Dwudziestolatki pokochały BOTOKS. Czym to się może skończyć?

Sprawdź, dlaczego młode Polki uzależniają się od jadu kiełbasianego.
Dwudziestolatki pokochały BOTOKS. Czym to się może skończyć?
fot. iStock
25.11.2016

21-letnia Marta ma już za sobą trzy zabiegi wstrzyknięcia botoksu. „Za pierwszym razem postanowiłam powiększyć sobie górną wargę, żeby nadać jej seksownego wyglądu. Później wygładziłam trochę czoło, bo zauważyłam, że pojawiają się na nim pierwsze zmarszczki. Może na razie niezbyt wyraźne, ale wolę zadziałać profilaktycznie, a nie czekać, aż będę miała głębokie i nieestetyczne bruzdy” – wyjaśnia.

„Czy jestem za młoda na stosowanie botoksu? Wcale nie! To mit, że takie zabiegi są przeznaczone tylko dla dojrzałych kobiet, które próbują powstrzymać upływ czasu. Jeśli zaczniemy wcześniej podawać minimalną ilość toksyny, to lekko zmrozimy aktywność mięśni, aby nie generowały zmarszczek. Dla skóry ma to takie samo znaczenie, jak ruch czy dieta dla ciała” – przekonuje Marta.

Podobne poglądy wyznaje 19-letnia Kylie Jenner, najmłodsza siostra słynnej celebrytki Kim Kardashian. Na punkcie jej „napompowanych” ust oszalał niedawno cały świat. W internecie dziewczyny prześcigały się w publikowaniu zdjęć i pomysłów, co zrobić, by mieć takie wargi jak słynna nastolatka.

Celebrytka początkowo zaprzeczała zabiegowi, twierdząc, że wygląd ust zawdzięcza stosowaniu kilku odcieni szminki. W końcu jednak przyznała: „Stosowałam czasowe wypełniacze ust, takie zabiegi pomagały mi poczuć się pewniej”.

W Stanach Zjednoczonych botoks cieszy się ogromną popularnością, a średnia wieku kobiet poddających się zabiegom systematycznie spada, o czym świadczy głośna historia Kerry Campbell, która w znanym programie telewizyjnym „Good Morning America” chwaliła się, że regularnie funduje sesje ostrzykiwania toksyną botulinową… 8-letniej córce Britney. Co więcej, depiluje ciało dziewczynki i planuje już jej pierwsze operacje plastyczne. Nie wiadomo jednak, czy kobiecie uda się zrealizować te plany, ponieważ po emisji programu córka została odebrana Campbell przez opiekę społeczną.

Także w Polsce z botoksowych zabiegów korzystają coraz młodsze pacjentki. Wśród 20-latek modne jest powiększanie ust, zwłaszcza unoszenie bocznych stref górnej wargi, co ma dodawać uroku i seksownego wyglądu. Bardzo popularne jest też uwypuklanie kości policzkowych oraz „profilaktyczne” wstrzykiwanie toksyny botulionowej w miejsca, gdzie najczęściej powstają zmarszczki.

botoks w młodym wieku

fot. Thinkstock

Pojawienie się na twarzy czy szyi mało estetycznych bruzd jest nieuniknione, ponieważ nasza skóra zaczyna się starzeć już około 25. roku życia, gdy osłabiają się włókna kolagenowe i elastynowe.  Niekiedy zmarszczki nie wiążą się bezpośrednio z naturalnymi procesami starzenia, ale na ich wczesne występowanie wpływają wówczas także inne czynniki, np. są konsekwencją kiepsko nawilżonej skóry, która w dotyku często przypomina pergamin.

U młodych ludzi pojawiają się także zmarszczki mimiczne, wynikające z ruchów mięśni twarzy, wyrażających nasze nastroje i przeżycia. Bruzdy mogą być efektem częstego śmiechu, mrużenia oczu, marszczenia czoła, ruchów brwi czy nawet picia napojów przez słomkę albo gryzienia długopisu. Miłośniczki opalania zmagają się natomiast z tzw. zmarszczkami elastotycznymi, ponieważ nadmierna ekspozycja twarzy czy szyi na promieniowanie ultrafioletowe potrafi skutecznie osłabiać i niszczyć włókna elastynowe.

botoks w młodym wieku

fot. iStock

Nic dziwnego, że już 20-latki zaczynają myśleć o botoksie. Toksyna botulinowa, czyli doskonale oczyszczony preparat białka typu A jest wykorzystywana przez medycynę już od lat 70. XX wieku. Początkowo stosowano ją w okulistyce do leczenia zeza i kurczu powiek, a także w neurologii w chorobach wywołujących nadmierne napięcie mięśni.

W latach 90. botoks odkryła medycyna estetyczna. Okazało się bowiem, że skutecznie likwiduje zmarszczki – zatrzymuje na kilka miesięcy pracę mięśni odpowiadających za powstawanie fałdek skóry, z którymi wiele kobiet czuje się niekomfortowo. Po wizycie u specjalisty rysy twarzy są wygładzone, a skóra odzyskuje odpowiednią gładkość i sprężystość.

botoks w młodym wieku

fot. Thinkstock

Wstrzyknięcie botoksu jest praktycznie bezbolesne i rzadko powoduje efekty uboczne. Nie oznacza to, że zabiegom może poddać się każda kobieta. Podczas stosowania toksyny botulinowej nie należy zachodzić w ciążę, nie można również karmić piersią. Zabronione jest stosowanie niektórych antybiotyków i leków działających rozkurczowo na mięśnie.

W nielicznych przypadkach po wstrzyknięciu botoksu może wystąpić niewielkie osłabienie siły ramion. Objawy dość szybko mijają, ale musimy wtedy uważać, bo może wpłynąć to na zdolność prowadzenia samochodu.

Zabieg można powtórzyć po minimum sześciu miesiącach. Jednak w ostatnich latach przybywa kobiet, także bardzo młodych, uzależnionych od botoksu. Z badań wynika, że przymus jak najszybszego pojawienia się ponownie w gabinecie pojawia się nawet u 40 proc. osób poddających się takiemu „upiększeniu”. Kobiety cierpiące na tzw. botoksoreksję odwiedzają salony medycyny estetycznej znacznie częściej niż w zalecanych półrocznych odstępach, co może fatalnie odbić się na zdrowiu.

botoks w młodym wieku

fot. Thinkstock

Botoks jest niewątpliwie trochę demonizowany i kojarzony głównie z podstarzałymi, bogatymi damami, które nie chcą przyjąć do wiadomości upływu lat. Jednak warto pamiętać, że toksyna botulinowa może okazać się pomocna także młodym kobietom, i to nie tylko w kwestiach estetycznych. Jak wykazały badania osoby, którym wstrzyknięto botoks w owłosioną skórę głowy zdecydowanie rzadziej skarżą się na uciążliwe migreny.

Botoks jest również bardzo skuteczną metodą leczenia nadpotliwości okolic pach, stóp i dłoni. Po wstrzyknięciu pod skórę niewielkiej dawki preparatu, zostaje zablokowane działanie nerwów, które zaopatrują gruczoły wydzielania zewnętrznego. Efekt utrzymuje się 7-9 miesięcy. W końcu znika, co nie oznacza, że wrócimy do „punktu wyjścia”. Nawet jeśli toksyna botulinowa przestaje działać, problem z nadpotliwością jest mniejszy niż przed zabiegiem, który po pewnym czasie można zresztą powtórzyć.

RAF

Komentarze (8)

Ocena: 4.38 / 5
m. (Ocena: 5) 06.12.2016 19:58
Co się dziwić, Jak zewsząd straszą, że już się "starzeją".
odpowiedz
anonim (Ocena: 4) 30.11.2016 11:39
to jest juz chore, aż strach pomyslec co jeszcze beda sobie ostrzykiwac 20-latki
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 27.11.2016 00:12
Botoksem powiększać usta? Straszne głupoty wypisujecie. Botoks jest do wygładzania zmarszczek - zmniejsza napięcie mięśniowe. Do powiększania i modelowania jest kwas hialuronowy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.11.2016 14:43
''21-letnia Marta ma już za sobą trzy zabiegi wstrzyknięcia botoksu. „Za pierwszym razem postanowiłam powiększyć sobie górną wargę, żeby nadać jej seksownego wyglądu.'' Botoksu nie można wstrzyknąć w usta!!! Zawarta w botoksie toksyna botulinowa powoduje paraliż mięśni.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.11.2016 08:53
Pozdrawiam wszystkie KARPIE - wyglądające jednakowo. Napuchnięte i niepodobne do samych siebie również. Niech nadal korzystają z rej trucizny paraliżującej mięśnie. Powodzonka!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo