Marzysz o ślubie? Przestaniesz, kiedy poznasz wszystkie wydatki panny młodej...

14 Listopada 2017

I gdzie tu sprawiedliwość?!

organizacja wesela

Nikt nie mówi, że życie jest sprawiedliwe, ale w niektórych kwestiach naprawdę przydałoby się więcej równouprawnienia. Tym razem nie mówimy jednak o tym, że kobiety mniej zarabiają, trudniej im awansować, a damskie odpowiedniki niektórych produktów kosztują o wiele więcej, choć niczym nie różnią się od tych przeznaczonych dla mężczyzn. Chodzi o ślub.

Choć z założenia jest to uroczystość, w której obie strony powinny być tak samo zaangażowane - tradycja trochę się z tym kłóci. To na pannie młodej ciąży więcej obowiązków, a także wydatków związanych z organizacją ceremonii. Potwierdza to np. publikacja, która pojawiła się ostatnio na poczytnym portalu ślubnym „Martha Stewart Weddings”.

W artykule eksperci wyliczają, za co powinna zapłacić kobieta, a które wydatki należy zaliczyć do tych męskich. Jak można się domyślić, podział ten nie jest do końca sprawiedliwy.

Zobacz również: EXCLUSIVE: Panna młoda zdradza, ile tak naprawdę kosztuje ugoszczenie jednej osoby na weselu

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 17:52:33

U nas zaliczki na pol. Póki co wyszło 3000, wiec po 1500. Ja za suknie, on za garnitur. Reszta wydatkow po połowie. Sprawiedliwie. Zarabiamy podobne sumy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 14:02:28

z narzeczonym jeździmy za granicę i powoli odkładamy na wesele po połowie. Moja mama daję na obrączki złoto i potem trochę po ślubie na wkład własny. Jego rodzice powiedzieli że coś się dołożą. Będziemy się starali po połowie składać ale nie będziemy liczyć każdej złotówki żeby równo wyszło. Co zostanie z naszych pieniędzy i koperty to będą jako wspólne pieniądze na wkład własny. To są pieniądze to nie jest najważniejsze, pracowaliśmy wspólnie, wspólnie zarabialiśmy. Więc potem te pieniądze będą wspólne, nie ważne czy np ja wydam 20 tys a narzeczony 15 czy na odwrót to co zostanie będzie dla nas :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 12:31:41

Ale głupoty. Własnie się zaręczyliśmy. Każdy z nas płaci za swój strój i swoich znajomych. Po połowie opłacamy kwiaty, alkohol, zespół, księdza i autokar dla gości. Moi rodzice płacą za gości z naszej rodziny i swoich znajomych, mój przyszły mąż płaci za swoich gości i swoją rodzinę. Proste i sprawiedliwe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 13:23:27

u nas bylo dokladnie tak samo!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-14 10:58:29

ale to wszystko zalezy od tego jak sie dogada para mloda i ich rodzina, my sie dzielilismy calkiem inaczej a jedyne na co uparl sie moj tata to ze za slub w kosciele placi ojciec panny mlodej. z zakwaterowaniem dla gosci przeciez tez jest roznie, nasi swiadkowie mieszkaja w miescie w ktorym odbywalo sie wesele i nie widzielismy potrzeby placenia za zakwaterowanie ich w hotelu skoro zapewniony byl transport powrotny do domu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1