Dylemat Anety: „Czeka mnie spowiedź przedślubna. Chyba zataję przed księdzem dwa grzechy...”

15 Maja 2017

Dziewczyna boi się, że nie dostanie rozgrzeszenia.

panna młoda

Mimo że w Polsce mamy ok. 90% katolików, nie wszyscy z nich praktykują i wierzą w Boga. Przeważnie ograniczają się do obchodzenia najważniejszych świąt ze względu na tradycję. Niektórzy decydują się również na ślub w kościele – czasami dlatego, bo tak wypada, a czasami bo panna młoda chce wystąpić w białej sukni i welonie. Zapewne są też inne powody -  wszystko zależy od podejścia narzeczonych.

Jeżeli osoby decydują się na ślub kościelny, muszą przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania. Pod tym względem księża nie idą na żadne ustępstwa – spowiedź musi się odbyć. Problem w tym, że narzeczeni często mają sporo na sumieniu i istnieje ryzyko, że nie dostaną rozgrzeszenia. Z tego powodu nieraz dochodzi do zatajenia grzechów i komunii świętokradzkiej. Są osoby, które podchodzą do tej sprawy bardzo lekko i nie ma dla nich znaczenia, czy coś ukryły przed spowiednikiem. Z kolei u innych pojawiają się wyrzuty sumienia.

Aneta bierze ślub na początku lipca. Dziewczyna zdecydowała się na ślub w kościele, chociaż do tej pory uczęszczała na mszę raz na jakiś czas i nie przywiązywała uwagi do spowiedzi. Wkrótce będzie musiała do niej przystąpić. Aneta zastanawia się, czy wyznać spowiednikowi wszystkie grzechy. Boi się, że może nie dostać rozgrzeszenia.

Zobacz także: To nie tak miało wyglądać! Panna młoda składa przysięgę ukochanemu, a urzędniczka...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (79)
ocena
3.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

D
(Ocena: 5)
2017-05-17 02:24:47

Kiedyś jeden z księży powiedział mi że każdy człowiek powinien mieć "swojego"spowiednika. Czyli takiego który jest wyrozumiały i nas rozumie. Idąc do niego mamy pewność że nic złego z jego strony nie zostanie wypowiedziane w stosunku do nas. Rozumiem że zostało Ci mało czasu ale na pewno w miejscu Twojego zamieszkania znajduje się Kościół/ły w którym znajdziesz księdza który potrafi odnaleźć się w realiach współczesności. Mnie też czeka spowiedź przedślubna ale nie przejmuję się tym faktem. Pójdę do miejsca gdzie mogę spotkać zaufanego ksiedza i wyjawię wszystkie moje grzechy. Mój przyszły mąż ma podobne podejście do Twojego. Nie spowiada się z sexu ponieważ uważa że się kochamy i planujemy wspolnie dalsze życie więc to jest naturalne że tak się dzieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 09:12:27

Z seksu przedmałżeńskiego zawsze rozgrzeszy tylko nie w przypadku kiedy mieszkamy z facetem bo wtedy nie możemy obiecać poprawy. Mi ksiądz powiedział że dostanę rozgrzeszenie albo gdy się wyprowadze od faceta albo dzień przed ślubem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 22:56:14

A "Mi ksiądz powiedział że" niektórzy ludzie są debilami bo słuchają innych, bezpodstawnie uważając ich za autorytet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ATA
(Ocena: 3)
2017-05-16 08:44:38

Na naukach przedmałżeńskich bardzo mądry człowiek - zakonnik - powiedział nam, że nie ma się czego bać w trakcie spowiedzi, szczególnie zaś wspólnego mieszkania, gdyż sam fakt "brania ślubu" jest najlepszym postanowieniem poprawy by dłużej nie trwać w grzechu wspólnego zamieszkiwania przed ślubem. Co do tabletek - też nie powinno być to podstawą odmowy udzielenia rozgrzeszenia. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 22:53:17

"grzechu wspólnego zamieszkiwania" - uważajcie na bardzo ciężki grzech: Wspólne picie herbaty przed ślubem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewa
(Ocena: 1)
2017-05-16 07:46:00

To chyba napisali w redakcji, z braku tematu. Serio są tacy głupi ludzie? Jeśli nie wyspowiada się szczerze, sakrament małżeństwa będzie nieważny, mimo tego że formalnie wszystko będzie ok, przed Bogiem nie będą małżeństwem, bo nie da się zbudować sakramentu na grzechu. A jeśli nie wierzy w sakramenty to po co bierze ślub kościelny i robi z tego szopkę? Urzędy są dla takich ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 22:58:01

Ewa pytałaś Adama o pozwolenie na wypowiedź?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 07:11:57

Jeśli znajdzie mądrego księdza, a nie pierwszego lepszego, to będzie git. Od spowiedzi do ślubu musi postanowić powstrzymać się od współżycia. Zatajanie jest bez sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 02:22:38

Ty się spowiadasz Bogu, nie księdzu. Ksiądz to tylko pośrednik. Nie wolno zatajać grzechów, bo wtedy sakramenty będą nieważne, no chyba, że zależy ci tylko na otoczce. Bóg i tak zna cię lepiej niż ty sama, więc podczas spowiedzi tylko mu się przyznajesz, że postąpiłaś źle. Nie zatajaj nic, bo to i tak nic nie da, a przyniesie gorsze skutki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 22:59:37

To po co się spowiadać skoro "Bóg i tak zna cię lepiej niż ty sama"?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 23:51:53

Ja mówię normalnie na spowiedzi że współżyje a nie jestem mężatką. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się żeby ksiądz mnie okrzyczał/poniżył/nie dał rozgrzeszenia. W dzisiejszych czasach Kościół zdaję sobie sprawę z tego jak żyją młodzi ludzie i nie robi problemów z seksem przedmałżeńskim

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 17:51:20

Spowiadasz się, a jednak uważasz to co robisz za normalne i ok? Zdecyduj się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 20:02:40

Gdyby kosciol naprawde nie robil problemow z seksem pozamalzenskim to nie bylby on grzechem :) Ksiądz nie jedt od krzyczenia czy ponizania, on cieszy sie, ze ktos przyszedl z tym grzechem, wyznal go i tym samym pragnie z nim zerwac. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 23:02:40

Jakie masz prawo mnie oceniać i cokolwiek sugerować, słyszałaś o czymś takim jak wolna wola?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Natalia
(Ocena: 3)
2017-05-15 23:30:23

Totalnie nie rozumiem dzisiejszych ludzi którzy biorą ślub kościelny bo tak wypada, bo rodzice każą, bo niby chodze do Kościoła ale nie do końca. Ja jestem ochrzczona, ba nawet po bierzmowaniu ale moja droga niestety poszła juz dalej w inna stronę. I na poczatku tez myslalam ze wezme slub kościelny dla tej całej otoczki. Ale teraz juz kiedy jestem nieco starsza zrozumialam ze to nie ma sensu. Skoro słabo w to wierze (albo w ogóle) to po jakiego grzyba to robić? Ślub kościelny jest dla ludzi którzy są wierzący na prawdę, a nie na niby od święta. Po co przysiegasz przed Bogiem ze kogoś kochasz skoro słabo nawet w niego wierzysz? I co ochrzcisz dzieci potem i będziesz obiecywała w Kościele ze wychowasz ze w wierze skoro wiesz ze tak nie będzie? To jest totalne buractwo dla mnie. Nie wierzysz? Ślub cywilny i dziękuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lola
(Ocena: 5)
2017-05-19 00:24:27

Ja wierze w Boga, ale jestem po prostu teistką. Nie opowiadam się za żadną religią. Wezmę ślub kościelny, bo podoba mi się taka forma, jest bardziej uroczysty ima w sobie magię. Po prostu mi się taki podoba i tyle. Nie widzę w tym nic złego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 23:06:32

Urodziłam dziecko przed ślubem, z mężem mieszkalismy 2 lata razem zanim połączył nas sakrament. Wyspowiadalam sie z tego ale nie powiedzialam ze tego zaluje ani ze zamierzam cokolwiek zmieniac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 23:02:33

Wydaje mi się, że rozgrzeszenie dostaniesz jak nie da Ci jeden ksiądz to idź do drugiego ;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 23:07:46

Co to idiotyczne myślenie...A gdzie żal za grzechy, gdzie postanowienie poprawy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 23:54:36

No i w tym jest największy problem. Bo ja np się normalnie spowiadam z tego a nigdy nie żałuję i raczej nie planuję poprawy :/ no więc jakie wyjście z sytuacji? jestem wierząca, chodze co tydzień do kościoła ale bez przesady - nie mam zamiaru sobie odmawiać przyjemności :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-16 13:35:34

Taki jest niestety skutek tego grzechu... Dlatego lepiej jest nie mieć żadnego kontaktu z tym grzechem. Jak wiadomo warunkiem dobrej spowiedzi są żal za grzechy i postanowienie poprawy, więc jak tego nie ma, to można sobie samemu dopowiedzieć jakie to ma konsekwencje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-16 23:06:12

Dlaczego ukrywasz się i jesteś anonim? Napisz wyraźnie: "Przedstawiciel kk".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz