Czy naturalność odstrasza? Uzależnienie od makijażu coraz powszechniejsze - nawet na basenie / siłowni

Make-up poprawia samopoczucie i pozytywnie wpływa na samoocenę. Jednak niektóre kobiety nie wyobrażają sobie bez niego życia!
Czy naturalność odstrasza? Uzależnienie od makijażu coraz powszechniejsze - nawet na basenie / siłowni
19.04.2013

Makijaż jest w pewnym sensie atrybutem kobiety. Dzięki niemu możemy zatuszować swoje niedoskonałości i podkreślić to, czym chcemy się pochwalić. Co jednak, jeśli malowanie się staje się dla nas wewnętrzym przymusem?

Ostatnio przeprowadzone badania wskazują, że 14% kobiet jest uzależnionych od makijażu, a 25% z nich swoją przygodę z malowaniem się rozpoczyna przed 13 rokiem życia. Co więcej, wiele kobiet nie może patrzeć na siebie w lustrze, jeśli nie ma nałożonego makijażu! A już wyjście bez niego gdziekolwiek, choćby na basen, nie wchodzi w ogóle w grę.

Jak twierdzi psycholog Jackie Fletcher bez nałożonego make-up`u czujemy się blade, bez wyrazu i nieatrakcyjne, dlatego co 10 kobieta nigdy nie pokazałaby się swojemu partnerowi bez makijażu. Zdaniem ankietowanych kobiet poznanie `drugiej połówki` przychodzi łatwiej kiedy ma się nałożony makijaż, gdyż to on tak naprawdę przyciąga męskie spojrzenia. Aby pokazać się swojemu partnerowi w stanie naturalnym przeciętna kobieta czeka 2,5 miesiąca

Czy malowanie się może być groźne? Okazuje się, że tak. Makijaż staje się naszym problemem, jeśli ogranicza naszą wolność – np. gdy nie jesteśmy w stanie otworzyć drzwi listonoszowi będąc w wersji `saute`. Psychologowie radzą, aby stawić czoło uzależnieniu metodą małych kroczków przez zmniejszanie ilości nakładanej `tapety`, ale zachęcają również do terapii szokowej: odważnego wyjścia z domu bez makijażu, by móc przekonać się, że naturalność wcale nie odstrasza.

Warto zatem zastanowić się nad swoim podejściem do makijażu, a w razie uzależnienia podjąć z nim walkę. 

Komentarze (79)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 17.05.2015 23:29
Może to wydawać się śmieszne, ale to prawda. Mam 16 lat, maluje się odkąd miałam 13. Początkowo były to tylko rzęsy. Z czasem w gre zaczął wchodzić podkład, potem eyeliner. Pierwsze kroki z eyelinerem były niegroźne, lekkie kreseczki, bo taka moda. Jednak ostatnio zauważyłam, że jestem uzależniona. Niekoniecznie od makijażu ale właśnie od podkreślania oczu. Nie wyobrazam sobie wyjścia z domu bez kresek. Unikam też patrzenia w lustro. Uważam, że moje oczy są mniejsze przez co cała twarz wygląda źle. Nie wiem czy to tylko złudzenie spowodowane tym, że prawie wcale nie widzę się bez makijażu czy to rzeczywiście prawda. Jako, że zbliża sie lato, pora przejść na odwyk od makeupu. Krok po kroczku, może uda mi się zminimalizować "tapetowanie" C:
odpowiedz
Pyśka (Ocena: 5) 30.05.2013 00:40
błagam przeczytajcie to!!!!!)wiecie dziewczyny ja tez jestem uzalezniona od makijażu,wydaje mi sie ze jezeli jestem nieumalowana to jestem brzydka i wgl.meczy mnie te malowanie się ciągle,chciałabym przestać ale niemoge,to jest taki sam nałóg jak palenie papierosów.Niemalowanie się jest dla mnie niedopomyslenia.Wszyscy mówią mi ze w makijazu wyglądam powazniej,tez tak mysle ale nadal niemoge przestac,ale doszłam do wniosku ze bede naturalna bo który chlopak chce miec tapeciare? ja maluje sie od 1 gimnazjum,mam teraz 15 lat i mimo makijażu niemam chlopaka, wiec to nieprawda ze skoro sie wymaluje to moge miec kazdego ,chlopaki wolą naturalne dziewczyny a takie tapeciary to tylko chcą takie gostki co stoją pod murem z piwem w reku.od dziś przestaje sie malowac ewentualnie lekko rzęsy (bo mam jasne)twarz sie od tego niszczy.w wakacje przed 1 gimnazjum,niemalowalam sie i bylo mi z tym dobrze,a teraz jestem niewolnicą makijażu,mama zawsze mi mówi ze lepiej wyglądam bez makijażu,młodziej.mi sie zawsze wydawało ze jak mam makijaż wyglądam ładnie,a wszyscy mówią do mnie na pani , i co chcecie tak??,ja juz niechce sie malować ,i chce miec chlopaka który zaakceptuje mnie taką jaką jestem a nie tylko w makijazu.wiec dziewczyny nie malujcie sie gdy jestescie młode,z czasem sie do siebie przyzwyczajicie bez tapety.mamy czas na malowanie sie.malowanie sie w mlodym wieku to błąd bo nastolatka wymalowana wygląda poważnie i nienaturalnie,najważniejsze to samemu sie zaakceptowac takim jakim sie jest.wiem ze to trudne ale do zrobienia.jedno muśniecie tuszem w zupełnosci wystarczy,i nieprzejmujcie sie gdy ktos wam mówi ze nieumalowane wyglądacie okrobnie,zle blado itp.a to ze nastolatka jest umalowana świadczy tylko o tym ze chce coś ukryć,zatuszować.i nieoszukujmy sie wymalowana nastolatka wygląda dziwnie,ja teraz to zrozumiałam i dziele sie z wami tymi wszystkimi opiniami,wiec podkreslajmy a nie tuszujmy urody.wkurza mnie jak ktos mowi do mnie na pani czuje sie glupio i staro a to wszystko przez makijaaz.nieprzejmujcie sie cerą ktora ma niedoskonałości bo to od makijazu,z czsem to zniknie,moja kolezanka nie nalezy do ładnych ale sie nie maluje i nieprzejmuje sie ze jest brzydka i nikt jej nie dokucza z tego powodu,.NATURALNOŚĆ POPŁACA,niewarto byc tapeciarą i postarzac sie,a to tylko nam sie wydaje ze bez makijazu jestesmy okropne.pomyślcie czy jak niemalowałyscie sie to przeszkadzało wam to ,mi kiedys nie a jak zaczelam to niemoge przestać,ale wiem ze dobrz zrobie jak przestane sie malować.trudno moze jestem brzydka ,ale mam gdzies co inni o mnie myslą.dzieki za uwage i wezcie przestancie sie malowac!!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz
Kura (Ocena: 5) 21.05.2013 20:32
Dla mnie dziewczyny które w ogóle sie nie malują są niezadbane, zawsze choć do wyjścia do sklepu na szybko choć ciut trzeba się podmalować. Kobieta to kobieta więc niech dba o siebie i podkreśla swoje piękno!
zobacz odpowiedzi (1)
Alice (Ocena: 5) 07.05.2013 13:14
nie rozumiem tego. Tutaj nagle wszyskie piszą, że sa naturalne i że malują tylko rzęsy... A wyjdę z domu to same tapeciary łażą xD
odpowiedz
Pysia (Ocena: 5) 06.05.2013 00:54
Jestem zdania że jak dziewczyna jest ładna to makijaż jest jej nie potrzebny :) Mam teraz 21 lat i używam jedynie tuszu pudru i pomadki nawilżającej. Od wielkiego święta albo niedzieli zrobię sobie kreskę na powiece i to wszystko. Pamiętam jak za czasów gimnazjum praktycznie wszystkie dziewczyny się malowały a ja nie i miałam przez to nieprzyjemności. To głupie że dziewczyny w wieku 10- 15 lat już nakładają na swoje twarze tapetę psując sobie cerę. Faceci wola naturalność :) wszystko w granicach rozsądku
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo