Chciała wyglądać jak Cara Delevingne. Dzisiaj ma... POCZWÓRNE BRWI!

Zaoszczędziła na zabiegu, ale straciła dużo więcej... Sama twierdzi, że wygląda jak klaun.
Chciała wyglądać jak Cara Delevingne. Dzisiaj ma... POCZWÓRNE BRWI!
12.03.2015

To jeden z największych paradoksów naszych czasów – zabiegi upiększające, które potrafią oszpecić na długie lata. Odwiedzasz gabinet kosmetyczny, by wyglądać lepiej, niż kiedykolwiek, a opuszczasz go w takim stanie, że najchętniej zapadłabyś się pod ziemię. Coś takiego spotkało naszą bohaterkę.

2 lata temu Delsha Campbell z Wielkiej Brytanii stwierdziła, że powinna poprawić swoje brwi. Były nierówne i niezbyt gęste, a jej marzyło się owłosienie w stylu Cary Delevingne. Miała wtedy zaledwie 20 lat, ale mimo wszystko zdecydowała się na trwałą korektę – makijaż permanentny, czyli tatuaż. Usługi tego typu nie są tanie, więc kiedy zobaczyła promocję w jednym z pobliskich salonów, postanowiła wykorzystać sytuację.

Profesjonalny zabieg to koszt nawet 1500 zł, ona znalazła ofertę trzykrotnie tańszą. Na własnej skórze sprawdziła, czy oszczędność popłaca. Dziś już wiemy, że nie…

makijaż permanentny brwi

22-letnia dzisiaj kobieta trafiła do salonu, a profesjonalnie wyglądająca „specjalistka” przystąpiła do dzieła. Delsha była bardzo zdziwiona, kiedy kosmetyczka bez zastanowienia zgoliła jej niemal całe brwi i zaczęła tatuować nowe… w zupełnie innym miejscu. Łuki brwiowe pojawiły się zdecydowanie powyżej tych naturalnych.

Dziewczyna spanikowała i zaczęła płakać, ale szybko została uspokojona. Usłyszała, że tak właśnie ma to wyglądać i brwi będą prezentować się zjawiskowo, kiedy tylko zniknie towarzyszący zabiegowi obrzęk. Naiwnie uwierzyła w te zapewnienia.

Zaledwie kilka dni później, kiedy jej prawdziwe brwi zaczęły odrastać, zdała sobie sprawę, że została oszpecona. W efekcie, zamiast dwóch kształtnych łuków nad jej oczami pojawiły się… poczwórne brwi. Po ich zupełnym odrośnięciu wyglądało to jeszcze gorzej.

makijaż permanentny brwi

Wyglądałam jak klaun. Byłam zszokowana i nie mogłam wydusić z siebie słowa. Nie mogłam uwierzyć, że ona zrobiła mi coś takiego – wspomina Delsha.

Od tego czasu młoda kobieta musi regularnie wyrywać naturalne brwi, ale to i tak na niewiele się zdaje. Odrastające włoski tworzą cień, który daje wyraźnie do zrozumienia, że pod wytatuowanymi brwiami skrywają się te prawdziwe. Zamknęła się w sobie, przestała wychodzić z domu. Potrzebowała nawet wsparcia psychologicznego. Stres odbił się na jej zdrowiu – przestała regularnie jeść i drastycznie straciła na wadze.

Od momentu zabiegu wydała równowartość ponad 2 tys. zł na usunięcie barwnika. Niestety, dodatkowe brwi nie zniknęły i do dzisiaj musi je szczelnie zamalowywać...

makijaż permanentny brwi

Tak wygląda dzisiaj - po wielu zabiegach usuwania barwnika i z mocnym makijażem zakrywającym pozostałości wytatuowanych brwi.

makijaż permanentny brwi

A tak prezentowała się jakiś czas po zabiegu... Nie dziwimy się, że wpadła w depresję.

Komentarze (13)

Ocena: 4.38 / 5
Anonim (Ocena: 5) 31.03.2015 11:01
Ojej!! Masakra! Nie lepiej by było po prostu użyć odpowiednich kosmetyków do makijażu i stylizacji brwi, np. ARTDECO? :)
odpowiedz
hgjhgg (Ocena: 1) 29.03.2015 22:12
wtf
odpowiedz
Anonim (Ocena: 4) 14.03.2015 11:03
Współczuję. Jak to mówią, lepsze bywa wrogiem dobrego.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.03.2015 21:32
Nie rozumiem co jej przeszkadzały te naturalne brwi??
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 12.03.2015 19:43
Poleciała jej ta kosmetyczka
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo