EXCLUSIVE: „Zamierzam zorganizować wesele w mieszkaniu. Zmieszczę się w 1000 zł”

31 Marca 2018

Czy to będzie najskromniejszy ślub w Polsce?

wesele w mieszkaniu

Z roku na rok spada liczba udzielanych w Polsce ślubów. Wcale nie dlatego, że mamy do czynienia z wejściem w dorosłość obywateli urodzonych w czasie niżu demograficznego. Niektórzy twierdzą, że to raczej kwestia głębokich zmian społecznych, jakie dokonują się na naszych oczach. Coraz bardziej cenimy niezależność i nie wierzymy już w instytucję małżeństwa. I pewnie jest w tym trochę prawdy, ale eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden powód - oszczędność.

Organizacja ślubu, a zwłaszcza wesela, to coraz większy wydatek, na który młodzi ludzie po prostu nie mogą sobie pozwolić. Wolą żyć ze sobą „na kocią łapę”, niż zaprosić najbliższych na skromne przyjęcie. To ma być albo spektakularne, albo lepiej, żeby w ogóle go nie było. Zdarzają się jednak wyjątki od tej reguły. Takie jak Aneta i jej narzeczony, którzy chcą przysiąc sobie miłość do grobowej deski bez zadłużania się na długie lata.

Już wkrótce zostaną małżeństwem, a na wesele wydadzą dosłownie grosze. Zorganizują je w niewielki mieszkaniu. Dlaczego zdecydowali się na takie rozwiązanie i jak w praktyce będzie to wyglądało? Rozmowa z przyszłą panną młodą rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Zobacz również: LIST: „Wydaliśmy 5 tys. na ślub, a w kopertach dostaliśmy 13! To było wesele roku!”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

TT
(Ocena: 5)
2018-04-10 02:41:12

Długi za organizacje wesela to wielkie bajki. Goście przychodzą przynoszą grubą kasę i zostaje góra prezentów i góra kasy. No bez jaj, skoro talerzyk jeśli nawet kosztuje 160 zł to nikt z pary nie daje poniżej 300 a raczej nie mniej niż 500 zł. A wiem i o takich co dają 1000-2000 zł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 23:41:26

Ja marzę o tradycyjnym weselu, z wielką salą i dużą liczbą gości (tak około 180). Mam sentyment do tego typu wesel.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 22:01:29

No przecież kiedyś tak było, ludzie robili wesela w domach, na podwórkach i to były fajne imprezy. Jeżeli autorka tekstu tak zdecydowała to nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć udanej imprezy:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 16:12:22

I super i będzie pięknie i kameralnie:) My mielismy slub cywilny,ja krótką białą sukienkę,a "wesele"było na 30 osób w w malutkim pensjonacie.takie raczej przyjęcie.bez zadęcia,sztucznych podziękowan dla rodziców czy wyuczonego pierwszego tańca.Nawet fotografa nie bylo a fotki i tak mamy:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 15:59:10

Istnieje tez złoty środek pomiędzy weselem w mieszkaniu dla kilkunastu osób, a wielkim dwudniowym weselichem dla 350 osób.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 19:52:00

Złoty środek dla każdego będzie inny. Dla mnie wesele było w ogóle zbędnym zawracaniem głowy, nawet takie w mieszkaniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 13:48:02

Niech każdy robi jak chce. Ale rozwalił mnie fragment "Nawet nie dlatego, że jesteśmy wojującymi ateistami i obawiamy się wejść do kościoła. Po prostu stwierdziliśmy, że tak będzie lepiej, łatwiej i przyjemniej.".... Wtf? Ateiści biorą śluby cywilne bo się boją wejść do kościoła a wierzący biorą śluby cywilne bo jest im przyjemniej xD leżę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 13:27:59

Tez mi sie marzy tskie skromne. Tj marzy mi sir w ogole w tajemnicy ale nie da sie tak wirc swoje na max 25 osob chce zrobic jakis obiad uroczysty po i tyle.. nie lubie typowych wesel i nie chce takiego miec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 12:53:44

Ja miałam wesele na 350os. Z biegiem czasu widzę,że to było kompletną bzdurą. Byliśmy młodzi,pierwsi ze wszystkich na ślubnym kobiercu i rodzice chcieli fetę dla całej rodziny. Dziś moje wesele ograniczyłabym do rodziców i świadków-nawet druhen by nie było.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 11:48:11

Panna mloda uslugujaca gosciom podczas przyjecia weselnego? Ta kobieta chyba jeszcze tego dokladnie nie przemyslala. Chyba ze swiezo poslubiony maz bedzie kelnerem, ale co to za przyjecie weselne? To jakas paranoja. Myslenie zyczeniowe. Juz widze te 48metrow i dwa spore pokoje. Ciekawe, czy beda mieli miejsce dla siedzenia dka tych kilkunastu osob. Czy impreza na stojaco;)?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-01 19:49:29

Dokladnie. I matki w garach zamiast u fryzjera... i do tego masa nerwow bo tego za malo a to nie wyszlo. Tragedia. I pewnie na papierowych talerzach podane bo nikt raczej nie ma takiej zastawy. A na poprawinach zamiast zabawy to sprzatanie i noszenie mebli z piwnicy na 3 pietro...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 11:17:23

Świetna sprawa, bez robienia szopki. Może jedynie ja bym się zdecydowała na obiad w restauracji dla kilkunastu najbliższych. Nie chciałoby mi się obsługiwać gości po prostu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 12:45:33

Ja byłam na takim i było bardzo fajnie. Sama też zamierzam zrobić podobnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 13:14:07

A ja zatrudniłbym kelnerkę na te parę godzin, na twoim miejscu. Jakąś dziewczynę która chce dorobić i się trochę zna na wystawianiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 13:14:08

A ja zatrudniłbym kelnerkę na te parę godzin, na twoim miejscu. Jakąś dziewczynę która chce dorobić i się trochę zna na wystawianiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz