Jak dawniej dbano o urodę? (Trujące szminki, arszenikowy puder, farba z siarką)

Z czego dawniej robiono kosmetyki? Nasze przodkinie były w stanie wiele poświęcić dla urody.
Jak dawniej dbano o urodę? (Trujące szminki, arszenikowy puder, farba z siarką)
Fot. Thinkstock
24.04.2016

Spryskiwanie twarzy świeżą krwią i przecieranie moczem to jedne z niewielu dziwnych rzeczy, jakie robią kobiety dla zachowania urody. Nie ma osoby płci żeńskiej, dla której nie byłaby to ważna kwestia. Potrafimy spędzać godziny przed lustrem, żeby tylko uzyskać satysfakcjonujący wygląd. Nakładamy maseczki, pozbywamy się włosków z twarzy, robimy peelingi i wcieramy kremy. To jednak dopiero początek. Potem dochodzi do tego robienie makijażu. Ta czynność także nie zabiera chwili.

W przeciwieństwie do kobiet, który żyły kilkaset albo i kilka tysięcy lat temu, jesteśmy szczęściarami. Jeżeli chcemy kupić tusz do rzęs albo pomadkę, wystarczy wybrać się do najbliższej drogerii, a tam znajdziemy co najmniej kilkanaście produktów do wyboru. Nasze przodkinie musiały kombinować, żeby uzyskać odpowiedni specyfik. Niejednokrotnie przygotowywały go również same z bardzo dziwnych składników…

Przekonajcie się, co kobiety robiły w dawnych czasach, aby wyglądać pięknie, świeżo i ponętnie. Odkrywamy przed Wami ich tajemnice.

Zobacz także: Jak usunąć wągry z nosa?

make up

Fot. Thinkstock

Wilcza jagoda – na piękne oczy

Rzymianki wcale nie były mądrzejsze od Egipcjanek. Miały one zwyczaj zakraplania oczu wyciągiem z wilczej jagody. Dzięki temu uzyskiwały efekt rozszerzenia źrenicy i powiększenia oczu. Spojrzenie stawało się powłóczyste i magnetyczne. Niestety częste stosowanie belladonny groziło ślepotą, halucynacjami i napadami szału. Czy było warto? Musiałybyśmy spytać nasze przodkinie.

Zobacz także: 5 kroków ku fizycznej przemianie. Bądź gotowa na lato!

make up

Fot. Thinkstock

Utleniacz do włosów

Blondynki były w cenie już w starożytności, a zwłaszcza w Egipcie. Jego mieszkanki starały się robić wszystko, aby tylko rozjaśnić ciemne pukle. Główną rolę znowu odegrał arszenik. W zamian za jasne włosy Egipcjanki znosiły poważne problemy zdrowotne na tle nerwowym.

Zobacz także: Jak zrobić ombre na włosach?

Źródło: joemonster.org

kobietyihistoria.blogspot.com

make up

Fot. Thinkstock

Trująca szminka

W starożytnym Egipcie sztuka makijażu była bardzo ważna. Niestety w skład kosmetyków często wchodziły substancje trujące. Tak było między innymi w przypadku pierwszych szminek. Jedna z receptur (stosowana chociażby przez Klepopatrę) zawierała soki wyciśnięte z owadów, na przykład żuka. Inne `przepisy` na kosmetyki uwzględniały trujący brom. Nie trzeba chyba dodawać, że kobiety chorowały po stosowaniu tych upiększaczy. Dla odpowiedniego wyglądu trzeba się było jednak poświęcić.

make up

Fot. Thinkstock

Arszenikowy puder

Blade lica, o wręcz trupim kolorycie były niezwykle modne w średniowieczu. W tym celu kobiety stosowały specjalny puder. W jego skład wchodził między innymi arszenik – groźna trucizna. Substancją stosowaną do przygotowania pudru był też niegdyś biały tlenek ołowiu. Wywoływał on anemie, a nawet paraliż stawów.

make up

Fot. Thinkstock

Depilacja, która groziła oparzeniem

Mieszkanki Wschodu, które żyły w haremach, stosowały jeszcze inne zabiegi, wcale nie mniej niebezpieczne. Kobiety te pokładały sobie za obowiązek usuwanie z ciała wszystkich włosów. W tym celu nakładamy specjalną maseczkę. Wyglądem przypominała ona błoto, ale niestety nie była równie nieszkodliwa. Zawierała pochodne arsenu. W efekcie, jeżeli depilacja trwała zbyt długo, czyli przekraczała dziesięć minut, kobiety doznawały poważnych oparzeń.

make up

Fot. Thinkstock

Szkodliwa farba do włosów

W czasach elżbietańskich kobiety pragnęły naśladować swój ideał – królową Elżbietę, która szczyciła się pięknymi, rudymi włosami. Kiedy nam zamarzy się inny kolor włosów, choćby najbardziej ekstrawagancki, po prostu idziemy do sklepu i kupujemy farbę. Jednak ówczesne kobiety poradziły sobie z tym problemem. Została wynaleziona substancja, która nadawała pożądany odcień. W jej skład wchodziła między innymi siarka i ołów. Skutki były oczywiście nieciekawe -  dochodziło do omdleń i krwawień z nosa.

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
mała (Ocena: 5) 06.05.2016 15:33
olejki od floslek są zupełnie naturalne, są cudne, uwielbiam je
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo