REPORTAŻ: Przestałam się depilować. Co na to koleżanki, chłopak, ginekolog?

Natalia podjęła wyzwanie i przestała się golić. Oto jej spostrzeżenia...
REPORTAŻ: Przestałam się depilować. Co na to koleżanki, chłopak, ginekolog?
24.02.2014

Współczesna kobieta nie ma wyjścia – albo dostosuje się do obowiązujących trendów, albo musi liczyć się z niewybrednymi komentarzami. Jednym z obowiązujących standardów jest wydepilowane ciało. Nic więc dziwnego, że chociaż często nie mamy na to ochoty, zaciskamy zęby i chwytamy po maszynkę do golenia lub wosk. Wystarczy kilkumilimetrowy zarost, by przestać czuć się komfortowo. I dotyczy to praktycznie każdej części ciała, bo gładkie nogi, pachy czy strefa intymna to już nie tylko kwestia naszego wyboru, ale konieczność.

Chociaż na świecie obserwuje się próby przełamania „depilacyjnego terroru”, zdjęcia kobiet z zarośniętymi pachami i nogami wciąż traktowane są jako prowokacja ze strony zupełnie aseksualnych feministek. „Normalna” przedstawicielka płci pięknej nie może pozwolić sobie na takie zaniedbanie. Owłosienie ciała traktowane jest na równi z brakiem higieny. Czy w Polsce do tego tematu podchodzi się w ten sam sposób? Wiele wskazuje na to, że tak, ale postanowiłyśmy to sprawdzić.

Natalia zdecydowała się na odważny eksperyment, który odpowie nam na zasadnicze pytanie – czy rezygnująca z depilacji kobieta może czuć się nie tyle seksowna, co przynajmniej akceptowana? Jak na dodatkowe owłosienie reagują polscy faceci? Sprawdziła to na własnej skórze. Na jakiś czas zrezygnowała z golenia się i sprawdziła, jak zareagują na to inni – koleżanki, chłopak, ginekolog i nieznajomi z siłowni. Nikomu nie zdradzała swoich motywacji. Oświadczyła jedynie, że szkoda jej czasu i energii na walkę z wiatrakami. Usunie włosy dopiero wtedy, kiedy naprawdę zaczną jej przeszkadzać. Oto jej relacja...

owłosiona kobieta

CHŁOPAK

W tym przypadku trudno było zbadać jego reakcję z zaskoczenia. Włosy odrastały przez jakiś czas i wciąż pozostawaliśmy w przyjaznych stosunkach. Jeśli wiecie, o czym mówię. Nie wiem dokładnie, kiedy zauważył zmianę. Prawdopodobnie bardzo szybko, bo wcześniej dbałam o to, aby całe moje ciało było maksymalnie gładkie.

Z czasem można było wyczuć pierwsze włosy, a później także je dostrzec. Po 3 tygodniach było ich naprawdę sporo, a on nadal udawał, że tego nie zauważa. Wreszcie sama wywołałam temat. Co usłyszałam?

 

owłosiona kobieta

„Widzę, że jest inaczej, ale pomyślałem, że z jakiegoś powodu nie możesz się golić. Do głowy mi nie przyszło, że to jakaś prowokacja czy nowy styl życia. Wiem, jak do tej pory o to dbałaś, więc najwyraźniej coś ci to uniemożliwia. Nie wnikałem, ale szczerze mówiąc – liczyłem na to, że wreszcie wszystko powróci do normy”.

„Na początku czułem się z tym dziwnie, ale przywykłem. Jak dla mnie, nie musisz się aż tak przejmować depilacją. A na pewno nie musisz się wstydzić przede mną swojego owłosienia i obawiać się, że przez to jesteś dla mnie mniej seksowna. Ale wiem, jak reagują inni, więc lepiej zgól to wreszcie”.

Zrobiłam to i poczułam się... lepiej.

owłosiona kobieta

GINEKOLOG

Nie musiałam aranżować sytuacji, bo na termin u ginekologa byłam umówiona od dłuższego czasu. Zwyczajna wizyta kontrolna z przepisaniem tabletek. Niektóre dziewczyny ograniczają się do badania raz na rok, a w międzyczasie przychodzą po recepty. Ja też tak robiłam, ale tym razem poprosiłam o sprawdzenie, czy wszystko jest w porządku. Pani doktor była zupełnie niewzruszona, kiedy ściągnęłam bieliznę i okazało się, że dawno „nie robiłam ze sobą porządku”. Badanie przebiegło normalnie, bez komentarzy na temat owłosienia.

Próbowałam wychwycić, czy przypadkiem na jej twarzy nie maluje się grymas czy zdziwienie, ale widocznie jest do tego przyzwyczajona. Szczerze mówiąc, nie mogłam uwierzyć, że można do tego podejść bez jakichkolwiek emocji.

O ile pani doktor nie zdradziła swojego zniesmaczenia (być może nie ma nic przeciwko aż takiej naturalności), tak ja czułam się naprawdę dziwnie. W pewnym momencie zrobiło mi się wręcz wstyd, że narażam ją na takie widoki. Nie wyobrażam sobie kolejnej wizyty w takim stanie.

owłosiona kobieta

SIŁOWNIA

Na siłownię uczęszczam dopiero od niedawna, więc nie mam tu zbyt wielu znajomych. Kojarzę kilka osób z widzenia, przede wszystkim dziewczyny z fitnessu. Bałam się wejść do przebieralni i pokazać, do jakiego stanu się doprowadziłam, ale raz się żyje. W środku były 4 kobiety – dwie ok. trzydziestki, jedna starsza i jedna młoda dziewczyna. Wszystkie ukradkiem na mnie spoglądały. Jedna ostentacyjnie odwróciła wzrok i wydawało mi się, że mówi coś sama do siebie. Poczułam się kiepsko, bo zazwyczaj zamieniałyśmy ze sobą kilka słów, a tym razem zupełna konsternacja i milczenie.

Jedna z nich, kobieta ok. trzydziestki, nabrała odwagi dopiero wtedy, kiedy reszta opuściła szatnię. Przez chwilę nie wiedziała, jak zacząć, ale wreszcie się wygadała.

„Przepraszam, to nie moja sprawa, ale dlaczego się nie depilujesz? Masz jakieś problemy ze skórą? Ja kiedyś miałam wykwity na nogach i też nie mogłam się golić. Znam twój ból. Ale fajnie, że się nie wstydzisz i mimo wszystko przychodzisz poćwiczyć. Nie przejmuj się spojrzeniami, to nic takiego”.

To kolejny dowód na to, że kilka włosów na nogach i pod pachami wzbudza emocje porównywalne do brudnych paznokci, przepoconych ubrań i tłustych włosów. Naturalne owłosienie traktowane jest jako zaniedbanie i brak higieny.

owłosiona kobieta

KOLEŻANKI

Nie wiedziałam, w jaki sposób mam się ujawnić przed moimi przyjaciółkami. Chciałam, aby wyglądało to spontanicznie, a nie jak demonstracja. Na szczęście przydarzyła się taka okazja. Wspólnie z nimi przygotowywałam się do wyjścia na imprezę. Ostatnie poprawki w łazience, robienie fryzury, makijaż i przebieranie. Jedna z nich zauważyła moje owłosione nogi, na które wciągałam ciemne spodnie. Z wrzaskiem zawołała pozostałe koleżanki. Wszystkie zgodnie zapytały, co się ze mną dzieje. Natychmiast dostałam do ręki piankę i maszynkę. Kazały mi „coś z tym zrobić”. Po chwili zorientowały się, że mam także zarośnięte pachy. Przerażenie łączyło się z niepohamowanym śmiechem.

Komentarze, które usłyszałam:

„Chyba oszalałaś! Nie wiem jak można doprowadzić się do takiego stanu. Jeśli nic z tym nie zrobisz, to chyba powinnaś zaprzyjaźnić się z celibatem. Obrzydliwe”.

„Co to za moda? Widziałam ostatnio w necie dziewczynę, która też się tak zapuściła. To jakaś demonstracja, czy co? Nie wyobrażam sobie pozostawienia kilku milimetrów, nie mówiąc o takim gąszczu”.

Twoja sprawa, jak nie chcesz, to się nie gól. Mnie jest wszystko jedno, bo przecież nie muszę na ciebie patrzeć, a tym bardziej cię dotykać”.

„Zostałaś hipsterką?”

Po pewnym czasie wyznałam, że chodzi tylko o eksperyment i sama nie czuję się z tym najlepiej. Odetchnęły. Zaczęły już podejrzewać chorobę psychiczną.

owłosiona kobieta

Możemy udawać, że tylko my możemy stanowić o swoim ciele. To od nas zależy, czy ozdabiamy je tatuażami, kolczykami, czy wreszcie długimi włosami. Inni mogą to zaakceptować, albo nie, ale grunt to czuć się dobrze z samą sobą. Eksperyment udowodnił, że wcale tak nie jest. Wciąż jesteśmy obserwowane i oceniane. I nawet jeśli nie usłyszymy głośnego komentarza, musimy liczyć się z tym, że pewne normy obowiązują. Przekroczysz je – możesz zostać odrzucona lub napiętnowana.

Depilacja nóg, pach czy strefy intymnej już dawno przestała być postrzegana wyłącznie jako element wizerunku. Gładkie ciało utożsamiamy z kobiecością. Wszystko co zarośnięte, z miejsca staje się dziwne, niepożądane i aseksualne. I tylko od nas zależy, czy poddamy się temu myśleniu.

Wyobrażacie sobie rozstanie z maszynką?

Komentarze (65)

Ocena: 5 / 5
Guru (Ocena: 5) 02.03.2018 11:02
No i fajnie. Dziewczyna tu i ówdzie powinna być naturalna, chociaż akurat ogolone nogi wyglądają lepiej i jestem za. Natomiast nie wyobrażam sobie obcować z wyskubaną pipką na dłuższą metę.
odpowiedz
aga (Ocena: 5) 23.03.2014 19:26
ja tez nie gole łona, lekko przycinam bobra, ale go nie golę. mój ginekolog powiedział mi, ze nie powinno sie golic, bo człowiek sie zaciera, pot jest słony- a krosty po goleniu pieką. zapalenie mieszków.. a jak ktos boi sie rodzynek, to warto użyc mydła!
odpowiedz
Owłosiona (Ocena: 5) 03.03.2014 13:44
Ja nie golę łona, namówił mnie do tego chłopak. Całą resztę usuwam :)
odpowiedz
Podpis... (Ocena: 5) 02.03.2014 20:33
Napisz komentarz...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.02.2014 11:38
OMG! A to dlatego, ze to ma jakieś właściwości grzewcze, zatrzymujące ciepło czy o co kaman?? Bosh jak można zapuszczać włosy w takich miejscach??
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo