Ona NIGDY się nie malowała. Postanowiła to zmienić... Co teraz myśli o makijażu?

Zaskakujący eksperyment, który wiele o nas mówi.
Ona NIGDY się nie malowała. Postanowiła to zmienić... Co teraz myśli o makijażu?
24.10.2014

Niedawno na naszych łamach gościła Erin, redaktorka amerykańskiego portalu BuzzFeed, która postanowiła przeprowadzić bardzo ciekawy eksperyment. 29-latka była uzależniona od makijażu. Jak szczerze przyznała, malowała się codziennie od 12 roku życia. Mimo wszystko, zaryzykowała i przez tydzień nie nałożyła na siebie ani grama podkładu, pudru, cieni czy szminki. Po wszystkim podzieliła się swoimi spostrzeżeniami.

Eksperyment wcale nie sprawił, że zupełnie zrezygnowała z makijażu. Wciąż się maluje, ale tylko dlatego, że lubi, a nie musi. Przy okazji polubiła też siebie, a z tym, wbrew pozorom, miała wcześniej ogromny problem. Zrozumiała także, że make-up to tylko i wyłącznie nasza zachcianka. Inni wcale od nas tego nie wymagają.

Dzisiaj prezentujemy wyniki podobnego badania jej redakcyjnej koleżanki, która z kolei nigdy się nie malowała. Lubi swój naturalny wizerunek, przywykła do niego i nigdy nikt jej nie zasugerował, że wygląda źle. Dla odmiany, spędziła tydzień z makijażem, a oto jej wnioski...

makijaż

Dzień 1: Znajomi dostrzegają, że inaczej wygląda, ale jeszcze nie wiedzą o co chodzi

Okazało się, że widoczna dla niej zmiana wcale nie jest taka oczywista dla przyjaciół i współpracowników płci męskiej. Pojawiły się głosy, że coś stało się z jej wyglądem, ale nikt nie wspomniał nawet o makijażu. Niektórzy podejrzewali, że zmieniła fryzurę, co nie było prawdą. Koleżanki natychmiast wychwyciły przemianę i żywo komentowały odcień szminki.

makijaż

Dzień 2: Kobieta przekonała się, jak ciężko powstrzymać się od dotykania twarzy przez cały dzień

Dotąd nie miała żadnego problemu z tym, by podrapać się po czole, przygryźć wargi czy zwyczajnie podeprzeć sobie twarz. Robiła to odruchowo, nawet się nad tym nie zastanawiając. Makijaż sprawił, że bardzo uważała na każdy swój ruch, aby przypadkiem się nie rozmazać. Nie było to zbyt komfortowe.

makijaż

Dzień 3: Dzień, w którym zrozumiała, że dotychczasowy brak makijażu był spowodowany miłością do spania

Redaktorka uczciwie przyznaje, że uwielbia spać. Średnio przesypia 10 godzin na dobę, więc marnowanie 30 minut każdego rana, by się pomalować, raczej jej się nie uśmiecha. Właśnie tego dnia wróciła zmęczona do domu i stwierdziła, że nie ma siły zmyć makijażu. Tym bardziej zrobić go sobie ponownie rano. Zasnęła z pełnym make-up`em.

makijaż

Dzień 4: Ludzie coraz bardziej jej się przyglądają, ale nadal nie wiedzą, co zmieniła w swoim wyglądzie

Kobieta postanowiła spiąć swoje włosy do tyłu, aby jak najbardziej wyeksponować pomalowaną twarz. Wierzyła, że dzięki temu wszystko stanie się jasne. Niestety, trochę się przeliczyła. Nadal niewielu znajomych i współpracowników zauważyło, że jest pomalowana. Zauważyli za to nową fryzurę.

makijaż

Dzień 5: Dzień, w którym zdała sobie sprawę, że makijaż dodaje jej pewności siebie

Redaktorka nie potrafi konkretnie powiedzieć w czym tkwi sekret. Czy to rzeczywiście make-up sprawia, że porusza się pewniejszym krokiem, częściej się uśmiecha i czuje się lepiej? A może sama świadomość, że wreszcie znalazła czas dla siebie? Przy okazji eksperymentu nabrała ochoty na wizytę u fryzjera, masaż i zakup nowych ubrań.

makijaż

Dzień 6: Zrozumiała, że powody, dlaczego kobiety się malują i dlaczego tego nie robią, są zazwyczaj identyczne

Chodzi o pewność siebie. Jeśli nie wyobrażasz sobie wyjścia z domu bez makijażu, to znaczy, że w ten sposób próbujesz sobie dodać pewności. Jeśli kompletnie stronisz od malowania twarzy, to znaczy, że jesteś wystarczająco pewna siebie.

makijaż

Dzień 7: Jeśli jesteś piękna i urocza, to jesteś taka z makijażem i bez

Eksperyment przekonał ją, że w rzeczywistości makijaż to bardzo indywidualna sprawa. Jeśli go potrzebujesz – maluj się, jeśli nie – szkoda na to czasu. Większość ludzi wcale nie ocenia Cię na podstawie koloru szminki czy długości rzęs.

Czy bohaterka eksperymentu zacznie się codziennie malować? Nie, podobnie jak jej poprzedniczka, nie zdecyduje się na nagłą przemianę. Zrozumiała jednak, że od czasu do czasu może sobie pozwolić na delikatny makijaż. Nie dlatego, że musi, ale dlatego, że ma taką możliwość.

Obydwie historie udowadniają, że ten temat jest mocno przereklamowany. To nie makijaż o nas świadczy. Czyżby?

Komentarze (23)

Ocena: 4.52 / 5
Anonim (Ocena: 5) 31.10.2014 21:07
Ja od razu widze roznice u kolezanek kiedy sa z makijazem kiedy bez. Moze makijaz dodaje troche pewnisci ale nie przesadzalabym ze malujemy sie tylko po to, a osoby nieumalowane sa pewne siebie. Ja bardzo dlugo sie nie malowalam. Dopiero na studiach zaczelam lekko tuszowac rzesy (od razu wszyscy zauwazyli zmiane, mimo ze swoje rzesy mam dosc ciemne) i nie uwazam abym byla bardzo pewna siebie. Za to zawsze akceptowalam swoj wyglad. Lubie siebie, a maluje sie bo najzwyczajniej to lubie.
odpowiedz
OLA (Ocena: 5) 27.10.2014 15:36
polecam bardzo fajny produkt Refectocil do koloru rzes i brwi. kolor utrzymuje sie do 6 tygodni. efekt jest super otycznie wydluza rzeesy i zarysowuje kontur brwi jest on w 9 odcieniach dopoasowany do kazdego koloru brwi i rzes. polecam bardzo fajny produkt. fenomenalny ! :)
odpowiedz
Beata (Ocena: 5) 25.10.2014 21:00
Z makijażem jak ze wszystkim - wszystko super, byle z umiarem. Warto robić make up, a nie :) Pozdrawiam !
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.10.2014 18:35
Nie zgodzę się akurat z tym, że jeśli sie ktoś nie maluje to jest wystarczająco pewny siebie. Ja nie jestem zbyt pewna siebie a mimo to nie maluję się. Moim powodem jest to że nie potrafię umalować się w taki sposób aby to wyglądało to naturalnie bo moja twarz ma przebarwienia i małe dołeczki po trądziku, Dlatego wychodzę z założenia że jak mam się pomalować i wyglądać gorzej to po co.
odpowiedz
Ewa (Ocena: 5) 25.10.2014 14:47
Zgadzam się w 100% z artykułem, musimy zaakceptować siębie takim jak jsteśmy czy w makijażu czy bez. Niejedna dziewczyna ukrywa swoje niedoskonałości po tonami makijażu, ale pomyślcie- czy jest wam to potrzebne. Ja już od 2lat nie maluję się i jest mi z tym na prawdę dobrze, nie muszę wcześniej wstawać żeby zdąrzyć się dobrze pomalować. Nie muszę się pilnować przez cały dzień żeby nie rozmazać makijażu i mogę od razu położyć się spać bez zmywania jego z twarzy. Nie mam doskonałej twarzy, co raz wyskakuje mi nowa seria pryszczy na twarzy ale nie próbuję tego zakryć. Tak samo z moją cerą: jest mieszana, w jednym miejscu świecę się jak jakaś żarówka a w innym sucha, ale jakoś mnie to nie obchodzi i dobrze mi z tym.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo