ROZPŁAKAŁA SIĘ, kiedy przydzielono jej miejsce przy weselnym stole. Zobacz, gdzie musiała usiąść!

28 Czerwca 2017

Sprawa wcale nie jest taka oczywista...

Miejsce przy stole na weselu

Goście weselni bywają różni. W większości doceniają starania organizatorów uroczystości i potrafią się dobrze bawić nawet wtedy, kiedy nie wszystkie idzie po ich myśli. W końcu nie da się każdemu dogodzić - miewamy skrajnie różne gusta co do muzyki, jedzenia, alkoholu, a nawet… miejsca przy stole. Właśnie ten jeden drobny szczegół zapoczątkował ożywioną dyskusję na popularnym forum Mumsnet.

Jedna z jego użytkowniczek podzieliła się swoimi rozterkami odnośnie przyjęcia weselnego, na którym jej partner był świadkiem pana młodego. Kobieta twierdzi, że została niewłaściwie potraktowana. Parę rozdzielono - jej ukochany siedział przy głównym stole obok pary młodej, a ona wylądowała całkowicie na uboczu z osobami, których w ogóle nie znała.

Dziś ma o to pretensje i pyta: czy miałam prawo poczuć się urażona? Komentatorki nie są co do tego zgodne.

Zobacz również: PRAWDZIWE HISTORIE: „Dziecko zniszczyło moje wesele”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-30 17:51:19

Ja na miejscu autorki sama bym się usadziła na takim miejscu jakie mi odpowiada. Nikt by mi nie dyrygował, gdzie mam siedzieć i tak, nie dziwie się jej że zrobiła awanture bo ja bym też prawdopodobnie zrobiła, gdyby ktoś mi wypomniał to że usiadłam na jego miejscu. I wy hejterki też byście zrobiły, nie oszukujcie się że nie. Państwo młodzi zachowali się jak prostackie świnie rozsadzając parę osobno tym bardziej skoro doskonale wiedzą że oni są razem. Poza tym nienawidze takiego typu wesel i unikam jak ognia, moim zdaniem to goście powinni sobie wybrać miejsce gdzie chcą siedzieć i z kim przy jednym stole a nie taka bezsensowna szopka. Dodatkowo jest to dodatkowa strata kasy dla mlodych na te głupie karteczki z imionami i jakimiś bezsensownymi sentencjami, byłam raz na takim weselu jako małolata i nigdy więcej nie pójdę na takie wesele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2017-07-23 23:58:18

A ja bylam ostatnio na takim bez karteczek. Wesele duze, oboje z mezem i dziecmi weszlismy na sale ostatni i niestety nie siedzielismy razem bo nie bylo miejsc kolo siebie. Dlatego podpisane miejsca to dobry pomysl, ale rozsadzanie par to czysta zlosliwosc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-29 22:48:48

Ja bym od razu wyszła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-06-30 20:11:39

głupoty wyssane z palca, a śluby są dla plebsu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angelika
(Ocena: 5)
2017-06-29 13:59:46

Mój mąż też był świadkiem na weselu przyjaciela kiedy jeszcze byliśmy tylko parą chyba nawet nie zaręczoną. Ale usadzili mnie razem z nim przy głownym stoliku. Nie wyobrażam sobie siedzieć z osobami obcymi gdzieś nie wiadomo gdzie bo jednak niewiele osób znałam na tym weselu. Bardzo dziwne zachowanie państwa młodych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-28 21:56:44

Oczywiście, że autorka ma rację. Ktoś napisał, że "to ich dzień"... W porządku, ale to nie oznacza, ze mogą komuś próbować przy okazji go zrujnowac, bo skoro decydują się na zaproszenie tych osób, to mają ich traktować z szacunkiem, tak jak wszystkich pozostałych gości, koniec, kropka. Świadkowie ze swoimi partnerami siedzą RAZEM obok pary młodej. Cholernym brakiem dobrych manier było rozsadzenie pary i ewidentnie było to umyślną, wredna zagrywka. Tak się nie robi. Parter autorki powinien zrezygnować z bycia świadkiem, bo skoro tak potraktowano jego kobietę, to świadczy też to o tym, jak bardzo gardzą nim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-30 17:26:53

Dokładnie, dziwię się że tego nie zrobił, bo jeśli by chodziło o mojego partnera to ja bym od razu postawiła ultimatum, albo on siedzi ze mną, albo wychodzimy z wesela i miałabym w dupie co młodzi i rodzina o mnie pomyślą. Ja na miejscu autorki wyszłabym z tego wesela razem z facetem, a jeśli on by tego nie zrobił, to świadczy o nim że jej nie kocha i nie zależy mu na niej, więc autorko ja bym się zastanowiła na twoim miejscu czy chce być z kimś takim, kto mnie nie broni, nie stawia się za mną i ma lepszy szacunek do innych osób niż do ciebie. A może to była jego celowa prośba za plecami partnerki żeby ją przesadzić gdzie indziej , bo może świadkowa mu wpadła w oko ? Tego się niestety nie dowiemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-28 21:07:23

Swiadkowie, razem z partnerami siedza przy mlodych, drogie panny. Dobre wychowanie sie klania. Rozumiem, ze dla was to byloby nirmalne, gdybyscie zostaly rozdzielone ze swoim partnerem na weselu? Proste pytanie, prosta odpowiedz. Normalne, czy jednak nienormalne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-30 17:53:39

No raczej normalne. Nawet osobę singla się tak nie traktuje że rozsadza się ją z rodziną, nie ważne ile ma lat taka osoba. Myślę że to logiczne u normalnych myślących ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-28 17:34:36

Swiadkowie zawsze siedza razem z osobami towarzyszacymi przy stole z para mloda . Posadzenie jej samej gdzies daleko z nieznajomymi bylo strasznym chamstwem, nie powinna byla w ogole tam isc, a jej partner powinien byc solidarny i tez podziekowac za zaproszenie i za swiadkowanie, kiedy oni jego kobiete potraktowali jak smiecia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-28 14:54:49

ja na miejscu dziewczyny nie robiłabym sceny tylko po prostu podziękowałabym za przyjęcie i poszła do domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Elo
(Ocena: 5)
2017-06-28 11:11:25

Ja jestem po stronie autorki. Młodzi się zachowali tak jakby a) nie życzyli sobie jej na weselu b) chcieli zrobić jej na złość. Chyba zaprosili ją tylko ze względu na partnera i głupio byłoby nie zapraszać świadka z osobą towarzyszącą. A to, ze sie rozpłakała, no cóż czasem traci się panowanie nad sobą a ona wtedy uciekła w ustronne miejsce gdzie mogła się uspokoić a robienie show byłoby wtedy, gdyby ryczała na sali. Ja też jestem bardzo nieśmiała i byłabym wściekła na jej miejscu, gdyby rozsadzili mnie z partnerem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
DK
(Ocena: 5)
2017-06-28 10:44:30

Ok, płacz to przesada. Ale z drugiej strony rozsadzenie pary/małżeństwa według mnie jest też szczytem nietaktu. Nie dogodzi się wszystkim, ale nikt nie czuł by się komfortowo w takiej sytuacji. To, że to dzień pary młodej jest prawdą ale skoro zdecydowali się na zaprosenie gości to chyba po to, żeby świętowali razem z nimi a takie potraktowanie gościa jest też mocno nie fajne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kachna
(Ocena: 5)
2017-06-28 09:53:50

Uwazam ze obie strony dały ciała ale jednak bardziej zawinili mlodzi- sorry ale jak mozna na przyjęciu rozsadzic pare/ małżeństwo w dwoch różnych salach??! Ja spedzilam pol dnia na rozplanowaniu usadzenia gosci zeby kazdy byl zadowolony i mimo trudności (ograniczona ilosc miejsc przy stolikach, rodzinne niesnaski, kto z kim sie zna i lubi) uwazam ze się udalo. Jednak histeria tej dziewczyny tez jest nie na miejscu w takiej chwili

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz