Niewolnice urody: gdy troska o wygląd staje się uzależnieniem

Wszystkie chcemy dobrze wyglądać. To naturalne. Problem powstaje w momencie, gdy pogoń za idealnym wyglądem zaczyna górować nad zdrowym rozsądkiem.
Niewolnice urody: gdy troska o wygląd staje się uzależnieniem
Fot. Thinkstock
11.07.2016

Najpopularniejsza celebrytka świata Kim Kardashian to dla niejednej kobiety, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, ideał do naśladowania. W każdym razie jeśli chodzi o wygląd, bo zbyt wielu jej talentów nie znamy. Kardashian nie ma zresztą wyboru – popularność przyniosła jej głównie charakterystyczna powierzchowność, a zwłaszcza szerokie biodra i wypukłe pośladki. Gdy dziś porówna się zdjęcia żony Kanye Westa do tych sprzed paru lat, nie sposób nie zauważyć różnicy. Nie ma wątpliwości, że chirurg niejednokrotnie majstrował przy twarzy i sylwetce Kim. Powiększone usta, zoperowany nos, uniesione brwi, wymodelowane ciało… Długo można wymieniać.

W rodzinie Kardashianów dbanie o wygląd jest zresztą na porządku dziennym, a przyrodnia siostra Kim – 18-letnia Kylie Jenner, która stała się poniekąd nową idolką nastolatek, nie przypomina już samej siebie sprzed kilku lat. Wcześniej w cieniu swojej siostry, posągowej Kendall, dziś wygląda jak dobrze zrobiona trzydziestka, a zagraniczne tabloidy uwielbiają o niej pisać. Kylie z brzydkiego kaczątka stała się seksbombą, szkoda tylko, że nie obyło się bez skalpela. Zdaniem ekspertów dziewczyna przeszła przynajmniej kilka operacji plastycznych; jeden z informatorów magazynu plotkarskiego „OK!” stwierdził, że zabiegów upiększających mogło być w jej przypadku nawet dwanaście.

Żywe lalki

Dla współczesnej kobiety dbanie o wygląd to czynność zupełnie normalna i naturalna, jak mycie zębów czy czesanie włosów. Zawsze lubiłyśmy dobrze wyglądać; nieprzypadkowo mówi się o nas „płeć piękna”. Sęk w tym, że dziś troska o wygląd coraz częściej ociera się o obsesję, a w wielu przypadkach można mówić o uzależnieniu. „Żywe lalki Barbie” to kobiety z krwi i kości, które za sprawą licznych operacji plastycznych zmieniły się nie do poznania. Ukrainka Valeria Lukyanova, która na Facebooku ma ponad milion fanów, a na Instagramie ponad 350 tysięcy, faktycznie bardziej przypomina lalkę niż człowieka. Wyznała, że przeszła trzynaście operacji plastycznych.

26-latka chce zostać najbardziej sztuczną kobietą na świecie (Jest blisko?)

niewolnica urody

Fot. Thinkstock

Jedną z rekordzistek jest Aleira Avendano, którą media okrzyknęły „najbardziej zmodyfikowaną laską świata” („CKM”). Żeby uzyskać wymarzony wygląd, kobieta – dziś celebrytka – poddała się ponoć dwudziestu operacjom! Kilka przykładów: Avendano powiększyła sobie piersi, usta, pośladki, poprawiła nos, zmniejszyła żołądek, kazała sobie wyrwać stałe zęby i wstawić sztuczne… Praktycznie bez przerwy nosi gorset, by uzyskać idealną talię. Intensywną pracę nad wizerunkiem zaczęła przed kilkoma laty jako dziewiętnastolatka. Wenezuelska celebrytka jest zresztą zdania, że coś takiego jak naturalne piękno nie istnieje. Jej zdaniem kobieta może być atrakcyjna tylko wtedy, gdy podda się operacji plastycznej.

Botoks na osiemnastkę

Współczesność sprzyja uzależnieniu od poprawiania wyglądu, bo żyjemy w czasach, w których panuje kult ciała i młodości. Dziś już nie anoreksja, czyli obsesja na punkcie szczupłego ciała, czy nawet tanoreksja (uzależnienie od opalania) są głównym problemem, a botoksoreksja, czyli przesadna słabość do botoksu i zabiegów upiększających. W Wielkiej Brytanii przybywa matek, które na osiemnaste urodziny fundują swoim córkom zabiegi z wykorzystaniem jadu kiełbasianego, czyli toksyny botulinowej. A ponieważ młode kobiety na każdym kroku stykają się z artykułami nawołującymi do intensywnej pracy nad wyglądem, trudno się dziwić, że troska o ciało zaczyna przerastać zdrowy rozsądek.

niewolnica urody

Fot. Thinkstock

Dbanie o wygląd nie jest niczym złym, o ile nie popadamy w przesadę. I nie próbujemy upodobnić się do osób znanych z pierwszych stron gazet. Niestety, obsesja na punkcie wyglądu opanowała również mężczyzn, czego dowodem są panowie próbujący upodobnić się np. do… Kena.

Jest również druga strona medalu. Obecnie zabiegów, klinik i rzekomych specjalistów jest tak dużo, że łatwo można sobie zaszkodzić. – Na rynku jest bardzo dużo preparatów niezarejestrowanych, pochodzących z Azji. Istnieją również podróbki preparatów markowych. Kilka lat temu dystrybutor jednego z popularniejszych na świecie preparatów kwasu hialuronowego kupił w Polsce na znanym portalu aukcyjnym produkt z ich logo. Była to pochodząca z Azji podróbka. Preparat został wysłany do laboratorium do analizy, która wykazała, że zawiera on duże stężenia szkodliwych substancji – mówi prof. dr hab. n. med. Paweł Surowiak, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

Tak wygląda twarz warta 4 miliony dolarów! (Udana inwestycja?)

niewolnica urody

Fot. Thinkstock

Dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging: – Wraz z Naczelną Radą Lekarską zwracamy uwagę Ministra Zdrowia na fakt, że w Polsce brakuje odpowiednich rozwiązań legislacyjnych związanych z wykonywaniem zabiegów medycyny estetycznej. Zanim jednak odpowiednie rozwiązania prawne wejdą w życie, jedynym sposobem, aby walczyć z pseudospecjalistami i preparatami pochodzącymi z niewiadomych źródeł, jest edukowanie samych pacjentów.

W tym kontekście warto pochylić się nad słowami Iris Apfel, 94-letniej projektantki wnętrz, filantropki i ikony mody. W magazynie „Wysokie Obcasy Ekstra” (07/2016) czytamy: „Wszystkie znane jej piękne dziewczyny, które bazowały tylko na swoim wyglądzie, gdy z upływem czasu traciły urodę, czuły się nikim. Trudno im się było z tym pogodzić. (…) To chyba Coco Chanel powiedziała, że nic tak nie sprawia, że kobieta wygląda staro, jak desperackie próby wyglądania młodo”.

niewolnica urody

Fot. Thinkstock

Jak dbać o wygląd z głową?

- Pamiętaj, że od atrakcyjnego wyglądu ważniejsze jest zdrowie.

- Nigdy nie próbuj zmienić się na tyle, żeby upodobnić się do kogoś innego.

- Dbaj o dietę i aktywność fizyczną dla dobrego samopoczucia i długiego życia.

- Z dystansem traktuj reklamy i zdjęcia celebrytek publikowane w magazynach.

- Zastanów się, czy twoja niepohamowana chęć zmiany wyglądu nie ma źródła w problemach natury psychologicznej.

- Nie daj sobie wmówić, że wygląd jest najważniejszy i świadczy o twojej wartości.

- Jeżeli próbujesz upodobnić się do koleżanki, zastanów się, czego właściwie jej zazdrościsz: tylko wyglądu czy może całego życia?

- Trzymaj się sprawdzonych kosmetyków czy fryzury, w której ci do twarzy.

- Pamiętaj, że wiek jest w głowie.

- Jeśli zamierzasz skorzystać z zabiegu poprawiającego urodę, wybierz się do renomowanej kliniki i sprawdź kwalifikacje lekarza.

EPN

Co twoja pupa mówi na temat... zdrowia?

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.07.2016 17:35
Kendall nie jest posągowa a piękna i to jest ta różnica pomiędzy nią a Kylie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo