Czym są nici liftingujące?

Skoro liftingujące, to kojarzące się z odmładzaniem. I faktycznie, oto nowinka estetyczna, która skutecznie poprawi nasz wygląd.
Czym są nici liftingujące?
11.04.2015

Coraz chętniej korzystamy z przedłużających młodość zabiegów, czego dowodem jest wzrastająca wartość rynku medycyny estetycznej w Polsce. Szacuje się, że w klinikach chirurgii plastycznej i dermatologii estetycznej wydajemy każdego roku blisko miliard złotych. A w wśród klientów tego typu gabinetów coraz więcej jest mężczyzn. Z danych agencji informacyjnej Newseria Biznes wynika, że w 2015 roku wartość rynku medycyny estetycznej może wzrosnąć nawet o 20 procent.

Trudno się więc dziwić, że działający w tej branży specjaliści próbują wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów, regularnie wprowadzając do swoich gabinetów nowinki, które mają zapewnić nam piękny wygląd. Wśród tych nowinek na uwagę zasługują nici liftingujące, które zapowiadane były jako jeden z hitów tego roku, mimo że w medycynie estetycznej używa się ich od kilku lat.

Kiedyś a dziś

Nici liftingujące działają na skórę wszechstronnie. Są sposobem na zlikwidowanie oznak starzenia. Poradzą sobie m.in. z opadaniem i wiotczeniem skóry, ze zmarszczkami wszelkiego typu, opadającymi kącikami ust czy powiekami. Ich zastosowanie poprawia owal twarzy, napina i rewitalizuje skórę. Nici mogą być stosowane nie tylko na twarzy, ale również na szyi, dekolcie, piersiach, pośladkach, udach.

Nowoczesne nici liftingujące mają tę przewagę nad nićmi stosowanymi wcześniej, że są wchłanialne (kiedyś zakładano je na stałe – były długie i zakończone haczykami, co zapewniało efekt liftingu. Stosowano również złote nici). Nici używane w przeszłości nie dostosowywały się jednak do starzejącej się skóry, dlatego po latach mogły przez nią prześwitywać. A nici wchłanialne nie powodują zniekształceń, efekt natomiast utrzymuje się do dwóch lat.

O stosowanych wcześniej niciach opowiada dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium: „Były one niewchłanialne, a więc wszczepiane w skórę pozostawały w niej bardzo długo lub na zawsze. Niby super, bo efekt liftingu teoretycznie powinien utrzymywać się bardzo długo. Trzeba jednak pamiętać, że skóra cały czas się starzeje i z wiekiem staje się coraz cieńsza.

Audrey Hepburn

Czy to boli?

Zabieg nie jest bolesny, ponieważ przed wprowadzeniem nici pod skórę stosuje się krem znieczulający.

„Generalnie, nawet jeśli pojawiają się zaczerwienienia lub siniaki po wprowadzeniu nici, są one niewielkie, dają się łatwo ukryć pod makijażem i znikają w przeciągu dwóch tygodni. Co ważne, zabieg z użyciem nici liftingujących jest bardzo krótki (30-60 minut) i nie zmienia rysów twarzy pacjentki. Nie musimy więc obawiać się efektu maski” – tłumaczy dr Magdalena Tyc-Tyka, lekarz medycyny estetycznej z Kliniki Promocji Zdrowia MTTEstetica w Krakowie. Ta forma liftingu nie wymaga skalpela ani długiego czasu rekonwalescencji.

Audrey Hepburn

Do niedawna pokutowało przekonanie, że nici liftingujące nie są przeznaczone są młodych osób. „To mit, że zabiegi z zastosowaniem nici liftingujących są zarezerwowane dla pacjentów dojrzałych. Obecnie poleca się je już osobom od 30. roku życia, których skóra zdradza oznaki wczesnego starzenia – wiotkość, postępujący spadek objętości. Nici liftingujące działają dwutorowo – nie tylko podnoszą wiotką skórę, ale też stymulują produkcję nowego kolagenu. To sprawia, że efekt zabiegu jest długotrwały, utrzymuje się aż do dwóch lat i pozwala ograniczyć inne zabiegi w tym czasie. Po tym czasie nici same się wchłaniają” – tłumaczy dr Edyta Engländer, dermatolog, ekspert medycyny estetycznej.

„Faktycznie warto zadbać o profesjonalną pielęgnację skóry już po trzydziestce, ale zabieg z użyciem nici liftingujących może równie dobrze zadziałać na opadające policzki u kobiet 40+ i poprawę jędrności skóry u kobiet 50+” – dodaje dr Magdalena Tyc-Tyka.

EPN

Audrey Hepburn

Nowoczesne nici mogą być krótkie i proste (dr Marek Wasiluk wyjaśnia, że służą do zbudowania w tkance czegoś na wzór rusztowania będącego podporą dla zwiotczałej skóry; podczas zabiegu w skórę wprowadza się kilkadziesiąt nitek, które uruchamiają naturalne procesy produkowania nowego kolagenu i elastyny. Na pełny efekt trzeba poczekać od czterech do sześciu miesięcy). Wyróżnia się też nici z haczykami (wchłanialne, ale zakończone wieloma mikroskopijnymi haczykami, które po wprowadzeniu pod skórę zaczepiają się w tkance) oraz tzw. springi (nici mające formę sprężynki, której działanie porównuje się z wypełniaczami. Efekt widoczny jest od razu i poprawia się jeszcze przez pewien czas po zabiegu). Nowością są natomiast nici w kaniulach, czyli tępo zakończonych igłach.

Jak nici liftingujące wpływają na odnowienie skóry? „Same nici utrzymują się w skórze stosunkowo krótko, bo kilka miesięcy, po czym samoistnie się wchłaniają. Za to wywoływany przez nie naturalny efekt rewitalizacji czy liftingu jest długotrwały (utrzymuje się nawet do dwóch lat) i co ważne, bardzo bezpieczny. Pacjent nie musi przechodzić żadnego okresu rekonwalescencji, zabieg wykonywany jest przy znieczuleniu miejscowym i polega na wprowadzeniu nitki za pomocą cienkiej, specjalnie przystosowanej igły. Następnie igła jest wycofywana, a nić pozostaje w tkance, rozpoczynając swoje dobroczynne działanie” – tłumaczy dr Marek Wasiluk.

Audrey Hepburn

Dlatego szybko okazało się, że po kilku latach takie nici u wielu pacjentek, które je zastosowały, zaczynały prześwitywać przez skórę i sam efekt liftingu wyglądał źle. Dodatkowo po kilku latach proces opadania tkanek postępował, i to, co było estetyczne w dniu zabiegu, po pięciu czy dziesięciu latach było już bardzo dalekie od ideału”.

Nici PDO

Nici nowej generacji, wchłanialne, nie dają tak długotrwałych efektów, ale zabieg zapewnia naturalny lifting. Obecnie stosuje się tzw. nici PDO, które nazwę zawdzięczają substancji, z jakiej są wykonane (polidioksanon). To substancja od dawna stosowana w medycynie – wcześniej miała zastosowanie m.in. w chirurgii plastycznej, ginekologii czy okulistyce. System nici PDO powstał w Korei Południowej; ma on medyczny certyfikat bezpieczeństwa CE i jest dopuszczony do użytku na terenie całej Unii Europejskiej.

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
Ania (Ocena: 5) 05.06.2015 11:58
Moja koleżanka z pracy skusiła się na nici liftingujące u pani doktor Brumer w Warszawie. Miała robione nici samowchłanialne, a potem mezoterapię osoczem bogatopłytkowym, dla wzmocnienia efektu odmłodzenia. Muszę przyznać, że zabiegi zrobiły dużą różnicę. Co prawda subtelną, ale widoczną. Teraz koleżanka wygląda spokojnie kilka lat młodziej. Ja sama po czterdziestce na pewno się na coś takiego zdecyduję, chyba że do tego czasu wymyślą jeszcze nowsze metody odmładzania
odpowiedz
milka (Ocena: 5) 19.04.2015 13:08
miałam wykonywany zabieg nićmi PDO. Dają dość trwały efekt, bo utrzymuje się do 2 lat. Efekt widać po paru dniach i dodatkowo po kilku miesiącach kiedy nici się rozpuszczają i powodują zwiększoną produkcje kolagenu. Najbardziej zadowolona jestem z tego, że efekt wygląda naturalnei i nie mam paraliżu twarzy ;) Swój obecny wygląd zawdzięczam Pani Dr Magdalenie Tyc- Tyce z MTTestetica, polecam!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.04.2015 15:46
Fleur de Beaute. Doktor Samborska jest bardzo doświadczonym lekarzem a do tego ma świetne podejście do pacjenta, nie pożałujesz ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.04.2015 15:56
Fajny artykuł, ale czy ktoś może mi polecić dobry gabinet (z doświadczonymi lekarzami) w Warszawie? Wiem, że jest ich mnóstwo w stolicy, jednak nie chcę by zajmował się mną ktoś, kto dopiero skończył szkołę i NA MNIE będzie się uczył.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo