Polubiłyśmy swoje owłosienie łonowe?! Ponad połowa kobiet się NIE DEPILUJE!

Doceniamy naturalność. Co na to faceci?
Polubiłyśmy swoje owłosienie łonowe?! Ponad połowa kobiet się NIE DEPILUJE!
11.12.2013

Kolorowe media od lat lansują jeden typ kobiecości. Mamy być szczupłe, długonogie, posiadać spory biust, cerę bez widocznych niedoskonałości, piękne włosy, zadbane paznokcie, wielkie oczy, wyraziste usta – ta lista naprawdę nie ma końca. Najczęściej pojawia się na niej także określenie „gładkie”. Owłosienie u kobiet akceptowane jest wyłącznie na głowie, bo wyraźne włoski na rękach, nogach czy w okolicy intymnej, to już przejaw naszego zaniedbania i kompletnego braku klasy. Choć często nie widzimy takiej potrzeby, ulegamy dyktatowi większości i na wszelki wypadek golimy wszystko, co popadnie.

Skupmy się na owłosieniu łonowym, które wzbudza chyba największe emocje. W tym przypadku nie wymaga się od nas pełnej depilacji, ale coś powinnyśmy z tym zrobić. Co? Jeśli nie chcesz zupełnie gładkiego krocza, powinnaś przynajmniej skrócić włosy lub nadać im odpowiedni kształt. Przez lata hitem była depilacja brazylijska z pozostawionym cienkim paseczkiem. Z czasem owłosienie zaczęło przybierać najróżniejsze kształty – od kółeczka, aż do strzałki prowadzącej w wiadomym kierunku. Minimum stanowi podgolenie włosów do długości kilku milimetrów.

Wszystko wskazuje jednak na to, że depilacja intymna przestała być dla nas priorytetem. W modzie jest pełna naturalność. I choć niektórzy z pogardą używają sformułowań typu busz czy krzaki, kobiety najwyraźniej już się tym nie przejmują. Fakty są nieubłagane – większość z nas w żaden sposób nie „dba” o tę strefę.

kobieta

Z badania przeprowadzonego na zlecenie jednego z brytyjskich serwisów medycznych wynika, że depilacja intymna przestała być dla nas oznaką „zadbania”. Równie dobrze czujemy się w zupełnie naturalnej odsłonie. Sondaż przeprowadzony na grupie niemal 1900 kobiet w wieku 18-30 lat wykazał, że zwolenniczek i przeciwniczek depilacji jest niemal tyle samo, ale jednak tych drugich jest więcej – 51 wobec 49 procent – donosi huffingtonpost.com.

 

kobieta

Wśród kobiet, które dzisiaj deklarują, że nie ingerują w swoje owłosienie łonowe, sporo jest takich, które niegdyś zwracały na to uwagę, ale przestały (45 proc.). Czy to wyłącznie kwestia wygody i miłości do pełnej naturalności? Nie do końca. 14 proc. zwróciło uwagę na to, że depilacja jest nie tylko bolesna, ale także bardzo droga. Szczególnie, jeśli decydujemy się na profesjonalny zabieg w gabinecie kosmetycznym.

Dla większości to jednak kwestia przekonań i gustu. Młode kobiety naprawdę polubiły swoje owłosienie...

kobieta

Co trzecia ankietowana przyznała, że gustuje w naturalnym wyglądzie i nie widzi powodu, by na siłę pozbywać się owłosienia intymnego. W większości przypadków spotykają się z aprobatą ze strony mężczyzn – aż 62 proc. ich partnerów nie ma nic przeciwko bujnemu owłosieniu. Wszystko wskazuje więc na to, że moda na gładkie krocze to przede wszystkim sztuczne zjawisko lansowane przez filmy pornograficzne i kolorowe media, a nie realna potrzeba kobiet. 

A Ty w której grupie jesteś? Pełna naturalność czy jednak chociaż najmniejsza ingerencja?

Komentarze (54)

Ocena: 5 / 5
Łonek (Ocena: 5) 31.10.2014 18:48
W końcu wraca wszystko na miejsce.
odpowiedz
hmm (Ocena: 5) 14.12.2013 22:05
A co z posladkami? Bo teraz wszedzie sie widzi takie idealnie gladkie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.12.2013 13:33
Kiedyś się depilowałam, ale mój facet już ponad rok temu poprosił mnie, żebym zapuściła włoski w miejscach intymnych i zrobiłam to dla Niego. Dla mnie jest to wygodne, z higieną nie miałam nigdy problemów, więc zawsze jestem w tych miejscach czysta i zadbana, a mojemu facetowi bardzo się to podoba. Sądzę, że depilacja bądź jej brak w miejscach intymnych to kwestia prywatna i pamiętajmy o tym, że ludzie mają przeróżne gusta. ; )
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.12.2013 21:05
bielizna ze sztucznych materiałów jest raczej do zdejmowania :p
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.12.2013 21:01
Ciekawa jestem czy wy wszystkie propagujace golenie na zero, bo wlosy sa fee, patrzycie na sklady materialow z ktorych macie majtki. Zajrzyjcie, a wiekszosc z Was, ma na sobie syntetyki. Widze co jest w sklepach, czyli to, co się sprzedaje, a wiec syntetyki. Nie nabierajcie się na piekne wzory koronek, blyszczacych seksownych materialow, to naprawde nie sprzyja waszej higienie. Sama nosze bawełniane majtki, bo mój chłopak patrzył mi na metki a sztuczne, kazal wyrzucać. Dziekuje mu za to.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo