„Moje wesele kosztowało prawie 100 tys. zł. Dziś jestem już po rozwodzie, a dług został”

19 Czerwca 2018

Daria opowiada o największym głupstwie, jakie popełniła w życiu.

młoda rozwódka

Dla wielu par ślub nie ma racji bytu bez wesela. To utarta tradycja. Może być większe lub mniejsze, ale musi się odbyć. Zresztą nie chodzi tylko o upodobania młodych. Również ich rodziny nalegają na organizację choćby skromnego przyjęcia. Naciskają, ponieważ ich krewni i znajomi robią wesela. Istnieje zatem obawa, że część członków rodziny się obrazi. Argument o braku środków finansowych na nikogo nie działa. Ludzie wyjeżdżają za granicę, biorą pieniądze od rodziców albo decydują się na pożyczkę w banku. Dla jednej nocy są gotowi wejść w nowe życie z długami. Czy warto?

Ślubna kreacja z Bershki bije rekordy popularności. Kosztuje niecałe 160 zł i jest PIĘKNA

Niektóre małżeństwa rozpadają się, zanim młodzi zdążą spłacić kredyt. Tak stało się w przypadku Darii i Tomka. Kobieta zdecydowała się opowiedzieć swoją historię na łamach naszego portalu. Przekonuje, że kredyt na wesele to jedna z najbardziej nierozsądnych rzeczy, jakie można zrobić. Ona i Tomek wytrzymali ze sobą zaledwie 2 lata.

- Mam 30 lat i już jestem rozwódką. Kilka dni temu odbyła się ostatnia rozprawa w sądzie. Kto by się tego spodziewał...

Ja i Tomek myśleliśmy, że będziemy ze sobą już na zawsze. Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Po czterech latach bycia razem dostałam pierścionek i ustaliliśmy datę ślubu. Oboje byliśmy biedni i chcieliśmy zrezygnować z wesela, ale rodzice i znajomi nas przekonali. Rodzice powiedzieli, że mogą nam trochę pomóc, ale na resztę musimy wziąć kredyt.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (24)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

gosc
(Ocena: 5)
2018-06-21 15:47:42

Niestety, ale musze byc bezlitosna. Każdy ma swój rozum.ale żeby takie cos... W ogole kto organizuje wesela jeszcze.dla mnie to jest głupota.ja mam wydawać pieniądze na to ,aby ktos sobie popil, pojadl, a potem grazynce z osiedla powiedział jak było fajnie? Żałosne. To jest dzień pary młodej, powinni sami decydować jak go spędzić, no ale jak lubia patrzeć na pijane ciotki, wujki, itd, to potem pretensje tylko do siebie. Rodzina powinna zaakceptować i uszanować wybór, a nie naciskać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-20 01:12:54

Ja i mój narzeczony gramy w zespole, który kosztuje gruby hajs. I często spotykamy takich ludzi "na kredyt". Wszystko wypasione, obiad ę ą, ale jakoś młoda nie wygląda na szczęśliwą, wieczny wkurf, że coś nie tak, że coś nie po jej myśli poszło. Wszystko na pokaz, a jakoś miłości nie widać. Dlatego my nie robimy wesela (przejadły nam się, każde niby ma być "wyjątkowe", a tak naprawdę każdy o nim zapomni).Dla mnie to taka nadęta impreza, gdzie ludzie się obgadują, wychodzą jakieś niesnaski rodzinne, dużo ludzi jest z przypadku itd. I na co to komu, znam lepsze sposoby na wydanie hajsu :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Taka ja
(Ocena: 5)
2018-06-19 15:49:14

Dziś panuje regula"postaw się a zastaw sie".po hu hu robić wielkie wesele jak kasy się nie ma.my z meżem postanowiliśmy wziąć ślub i owszem zrobić wesele,ale małe. Było ok 40 osób sama najbliższą rodzina i przyjaciele,bo wyszliśmy z założenia że po co mamy zapraszać osoby z którymi nie utrzymuje się kontaktu i ostatni kontakt nastąpił kilkanaście lat temu gdy byliśmy dziećmi. I powiem szczerze niejeden z gości chwalił nasze wesele i mówili że lepiej się bawili na takim małym niż na takim na 100 bądź 200 osób :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 11:30:12

A poco w ogóle gadać o tym z rodziną i znajomymi? Ja tylko poinformowałam kogo trzeba, ze się zaręczyliśmy, a zaproszenia dostaną w swoim czasie. Wszystkich, rodziców też. To nasz dzień i nie życzę sobie, aby ktokolwiek decydował za nas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 11:10:48

Kredyt na wesele...nigdy. U nas też padały takie propozycje ze strony rodziny mojego męża. Bo jak to bez wesela przecież tak nie można mówiła teściowa. Ślub był wesela nie wszyscy żyją i mają się dobrze :) a my uważamy że to była najlepsza decyzja :)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 08:55:40

Rodzina naciskała na wesele, ale nie chciała dac kasy na jego organizację. Tego jeszcze nie słyszałam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwona
(Ocena: 5)
2018-06-19 09:57:25

Moja już teściowa zaplanowała nam welese za 80tys, za które my mieliśmy zapłacić. Na liście gości weselnych same jej koleżanki, menu takie jakie jej się podobało, muzaka taka jaka ona lubi, jakiś drogi zespół disco polo. Ja tylko wybuchłam śmiechem i powiedziałam, że nie ma mowy. Do dzisiaj mi to wypomina.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 11:07:45

To że rodzina była głupia i oczekiwała od młodych wielkiego wesela to jedno. Natomiast to, że młodzi wiedząc jaka jest ich sytuacja finansowa i że nikt ich za bardzo nie wspomoże zdecydowali się na tak drogą imprezę to już debilizm.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 08:52:11

Moim zdaniem to jest debilizm. Nie robi sie czegos na co nas nie stac juz tym bardziej zeby karmic I dac sie nahlac ludziom ktorzy wpuszczaja nas w kompleksy. Zdobycie domu juz jest wystarczajaco ciezkie I stresujace. Ja zawsze sobie mowilam ze nie bede robic wielkiego wesela bo wole miec dach nas glowa. Ja chce kameralnie mieszkam w Anglii I nie bedzie Ani polskie wesele Ani angielskie. Plaza, Slonce albo zachod Slonce najblizsza rodzina albo I nie. Ja I On bo bardzo go Kocham I my jestesmy najwazniejsi a nie rodziny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 07:55:52

Znam takie pary które juz nie są ze sobą a wesele bylo za gruuube tysiące (np.za 70.tys lub 90 tys.).Piekne wesele,fajerwerli,pałac (!), fotograf i kamerzysta za miliony monet,suknia za 20k,atrakcje dla gosci,wesele na 2 dni... No fajnie ale kazde z tych malzenstw przeyrwalo... Kilka lat - jedno 3 a drugie 2. Wydaje mi sie ze im drozsze wesele tym mniej miłosci w związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 11:10:58

Coś w tym jest. Najpierw wywalą kupę kasy w myśl zasady "zastaw się a postaw się" a potem płacz, że jedyne co ich łączy to wspólny kredyt

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 07:41:13

dla mnie to niepojęte, że rodzina powiedziała że MUSI BYĆ WESELE a oni się trochę dołożą, ale być musi. no jestem ciekawa czy teraz któraś ze stron pomaga w jego spłacie. na pewno nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 11:15:55

Cudowne są takie rodziny. Na mnie wszyscy się poobrażali, bo nie organizowałam wielkiej imprezy, tylko skromne przyjęcie dla najbliższej rodziny. I nikogo nie obchodził fakt, że kredyt to wolelismy zaciągnąć na budowę domu a nie na jedną imprezkę. A już najlepsze były argumenty, że skoro ja chodziłam na wesela do krewnych to powinnam się zrewanżować tym samym. Brak słów na takich ludzi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 13:13:36

Madrze postapilas. Poza tym zrobilas impreze jaka ty chcialas a nie inni :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 07:39:37

nie rozumiem rodziny która naciskała na wesele- przecież jak młodzi nie chcieli i NIE MIELI PIENIĘDZY, to po co ich wciskali w ogromny kredyt?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 07:42:54

też tego nie rozumiem, ale mogli się młodzi nie godzić i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-19 13:14:46

Strasznie prymitywni ludzie z tym naciskaniem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz