EXCLUSIVE: Spowiedź chudzielca

11 Lutego 2017

Większość z nas marzy o utracie wagi. Dorota chciałaby wreszcie przytyć.

niedowaga

Nadwaga dotyczy już ponad połowy Polek, a niezadowolonych ze swojej sylwetki i wagi jest nawet 99 procent z nas. Często to efekt przewrażliwienia i kompleksów, ale nie ulega wątpliwości, że tyjemy w zastraszającym tempie. Pod tym względem już dawno dorównujemy standardom unijnym. Trudno spotkać kobietę, która w pełni akceptowałaby siebie i nie chciałaby zrzucić przynajmniej kilku kilogramów. Tylko nieliczne szczęściary nie mają z tym problemu.

No właśnie, czy na pewno są z tego powodu szczęśliwe? Poznajcie Dorotę, która od zawsze cierpi na niedowagę. Nigdy się nie odchudzała, a jej największy życiowy cel jest zgoła inny: przytyć. Chociaż bardzo się stara, na razie niewiele z tego wynika. Sama określa się mianem przeraźliwie chudej i nieszczęśliwej. Jak się okazuje, nie tylko odstający brzuch i masywne uda mogą spędzać sen z powiek. Widoczne gołym okiem żebra i zapadnięte policzki także.

Jaki ma stosunek do własnego ciała? Czy sama przyłożyła do tego rękę? I dlaczego wszyscy wciąż interesują się jej wagą? To zdradza w rozmowie z nami, którą powinnaś przeczytać. Bez względu na własną sylwetkę.

Zobacz również: Jak groźna jest niedowaga? Bardziej niż myślisz...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (30)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anapolis
(Ocena: 5)
2017-02-13 16:23:42

Ja mam teoretycznie niedowagę. Teoretycznie, ponieważ moim zdaniem sama waga nic nie odzwierciedla. Ważne jest jaki mam stosunek mięśni do tłuszczu w organizmie. Mam 35 lat, od ok 7 lat intensywnie ćwiczę, ale nie tak, aby to zagrażało mojemu zdrowiu. Wręcz przeciwnie – czuję się lepiej i mam lepszą kondycję niż moje rówieśniczki. Oczywiście jem i to sporo węglowodanów, bo wykonuję przede wszystkim sporty wytrzymałościowe. Badam się regularnie i mam pozytywne wyniki. Miesiączkuje regularnie. Nie boje sie tzw zdrowych tłuszczy. W mojej diecie jest olej rzepakowy i orzechy oraz pestki dyni i słonecznika. BMI nic nie znaczy, bo wystarczy mieć więcej mięśni niż tłuszczu i ważyć więcej. Tyle zresztą było artykułów o tzw skinny fat, ze chyba nie musze więcej pisać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-13 13:16:43

Z doświadczenia wiem, że pomijając jakieś 0,5 populacji, reszta chudych lasek jest chuda, bo nie je. Chcą na siebie w ten sposób zwrócić uwagę, że niby tak by chciały przytyć, a nie mogą, a jakby się przyjrzeć, to jedna z drugą je jeden jogurt dziennie. Albo porcje jak dla małego dziecka, albo że 2 liście sałaty z pomidorem to obiad.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 15:15:46

Hahaha xdddddddddd wpierdzielam ile się da, zarówno ąę zdrowo jak i mega niezdrowo, zależy jak mi się zachce. I niedowaga min 5 kg :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-26 18:34:20

jesteś zwyczajnie zakompleksiona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-13 11:28:10

A ja w takim wypadku gdzie nic nie działa, spróbowałabym na odwrót. Zrób sobie głodówke o wodzie parodniową, spowolnisz tym metabolizm, spowodujesz efekt jojo i voila! Pare takich akcji i obstawiam że z Twojego mega szybkiego metabolizmu nic nie zostanie i uda Ci się dorzucic pare kilo ;] Nie mówie że to dobra i zdrowa metoda, ale jak nic innego nie działa to może warto spróbować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
we
(Ocena: 5)
2017-02-13 08:35:13

no i dyskusja zeszła na cycki...czy wy naprawdę nie rozumiecie, że sa ludzie grubsi i chudsi? ja od zawsze byłam bardzo szczupła|( i do tego nieska i dorobna), urodziłam dwoje dzieci i dalwj ważę tyle ile wcześniej tj. 48 kg. jestem chuda i dobrze mi z tym, kiedy słyszę zewsząd narzekania że inni muszą schudnąć to ciesze sie, że ja nie muszę. trzeba akceptowaćź siebie, niezależnie od wagi i wielkości piersi. ja mam mikry biust i co z tego? pasuje do mojej chudej sylwetki i podoba się tak mi jak i mojemu mężowi. chudzielce głowa do góry!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-13 07:56:18

Lepiej być mega chudą niż mega grubą i otyłą. Idź do dobrej dietetyczki która ustali Ci odpowiednią dietę i poradzi konkretne ćwiczenia na zdrowe zwiększenie masy. Może niekoniecznie celuj w tłuszcze tylko bardziej w białko. Powodzenia :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2017-02-12 13:29:16

u mnie 173,5cm i waga 52 kg...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-13 13:09:25

chwalisz się, czy żalisz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
niedoważona
(Ocena: 5)
2017-02-12 09:10:42

Jakbym czytała o sobie. Też ważę 46 kg i maksymalnie ważyłam 50 kg. Jem normalnie natomiast wiem, że jak się stresuję to zdarza mi się jeść mniej. Wydaje mi się, że w lustrze wyglądam normalnie (mam 164cm wzrostu), chciałabym przytyć, ale to nie jest takie proste przy mojej przemianie materii. Osoby z mojego otoczenia też często zwracają uwagę jaka jestem chuda, kiedyś strasznie mnie to denerwowało, kolega potrafił nazywać mnie anorektyczką, teraz nie zwracam na to uwagi. Co do facetów- każdy z którym byłam twierdził, że lubi szczupłe dziewczyny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Niesprawiedliwość
(Ocena: 5)
2017-02-12 04:00:02

A ja byłam zawsze wyzywana od grubasów choć wcale nie miałam nadwagi, teraz trochę jej mam i dalej ludzie czasami w żartach mówią że jestem ,,tłuściutka,,. Ludzie są popierdoleni i nie rozumieją że jeden ma lepszą przemianę materii i jest całe życie chudy a drugi ma chujową i musi ograniczać żarcie żeby więcej nie tyć. Tak źle i tak źle, jebnijcie się w beret co niektórzy ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-12 01:01:45

Mądrości z komentarzy - jak ktoś jest chudy i nie może przytyć: "taka jego natura", "takie geny", "szybki metabolizm". Jak ktoś jest gruby i nie może schudnąć: "przestań żreć leniwy grubasie" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-12 04:07:52

Chyba raczej głupota ludzi to jeśli ktoś jest chudy to zaraz są komentarze w stylu właśnie ,,kościotrup, niedożywiona, anorektyczka itd...,, jeśli ktoś jest grubszy i choćby chciał, nie może schudnąć to komentarze w stylu ,, tłuścioch, gruba dupa/świnia, spaślak, schudnij grubasie itd. Tak czy siak osoby ,,przy kości,, mają gorzej niż chude.J wolałabym być za chuda niż za gruba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-12 00:11:33

Ludzie nie rozumieja, ze komus mozna zrobic przykrosc takimi uwagami, sama kiedys bylam bardzo szczupla i takie teksty to prawie jak powiedziec osobie otylej ze jest gruba i wiecie co? Po staraniach zeby przytyc ( dokladnie 6 kg)- uslyszalam doslownie od kilku osob: "ale sie z ciebie stala babura", "a cos ci sie przytylo hehehe", "a... ty chyba przytylas, albo mi sie zdaje" i to tez nie bylo mile i chyba w naturze ludzkiej jest ciagle krytykowac i wybrzydzac, bo to, bo tamto i juz g*no mnie obchodzi co kto mysli czy jestem za chuda, za gruba i tak bedzie zle...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-26 18:36:19

popieram w 100

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz