List: „Współczuję dwudziestolatkom, które już się zaręczyły. To śmierć młodości!”

16 Kwietnia 2018

Natalia nie może zrozumieć młodych kobiet z pierścionkiem zaręczynowym na palcu.

Zaręczyny to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu każdej kobiety. A przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Kiedy dwie osoby oświadczają sobie, że spędzą razem resztę życia, w powietrzu unosi się magia i prawdziwy romantyzm. Jaki jest najlepszy wiek na takie decyzje? Sprawa jest naprawdę indywidualna i zależy oczywiście od tego, co czuje zakochana para.

ZOBACZ TEŻ: Kiedy warto zerwać zaręczyny lub uciec sprzed ołtarza?

Nie wszyscy jednak to rozumieją. Do naszej redakcji dotarł list, w którym Natalia komentuje zaręczyny w młodym wieku. Jej zdaniem zrobienie tego przed trzydziestką to totalna głupota i marnotrawstwo młodości.

Do tej pory nie poruszałam tego tematu, bo nie miałam ochoty z nikim się kłócić. Ale teraz sprawa dotyczy mojej najlepszej przyjaciółki i miarka się przebrała. Mam dość trzymania języka za zębami. W ubiegłą sobotę zadzwoniła do mnie cała w skowronkach, żeby powiedzieć mi, że się zaręczyła! Powiecie mi, że powinnam się cieszyć? Ona ma tylko 22 lata! To kompletna głupota!

 

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (53)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 21:05:35

a czemu w ogole dziewczyny mają takie parcie na zaręczyny i ślub? W dzisiejszych czasach to kobieta częstso zarabia wiecej. nie potrzebny jest maż, który ją utrzymuje. Ślub to dla mnie jakiś średniowieczny obrządek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
TakatakaSkromna
(Ocena: 5)
2018-04-20 16:38:50

Moze nie nazwał bym tego utratą młodości ale to bardzo poważna decyzja . Sam mam 24 lata i owszem spotykam się z jedna dziewczyna co bedzie dalej zobaczymy ale daje sobie 3,4 lata zanim sie oświadczę . Każde miał swój czas na zabawę każdy do tego podchodzi inaczej to jest życie indywidualne . Nikt Ci nie powie jak masz zyc. Ja byłem w 2 związkach jak do tej pory szykuje się teraz trzeci . Do wieku 20 lat wogole nie miałem dziewczyny bo wyglądałem chujowo ale teraz od 2,3 lat odkąd sie zmieniłem widze rożnicę i to bardzo . Wiadomo ze znalezienie kogoś na poważnie zajmuje sporo czasu możecie sie smiać ale ja jestem typem faceta ktorego nie bawią jednorazowe nocne spotkania . Szukam partnerki na poważnie i chyba sie udało .To kiedy kto bierze ślub to ich sprawa nie wasza .I zawsze trzeba pamiętać ze każda osoba jest inna kiedy spedza czas ze znajomymi w barze a inna jak chcesz ja poznać osobiście :) . .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
AleAleksandra
(Ocena: 5)
2018-04-20 09:51:09

Różnie bywa w życiu.. Ja mam 24 lata i niedawno się zaręczyłam, ślub w 2020. Mam romantycznego i dobrego narzeczonego. W ogóle zaskoczona byłam jak mi się oświadczył. Najpierw przyjechał do mnie kurier z poczty kwiatowej z bukietem... W środku był liścik z pytaniem "wyjdziesz za mnie" i za chwilę on się zjawił z pierścionkiem. Mam nadzieję, że będziemy szczęśliwi :) A szczerze w wieku 18 lat bym nie poszła no chyba, że byłabym w ciąży

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 5)
2018-04-18 11:57:08

uważaj tylko byś po tej 30stce faktycznie znalazła kogoś. Życie się różnie układa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 1)
2018-04-17 21:14:55

Każdy żyje jak chce . Ja mam 23 lata i już się swoj3 wyszalalam. Każdy indywidualnie do tego podchodzi . Ja np ni4 chciałabym czekać do 30 bo to się tak tylko wydaje . Czas szybko leci .. znam parę osób które tak samo do 30 nie chce so3 wiązać i teraz są same bo nie mogą nikogo znaleźć .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 19:23:53

Zgadzam się z autorką, mam 28 lat zwiedziłam pół świata, wyimprezowałam się, zrobiłam kariere, zarabiam kupę kasy, miałam zajebisty seks z wieloma kolesiami i zgadnijcie co? Jestem zaręczona ślub za rok, da się ? Dla przykładu kuzyn że wsi ożenił się z 18 lenia dziewczyna. Po 2 latach zaczęła go zdradzać. Wszystkie koleżanki że wsi mają już oczywiście mężów od x lat i dwójkę dzieci. 3 równiez się zdarzyły już rozwiesić. Nie znam nikogo z miasta który ożenił się w wieku 24 lat i mniej. To typowe zachowania ze wsi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 04:56:26

może i jesteś z "miasta" ale to tobie słoma z butów wychodzi ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 13:42:12

Wzięłam ślub w wieku 22. lat, teraz mam 26 i jestem w ciąży. Pierwszej ciąży. Niech każdy żyje jak chce.. Jeśli chodzi o szaleństwo, zabawy, uroply, imprezy- mogę powiedzieć z czystym sumieniem mam już tego dość, wyszalalam się jak tylko można było się wyszalec, na dzień dzisiejszy jestem bardzo szczęśliwa ale mam mnóstwo kolzenaek które mają dwójkę już dzieci, większość ma min. 1 i wiecie co? Myślę że również są szczęśliwe i spełnione jak tylko się da. TO oczywiste każdy żyje tak jak chce i niech tak bedzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 10:40:35

Kiedy przeczytałam te komentarze to aż się za głowę złapałam. Komentarze przepełnia panika, że po skończeniu np. 25 lat już zostaną sami 'przebrani" trzeba łapać faceta póki czas i zatrzymać go. Mam 25 lat właśnie skończyłam studia, pracuję w korpo, jestem z meksykaninem (nie jestem zaręczona). Mieszkam w dużym mieście ,ale pochodzę z małej wioski na głębokiej prowincji. I zauważyłam jedną zależność: im mniej wykształcony jesteś tym prędzej bierzesz słub. Również : z im mniejszej miejscowości pochodzisz tym szybciej bierzesz ślub. Zależne jest to też w jakim środowisku się obracasz. Kiedy byłam na 5 roku studiów tylko 4 były zaręczone z 40! (żadnych mężatek). W mojej rodzinnej miejscowości w wieku 24 95 moich byłych koleżanek jest po ślubie, niektóre mają dzieci. W mniejszych społecznościach jest parcie by wyjść za mąż ponieważ 'egzemplarze są ograniczone'. Ludzie raczej nie zmieniają miejsca zamieszkania na odległe więc zgaduję że stąd wynika ta panika. Natomiast w mieście w którym mieszkam moje koleżanki mają facetów, są singielkami, miałam nawet jedną mężatkę która wzięła ślub w wieku 34 lat. (również obcokrajowiec). Dziewczyny, bez hejtu,to jest moja luźna obserwacja. Dziewczyny z mojej wioski które pożeniły się tak wieku 19-22 lata to ich mężowie to tacy typowi, 'staszkowie budowlańcy', albo 'mąż w Anglii/Niemczech/Norwegii' na dom pojechał zarabiać. Natomiast moje byłe koleżanki ze studiów przebierają w kandydatach. I nie jest to 'złapanie' bo potem nie będzie lepszego (presja czasu). Na co dzień w firmie obracam się tylko między obcokrajowcami w i wszyscy z nich mają 26-33 (+-) i są to single którzy są otwarci na znalezienie wartościowego partnera. Raz zdarzyło mi się pójść na szybkie randki i byłam zaskoczona! Miałam wtedy chyba 21 lat ale wkręciłam się do sekcji osób o wieku 24-29. Poszłam tam raczej w formie zabawy bo faceta nie szukałam za bardzo. I o dziwo 90 z tych facetów było mega przystojnych, dobrze wykształconych, na dobrych stanowiskach. Aż nie do uwierzenia, że taki facet mógłby nie mieć partnerki. Kolejną rzeczą jest atrakcyjność kobiety. Wiadomo, że faceci są wzrokowcami więc atracyjne kobiety mogą wybierać, a te mniej atrakcyjne muszą się cieszyć tym jedynym łupem ,który upolowały :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 11:01:02

A i kolejna rzecz którą zaobserwowałam. Dziewczyny które wcześnie wyszły za mąż lub pochodzą z bardzo konserwatywnych rodzin przybierają formę "żonki". Tzn. np. "Nie pojadę z wami dziewczyny nigdzie na weekend bo mój mąż beze mnie nie da sobie razy, a kto mu obiad ugotuje". Kiedy też wracałam do mojej rodzinnej miejscowości dziewczyny odseparowały mnie od siebie, bo spotkania towarzyskie odbywały się w parach, tylko w parach. Wszędzie targały za sobą swoich facetów i ich życie toczy się od wesela do chrzcin do innego wesela (bo wszyscy wokół się żenią) i tylko rozmowy o kosmetyach i sukienkach. W wawie mam koleżanki mężatki i nie odwaliło im na tym punkcie. Nadal rozmawiamy na babskie tematy ale bez tej wyższości: ja mam dla kogo dbać o siebie a ty nie xp. Więc proszę dziewczyny jest multum rzeczywistości, wasza wizja szybkiego/późnego ożenku nie jest jedyną słuszną wizją ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-17 13:12:27

Dokładnie, różni ludzie mają odmienny sposób życia. Najważniejsze żeby pozostać w zgodzie ze soba, nie szukac na siłę męża jeżeli wolimy kształcić się i rozwijać karierę, ale jeżeli marzy nam się bycie gospodynią domową w małym domku na wsi z gromadką dzieci to nie ma sensu słuchać otoczenia, które wmawia kobietom, że bez wyższego stanowiska w korpo są nic nie warte.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-04-16 19:43:27

Biedna głupia dziewczynko... z twojej wypowiedzi aż kipi zazdrość. Po prostu tylu juz cie ru**ało że nikt cie nie chce.. i pewnie nie zechce juz HAHAHA

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-16 19:40:49

Bawią mnie takie laski co nikt na nie nawet nie spojrzy wiec mówią że to ich wybór. Obudzisz sie z ręką w nocniku, albo juz sie obudziłaś i próbujesz sie usprawiedliwić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
xxx
(Ocena: 5)
2018-04-18 11:59:09

Ej szanujmy się. Każdy ma prawo do wyboru - bycie solo nie znaczy, że jej nikt nie chciał. Może po prostu jeszcze nie znalazła tego co by jej zawrócił w głowie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz