeefitness)
04.03.2017

Mówi się, że współczesna młodzież nie ma już żadnych autorytetów. To nie do końca prawda, bo młodzi ludzie podziwiają i starają się naśladować wielu różnych ludzi. Nie są to jednak, jak kiedyś, przywódcy religijni, myśliciele, wybitni politycy czy postaci słynące ze swojej szlachetności. W XXI wieku wzorujemy się przede wszystkim na gwiazdach Internetu. Brzmi absurdalnie? Prawda jest taka, że nie ma bardziej wpływowej grupy społecznej niż najpopularniejsi blogerzy.

Szafiarki i samozwańcze trenerki fitnessu są obserwowane przez miliony z nas. Ich aktywność w mediach społecznościowych sprawia, że stają się nam bliskie. Wyglądają idealnie i wiodą perfekcyjne życie, więc nic dziwnego, że chciałybyśmy być dokładnie takie same. Problem w tym, że odbieramy je zbyt dosłownie i nie potrafimy krytycznie myśleć. Każde ich kolejne zdjęcie uznajemy za prawdę objawioną.

Na szczęście zdarzają się wyjątki, które mają odwagę powiedzieć głośno: to wszystko fałsz.

Zobacz również: Takiego zdjęcia po modelce nikt się nie spodziewał! Obwisły brzuch, owłosione pachy, fatalna cera...

 

Carys Gray

źródło: Instagram (instagram.com/busybeefitness)

Poznajcie Carys Gray - blogerkę fitness, którą na Instagramie obserwuje już 145 tysięcy fanów. Młoda Brytyjka wydaje się doskonała. Ma piękną twarz, wysportowane i seksowne ciało, robi to co lubi i nie ma żadnych zmartwień. To jednak tylko część prawdy. Od jakiegoś czasu „Busy Bee Fitness” (bo pod takim pseudonimem jest znana) stawia na szczerość, która nie wszystkim się podoba.

Dziewczyna postanowiła pokazać swoim obserwatorom, jakimi prawami rządzi się ta branża. Dziś uczciwie przyznaje, że bez makijażu, filtrów, retuszu i różnego rodzaju sztuczek wcale nie wygląda tak dobrze. Jej twarz nie jest gładka, a ciało perfekcyjne. Obnażyła wszystko, co jej koleżanki po fachu za wszelką cenę starają się ukryć.

Na zdjęciu powyżej - wersja z makijażem i bez.

Zobacz również: HIT INTERNETU: W bieliźnie wyszczuplającej wygląda dobrze. A jak prezentuje się bez niej?

Carys Gray

źródło: Instagram (instagram.com/busybeefitness)

„Wszyscy mamy gorsze i lepsze dni. Cierpię na chorobę, która nazywa się egzema. Czasami moja skóra jest szczęśliwa, a kiedy indziej dochodzi do nawrotu przypadłości. Social media pokazują tylko te lepsze chwile. I w porządku! Po to istnieją portale społecznościowe. Ale chciałam ci przypomnieć, że kiedy kolejny raz zobaczysz coś na Instagramie - weź pod uwagę, że to tylko część prawdy. Osoba na zdjęciu nie zawsze wygląda tak dobrze” - przekonuje Carys.

Dziewczyna odważyła się pokazać, jak wygląda jej brzuch po obfitym posiłku. Zdradza również, co dzieje się z jej sylwetką, kiedy nie przybiera specjalnej pozy. Regularnie obnaża wszystkie swoje niedoskonałości. Chociaż pojawiło się wiele negatywnych komentarzy, zdecydowana większość obserwatorów jest zachwyconych jej otwartością.

Może to jednak na niej, a nie innych wyretuszowanych blogerkach warto się wzorować?

Zobacz również: Pokaż swoje fałdki! Akcja #DontHateTheShake podbija internet

Carys Gray

źródło: Instagram (instagram.com/busybeefitness)

Zdjęcie pozowane kontra pełna naturalność

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo