Wesele offline, czyli ślub bez telefonów i aparatów. Chciałabyś taki mieć?

13 Lipca 2017

Wyłączyć telefony, nie robić zdjęć, nie wrzucać relacji na Snapchata ani fotek na Instagram. Wyobrażasz sobie taki ślub? Lepiej zacznij, bo ten trend już podbija Stany Zjednoczone.

wesele offline

To dla niektórych nie do pojęcia, ale wesela offline czy unplugged zaczynają robić furorę. Pomysł powstał w Stanach Zjednoczonych, wylęgarni światowych trendów. O co chodzi? O to, żeby na wesele nie zabierać ze sobą telefonów, smartfonów, tabletów, aparatów fotograficznych. Proszą o to swoich gości państwo młodzi. Jedyną osobą oddelegowaną do robienia zdjęć jest fotograf.

W tym szaleństwie jest metoda. Chodzi o to, aby skoncentrować się na samej ceremonii, a nie na tym, by zrobić jak najlepsze selfie i szybko wrzucić je do sieci. Nie pstrykać zdjęć bez opamiętania, nie odpisywać na SMS-y, nie odpalać sieciowej gry z nudów, nie aktualizować statusów na Facebooku, nie nagrywać się na Snapchata, nie sprawdzać Tindera, nie twittować… Idea wesela online polega na tym, żeby odciąć się od wirtualnego świata, dobrze się bawić, poznać nowych ludzi.

„To prawda, że telefon odgradza nas od innych – przyznaje 28-letnia Iwona, która bawiła się już na niejednym weselu, choć swoje ma jeszcze przed sobą. Mam wrażenie, że jeszcze kilka lat temu tak nie było, rzadko kiedy ktoś siedział przy stole wpatrzony w ekran, szczególnie podczas wesela. A teraz? Byłam niedawno na ślubie kuzynki. Już w kościele ludziom bez przerwy grały komórki, co było bardzo wkurzające, jakby nie można było ich wyciszyć. Z kolei podczas wesela ludzie albo bawili się w zamkniętych grupkach, albo odcinali od świata z telefonem w dłoniach. Jakoś nikt się nie wychylał, by z kimś pogadać… Cholernie to przykre!”.

Więcej niż telefon
Sęk w tym, że w dzisiejszych czasach telefon przestał być jedynie… telefonem. Stylistka Joanna Horodyńska w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle mówi, że dziś komórka to coś więcej niż telefon. To także aparat fotograficzny i dodatek modowy. Zdaniem Horodyńskiej komórka stała się takim samym dodatkiem do stylizacji jak torebka czy biżuteria – i w równym stopniu może wyrażać styl oraz osobowość.

Polecamy także: 6 najładniejszych fryzur dla panny młodej

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (3)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-25 09:10:04

Też prosiłam gości żeby nie robili zbyt wielu zdjęć i nie udostępniali. Mieliśmy w Rozdrożu swojego fotografa i kamerzystę, więc wszystkie zdjęcia i film później udostępniliśmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-13 17:09:13

Wesele mojej koleżanki... nie mogłam na nim być, ale akurat się z tego cieszę. Relacja na żywo i tak była na Facebooku. Selfik spod kościoła, z samochodu, z sali weselnej... filmiki, nawet gify się pojawiły. Zero prywatności... ja z góry zamierzam prosić o to, by nie dokumentować mojego wesela. Po to za grube pieniądze wynajmuje fotografa żeby on zrobił odpowiednie zdjęcia z uroczystości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aa
(Ocena: 5)
2017-07-13 09:54:07

Gdy zapraszałam gości na swoje wesele, to każdego poprosiłam o nierobienie zdjęć i zdawania relacji na żywo w internecie. Poinformowałam, że będzie fotograf, który każdemu zrobi profesjonalne zdjęcia, który każdy dostanie. Nikt nie miał z tym problemu, a dzięki temu że nie zawracali sobie głowy pstykaniem fotek, fejsbukami i innymi pierdołami to mieli czas się pobawić i pojeść ;) a ja miałam spokojną głowę czy przypadkiem ktoś nie wrzuci na fb zdjęcia gdzie już jestem zmęczona, rozczochrana i z głupią miną :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1