Wasze wyznania: „To było najgorsze wesele, w jakim brałam udział”

28 Kwietnia 2018

Co poszło nie tak?

wpadki weselne

Wesela z reguły są do siebie podobne, ale nie każde można nazwać udanym. Wiele zależy od lokalizacji, jedzenia, zespołu, gości oraz samych państwa młodych.  Organizatorzy przyjęcia, podobnie jak para biorąca ślub i ich rodzice mają wpływ na wiele rzeczy i ogólną jakość zabawy, jednak zdarzają się sytuacje nieprzewidziane. Czasami dochodzi do nich w wyniku pecha czy zaniedbania, ale powodują, że udane przyjęcie nagle zamienia się w klapę.

 HIT SIECI: Pan młody zażądał rozwodu... na własnym ślubie. O co poszło?

Jeżeli przejrzymy fora internetowe, przekonamy się, że takich historii jest wiele. Niektóre są śmieszne, a inne przykre. Zdarzają się też historie iście przerażające, rodem z horroru. Poniżej publikujemy zasłyszane opowieści oraz wyznania z forów internetowych dotyczące nieudanych wesel.

„Kilka tygodni temu byłam na weselu, na którym widziałam najsmutniejszych państwa młodych na świecie. Nie chcieli nawet zatańczyć pierwszego tańca. Po prostu nie było go w programie. Po zjedzeniu obiadu siedzieli przy stole z naburmuszonymi minami. Potem zniknęli chyba na godzinę. Gdy wrócili, porozmawiali z gośćmi, zjedli kolejny posiłek i pożegnali się z gośćmi. Była godzina 22.00, o ile dobrze pamiętam. Osłupiali goście po jakimś czasie też zaczęli wychodzić. O 23.00 już prawie nikogo nie było. Zmarnowało się mnóstwo jedzenia. Następnego dnia dowiedziałam się, że rodzice zmusili młodych do wesela. Oni początkowo mieli zamiar zjeść obiad z najbliższymi, ale pod wpływem rodziców zmienili zdanie”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 16:30:20

No cóż Ci z pierwszej historii tylko pokazali jak bardzo są niedojrzałymi ludźmi bez jakiejkolwiek klasy. Obym tak toksycznych ludzi nigdy na swojej drodze nie spotkała. Skoro nie chcieli wesela to są dorośli i mogli zrobic po swojemu, jeśli zdecydowali się zrobic wg rodziców (pewnie przez kase, co jest śmieszne żeby ciągnąć pieniądze jak się jest ponoć dorosłym) to skąd głupie fochy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 15:14:11

Ale się uśmiałam:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 11:14:34

U mnie było podobne.. nie chcieliśmy dużego wesela dlatego zrobiliśmy obiad dla rodziny, który i tak okazał się klapą. Było 10 osób w tym my, bo nagle wszystkim "coś " wypadło i nie dali rady przyjechać. Moja przyjaciółka już bardzo pijana zaczęła podrywac mojego tescia na oczach teściowej, moi rodzice byli mocno skłóceni z moimi treściami, szwagier który miał się zająć muzyka zapomniał laptopa więc jak chodziliśmy na salę było cicho jak na pogrzebie, świadków która zdleklarowala się że będzie robić zdjęcia robiła je ale slefie tylko sobie, poza tym wszyscy wychodzili na papierosa na zewnątrz więc były momenty że na sali zostawały może 2 osoby.. ehh.. A na koniec szwagier skończył w potarganych spodniach z tylkiem na wiechrzu.. to było najgorsze kilka godzin w moim życiu. Jeszcze teraz kilka tygodni po weselu nadal wszyscy się o nie kłócą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 09:20:14

Marzy mi się wesele ale raczej nie będzie dane mi go zorganizować. Z przykrością stwierdzam, że mój ojciec i ojciec mojego chłopaka nie mają umiaru w piciu. O ile ojciec chłopaka zaczyna bełkotać i tańczyć (czego nie robi na trzeźwo) o tyle mój zaczyna odstawiac cyrk. Wyłazi mu brzuch, "godo" bardzo donioslym głosem i śmieje się. Je jak świnia. Wszyscy muszą go widzieć i słyszeć. Odbija się od ścian. Jak mu cos nie spasuje to zrobi awanturę. Całe życie się z nim męczę. Na trzeźwo nie jest taki zły chociaż to prosty człowiek. Nie chce całą noc spędzić na zastanawianiu się czy schleje mordę czy nie. To nie jest człowiek słowny wiec nawet jak obieca nie pić to wiem, że nie dotrzyma słowa. Nie chce wielkiego wesela, takie do 80 osób. Niestety i ja i mój chłopak wiemy, że raczej się nie uda. Jestem załamana. Nie zaproszenie go nie wchodź w grę przy weselu na 80 osob

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 08:07:23

Dlatego ja żadnego wesela nie zorganizuję, a wyłącznie obiad dla najbliższej rodziny. Wydać masę pieniędzy tylko po to by i tak zostać obgadanym, albo żeby ktoś popsuł imprezę jest bez sensu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1