„Jestem facetem, maluję się”

Mateusz uważa, że faceci też mogą się malować, a ludzie powinni to zrozumieć.
„Jestem facetem, maluję się”
Fot. iStock
01.03.2017

Z roku na rok mężczyźni dbają o siebie coraz bardziej. Chodzą się siłownię, regularnie odwiedzają fryzjera i robią przemyślane zakupy. Dla niektórych to sposób, w jaki się prezentują, ma największe znaczenie. Posuwają się nawet dalej i regularnie robią sobie makijaż. Chociaż w Polsce tak bardzo tego nie widać, w innych krajach już tak. W grę wchodzi nie tylko korektor i puder, ale także cienie do powiek i tusz do rzęs. W naszym kraju przykładem znanej osoby, która się maluje, jest Maciej Maleńczuk. W popularnych programach telewizyjnych często można go było zobaczyć z cieniami na powiekach. Ale nie tylko znani mężczyźni robią makijaż.

Mateusz jest studentem Politechniki. Po raz pierwszy zaczął się malować już w liceum. Zaczęło się od tego, że miał trądzik, z którym nie mógł sobie poradzić. Z dnia na dzień coraz częściej podkradał siostrze korektor i puder. W takim kamuflażu czuł się pewniej. Dziś jest tak bardzo przyzwyczajony do malowania się, że nie wyobraża sobie, aby wyjść na ulicę bez make-upu. Niestety spotyka się z dziwnymi reakcjami...

Mateusz napisał do nas maila, w którym zwraca się bezpośrednio również do Was. Nurtuje go, czy facet w makijażu w dzisiejszych czasach to naprawdę takie dziwne zjawisko. A co najważniejsze, jak może przekonać do siebie innych.

Zobacz także: MAKIJAŻ: Rzeczy, które robimy, a nie powinnyśmy

umalowany facet

Fot. iStock

Cześć dziewczyny, jestem Mateusz...

Chciałbym dowiedzieć się, co myślicie o mężczyznach, którzy się malują. Ale najpierw może opowiem Wam o sobie więcej. Nie chciałbym, abyście pomyślały, że pisze do Was jakiś dziwak. Na co dzień studiuję, uważam się za normalnego faceta. Mam typowo męskie zainteresowania. Żaden ze mnie transwestyta czy homoseksualista. Lubię grać w piłkę, wypić piwo, czasami poczytać Sapkowskiego. Mimo to trudno mi znaleźć kompana do towarzystwa, a już o dziewczynie mogę chyba tylko pomarzyć. Wszystko przez mój makijaż. Ja sam uważałem kiedyś, że facet, który się maluje, musi być nienormalny, ale teraz wcale tak nie myślę. Skoro dziewczyny mogą się upiększać, to dlaczego faceci już nie?

Zaczęło się od prostej sprawy. Miałem trądzik, ale naprawdę paskudny. Stosowałem maści, leki doustne i dopiero po kilku latach przeszło. W tamtym czasie podbierałem siostrze podkład, puder, korektor i te wszystkie Wasze zabawki do makijażu. Inaczej nie odważyłbym się wyjść na ulicę. Siostra oczywiście zauważyła po jakimś czasie, że ktoś szpera jej w kosmetyczce, ale okazała się super i nawet chodziła ze mną potem do sklepu oraz pomagała dobierać odpowiedni odcień. Mama również powiedziała, że w takim przypadku mogę co nieco poprawić i tylko ojciec wyraził zdanie, że nie jestem prawdziwym mężczyzną.

Mateusz szybko zasmakował w makijażu. W szkole niczego nie ukrywał. Ludzie na ogół nie patrzyli na niego krzywo, nawet nauczyciele, bo dostrzegali, jak duży ma problem z cerą. Zdarzały się co prawdy żarty ze strony niektórych życzliwych, ale chłopak się tym nie przejmował.

umalowany facet

Fot. iStock

Stopniowo zaczął używać tuszu i bezbarwnej pomadki. To był już etap, kiedy dostał się na studia. Usta Mateusza nabrały lekkiego połysku, a oczy głębszego wyrazu. Podobał się sobie. Ludzie nie znali go wcześniej, więc nie wszyscy dostrzegli, że chłopak się maluje. Mateusz robił się coraz odważniejszy. Wkrótce w jego kosmetyczce znalazła się także kredka do oczu, eyeliner, cienie do powiek oraz brokat.

- Na co dzień nie maluję się mocno, ale jakiś makijaż muszę na sobie mieć. Żeby wzbudzać jak najmniejsze kontrowersje na uczelni, wybieram podkład, puder i tusz do rzęs, ale to jest zaledwie jedno pociągnięcie. Bez makijażu czuję się nagi. Niestety koledzy z roku i tak odkryli, że robię sobie make-up. Niektórzy zaczęli mnie unikać. Słyszałem szepty po kątach i widziałem dziwne uśmieszki. Na moim kierunku większość studentów to faceci, może stąd ten brak zrozumienia. Dziewczyny okazały się bardziej wyrozumiałe. Były takie, które otwarcie pytały, dlaczego się maluję. Co im odpowiadałem? Po prostu lubię i taki się sobie bardziej podobam. Przyzwyczaiłem się, chociaż moja cera jest już w porządku.

Używam także innych kosmetyków. Pomadka nawilżająca to standard, ale nakładam także krem pod oczy na noc, stosuję piankę oczyszczającą, krem nawilżający i balsam przeciw wypadaniu włosów. Oprócz tego dezodorant oraz wodę po goleniu. Uważam, że to absolutne minimum.

Zobacz także: Co zrobić, żeby makijaż był bardziej trwały? 8 błędów, które popełnia większość z nas

umalowany facet

Fot. iStock

Na większe wyjścia Mateusz robi bardziej widowiskowy makijaż. Kiedy idzie na imprezę, mocno maluje oczy, stylizuje włosy i używa brokatu. Bywa odbierany różnie. Niektórzy odsuwają się od niego, mrucząc pod nosem coś o „homosiach”, pozostali otwarcie mówią „odwal się” albo odchodzą zniesmaczeni. Są też ludzie, którzy śmieją się z niego, ale tak pozytywnie, i mówią, że jest „cool”. Przeważnie chodzi do klubów sam. Próbuje poznać dziewczynę, ale do tej pory wszystkie wybranki dawały mu kosza.

- Jedna pomyliła mnie kiedyś z dziewczyną i wyznała, że nie gustuje w kobietach. Nie próbowałem jej nic tłumaczyć. Spasowałem. Z kolei inna wzięła mnie za homoseksualistę. Przeważnie mnie spławiają. Jestem miły, szarmancki, stawiam drinki i to nic nie daje. Czasami już na początku próbuję zażartować, że mam nadzieję, że mój makijaż nie odstrasza, ale efekty są niewiele lepsze. Kilka razy zdarzyło się, że jakaś laska posiedziała ze mną chwilę przy barze, ale już nie chciała dać telefonu czy umówić się. Słyszałem też „dobre rady”. Podobno jestem fajnym gościem, ale „ten makijaż wszystko psuje”. One szukają prawdziwych mężczyzn, a nie kolesi przebranych za dziewczyny.

Nie rozumiem tego. Myślałem, że żyję w tolerancyjnym kraju, a okazuje się, że makijaż u faceta odstrasza większość ludzi. Ja jestem normalny, nie mam nic z orientacją. Po prostu chcę dobrze wyglądać, podkreślić urodę, czasami się przebrać. Tylko tyle i aż tyle.

Czy makijaż u faceta to naprawdę taka dziwna rzecz? Jak mam przekonać do siebie dziewczyny?

Komentarze (25)

Ocena: 4.92 / 5
ONR+PiS (Ocena: 5) 02.06.2018 13:49
Pedofil,pedal,dewiant,juz nie dlugo PiS i pan ziobro zrobi z wami porzadek. Polska dla Polakow!!!
odpowiedz
Dawid (Ocena: 3) 16.04.2018 13:27
Prawda jest taka, ze wiekszosc kobiet kiedys bedzie szukalo PRAWDZIWEGO faceta nie tylko z zachowania, ale i wygladu. Tak funkcjonuje mozg i swiat, ze jestesmy tez wzrokowcami. Kobieta czuje sie pewnie przy mezczyznie, ktory wyglada jak facet, a nie meska kopia jej samej. I moze w wieku 16 lat malujacy facet dziewczynie nie przeszkadza, ale za kilka lat juz moze tak byc ;)
odpowiedz
Kali (Ocena: 5) 08.03.2017 06:33
Facet z makijażem to nadal facet, nie widzę w tym nic złego ani dziwnego tym bardziej że każdy aktor ma na planie makijaż często też poza nim i jakoś nikt szumu nie robi. Otwórzcie się na nowe to nie boli.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2017 23:34
Mi to wygląda na metroseksualizm.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2017 22:32
mnie się co najwyżej podobają makijaże gwiazd rocka - czarna kredka i czarne cienie.ale bez kolorów, brokatów i jakiś tuszy do rzęs. jak miałam 13 lat to ideałem był Ville Valo :D bez makijażu wydawał mi się brzydki choć wciąż ubostwialam ale jak się pomalował... boski xDDD hahahaahhaha to było z 17 lat temu :P
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo