Czy ślubom grozi los gatunku na wyginięciu?

01 Sierpnia 2012

Coraz więcej par uważa, że małżeństwo nie jest jedynym właściwym modelem tworzenia rodziny.

ślub

W czasach popularyzacji związków partnerskich, śluby przestają być niezbędne do życia w zgodzie z nowoczesną etykietą. Ze standardu ewoluują w stronę staroświeckiego zabiegu. Biorąc pod uwagę fakt, że następca Sarkozy’ego i prezydent Niemiec pozostają ze swoimi partnerkami od lat w nie usankcjonowanych świecko czy duchownie relacjach, a tradycyjny model rodziny nie jest już niezbędny do zrobienia kariery w polityce, na usta ciśnie się pytanie: Czy ślubom grozi los gatunku na wyginięciu?

Jedyny wybór

Pewnie gdybyśmy urodziły się w XIX wieku, naszym największym marzeniem byłoby poślubienie odpowiedniego kandydata. Sen z powiek (niczym bohaterkom wykreowanym przez Jane Austin) spędzałaby nam myśl: kiedy on zada TO pytanie? Marzyłybyśmy o idealnym pierścionku, koronkowej  sukni i idealnej pogodzie zarezerwowanej na ten perfekcyjnie obmyślony dzień. A może teraz, w czasach inteligentnych telefonów i sięgających za ocean maili, marzymy właściwie o tym samym? Czy w naszej podświadomości ukradkiem zakodowane jest przeświadczenie, że ślub to jedyna właściwa droga?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (50)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 23:46:33

Ja biorę ślub konkordatowy za 2 tygodnie. I co jestem staroświecka ? Albo gorliwie katoliczka? Kobiety są naprawdę okropne- te panny które mają po 25-35 (przepraszam , taką obrałam miare panieństwa) NIE MAJĄ ślubu , będą bronić że są szczęśliwymi singielkami lub konkubinami , a mężatki , w tym samym wieku(bądź młodsze czy straszę) będa uważać że ślub jest super Ja nie oceniam , super że macie swoje poglądy. Ale niestety tak jest na forach internetowych że lubimy obrzucać się błotem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 19:48:28

i co z tego ze ludzie o tym mówią jak ustawa o związkach partnerskich nie została wzięta pod uwagę przez szanownych posłów. demokracja to to nie jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 18:00:05

To indywidualna decyzja. Co mnie obchodzi to, że ktoś chce wziąć ślub mając 18 lat? Czy 98? Nie chce wziąć ślubu w ogóle? Mogę mieć o tym swoje zdanie, stwierdzić, że ja bym tak nie zrobiła ale to nie moje życie więc się nie wtrącam i nie zamierzam nikogo do swojej opinii przekonywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 15:54:28

wiekszosc ludzi zyjachcyh w zwiazkach malzenskich nie szanuje sie nawzajem bo po co sie starac, zdradzaja sie itd. dla mnie kobiety ktore mysla tylko o cudownym przyjeciu, bialej sukni, dzieciach( co zazwyczaj wiaze sie siedzeniem w domu przez dluzszy czas) sa glupie i nie maja zadnych ambicji i celu w zyciu. posiadanie meza i dzieci nie powinno byc celem zyciowym. jak mozna nie miec zadnych marzen nie zwiazanych z rodzina. i nie wierze w to ze spedzanie czasu w domu czy na lawce kolo piaskownicy je uszczesliwia. dlaczego wiekszosc facetow ma jakies pasje, czyms sie interesuje, pozniej sie dziwicie ze was zdradzaja jak nawet nie maja o czym pogadac bo wy tylko potraficie poruszac temat kup i wychodzacych zebow u dzieci a dodatkowo nie dbacie o siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 16:57:42

czy większość osób w małżeństwach się nie szanuje... myślę, że podobny procent jak w związkach, obojętnie czy świeżych, czy już ze stażem, zależy to od danej pary. Zgadzam się, że w ślubie błędem jest myśleć, że najważniejsza suknia czy przyjęcie, bo to nie cel tego. Jeśli dla którejś dziewczyny jedynym celem w życiu to mąż, to gorzej jak się okaże, że ona nie była jego jedynym celem. życie na byciu w małżeństwie się nie kończy. Ale co do kwestii zdradzania- są na pewno dziewczyny, które się do zdrady męża czy narzeczonego przyczyniły, ale są też tacy którzy zdradzili wspaniałą kobietę, której naprawdę zależy i która się stara z jakąś pierwszą lepszą co się podwinęła i była okazja na "odmianę" Pozostaje życzyć sobie czy ze ślubem czy bez by wybór osoby, z którą spędzimy kolejne lata, był właściwy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 20:21:20

ooo czyli bez ślubu mój chłopak mnie zdradzi a po ślubie nie. Kurde, tej teorii jeszcze nie słyszałam..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 21:52:27

przed zdradą nie uchroni ta obrączka, jeśli komuś będzie ona obojętna. Ale kawaler to kawaler, a żonaty to żonaty, a to dla niektórych robi różnicę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 15:28:40

Ślub cywilny? Dlaczego nie, w urzędzie nikt nie zagląda mi do łóżka i do karty chorób. Kościelny? NIGDY! Po setkach pytań księdza na temat tego, czy mieszkamy razem (to jeszcze jest ok, ale drążenie tematu- dlaczego, czy żałujemy, czy zrobilibysmy to drugi raz, czy modlimy się razem, itp), jego krzyki kiedy powiedzieliśmy, że i seks nie jest nam obcy. Nie przesadzajmy, żyjemy w XXI w! W końcu zrezygnowaliśmy ze ślubu kościelnego po tym, jakie szanowny ksiądz proboszcz robił nam problemy (mojemu mężowi nie chciał dać rozgrzeszenia za to, że jakiś czas nie był u spowiedzi, mi natomiast za tabletki antykoncepcyjne- tak, tak ten temat też drążył). Jesteśmy teraz po ślubie cywilnym, mieliśmy skromne przyjęcie weselne i zamiast wydac na nie tysiące polecieliśmy na wakacje. Dziewczyny moim zdaniem to znacznie lepszy pomysł!:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 21:08:38

a dlaczego miałabyś dostać ślub kościelny, skoro wszytsko to co napisalaś jest nie dla ślubu koscielnego. W ogole jakie mialas argumenty zeby go dostac? Jak sie nie modlisz, nie chodzisz do kosciola, do spowiedzi. Ślub koscielny to malzenstwo podniesione do godnościi sakramentu ktore ustanowil Jezus. Ale po ch*j żebys to wiedziala, w końcu TY chcialas koscielny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 14:31:16

A ja tam bym chciała wziąć ślub i to kościelny nawet. Bo jakoś mi osobiście się nie widzi żeby z urzędu na wesele... po prostu takie jest moje zdanie:) ale jak ktoś nie chce to jego strata mogę się założyć że na starość będą żałować że nie mogli pobawić się na własnym weselu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 21:10:09

a po cywilnym ludzie nie jada na wesele? ^^ Czy na Twojej wsi sprawdzaja przy remizie czy przyjechalas w bialej sukni z kosciola?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 23:26:08

Hahaha! Tobie się nie widzi :D Ślub kościelny jest dla ludzi wierzących, dla których ważne jest przypieczętowanie związku przed Bogiem, a nie po to żeby uświetnić wesele czy żeby wyglądało lepiej przed znajomymi i rodziną. Samo wesele to tylko impreza - może być zorganizowana w każdej formie, może jej nie być wcale bo jest tylko dodatkiem, a nie czymś o czymś ważniejszym od samej ceremonii w urzędzie czy w kościele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 14:11:46

Znów zaczynają się te komentarze, jacy ludzie w dzisiejszych czasach są źli i niedobrzy, bo nie chcą brać ślubu. Komu co do tego? Wszystko sie zmienia, model rodziny też. Czemu nie najeżdzacie na ludzi, którzy mają 1 dziecko, zamiast 4, jak to było kiedyś? Czemu nie mówicie, że to zatracanie tradycji itp? Ludzie nie chcą mieć ślubu, bo uważają, że nie jest to koniecznie. Rozumiem ich. Rozumiem też ludzi, którzy chcą mieć ślub kościelny, bo współgra to z ich wierzeniem, zasadami, że dziecko po ślubie. OKEJ. Ale czemu własnie te najbardziej wierzące najbardziej osądzają te osoby, które ślubu kościelnego nie chcą? Albo ślubu w ogóle? Słyszę, że ślub musi być i kościelny i cywilny, bo jeśli jest bez kościelnego, to jest hipokryzja, bo chodzi tylko o prawa do majątku. NO LUDZIE! Co jest z wami? Może też chodzi o kwestie prawne, a może po prostu pary decydują się na ślub cywilny, bo chcą "zapieczętować" związek? Nie wszyscy chcą mieć coś wspólnego z kościołem i nie dla wszystkich ślub kościelny to coś najważniejszego. Więc nie oceniajmy innych ludzi. Wszędzie te komentarze pełne zawiści, "ja jestem lepsza niż ty", "jesteś głupia, bo nie chcesz ślubu kościelnego". I przypominam katoliczkom - zazdrość, wyzwiska, ocenianie innych to nie jets dobry dowód, jak bardzo wierzycie i chcecie wychować dziecko w wierze i miłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 12:54:09

a to wszystko przez ILUMINATÓW ! to jest jeden z ich planów, by pozbyć się wszelkiej miłości, związków, Kościoła... poczytajcie tępe baby (i faceci). jesteśmy ogłupiani przez media i piorą nam mózgi, otruwają żywność i w ogóle. poczytajcie o tym a nie co jest nowego w h&m, co się teraz nosi. z resztą to też ich plan. człowiek ma nie mieć wiedzy, ma się nie uczyć. jedyną jego wartością ma być wygląd, materializm, przyjemność..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 15:30:02

Oczywiscie ze masz racje, ale zaraz sie znajda takie co sie beda chcialy. Od kilku lat do swiata showbiznesu coraz smielej pokazywany jest seks, pieniadze i materializm. Promuja takze homoseksualizm jako cos dobrego. Chca wytepic jakakolwiek wiare w dobro. Masz zyc w pogoni za pieniedzmi, doznan seksualnych i byc zmanipulowany przez wielkie koncerny. Rihanna, Lady gaga, Katy Perry i inni w kazdym swoim teledysku "przemycaja" symbole illuminatów. Dziwny zbieg okolicznosci? W filmach to samo- jak np Tom Raider czy Harry Potter. Ja nie wierze w takie przypadki. Mozecie sie smiac, ale oni chca byscie byli latwiejsi do sterowania mimo ze myslicie ze jestescie coraz inteligetniejsi i mniej podatni na media. To nieprawda. Mozna to mocno odczuc wsrod spoleczenstwa i mlodziezy np we Francji, UK, USA itp. Nic latwiej nie trafia do dzieciakow niz muzyka i film. MTV, VIVA i inne robia papke z mozgu. Najbogatsi tego swiata maja najwieksza wladze. Sztucznie mutowane wirusy, sztucznie wywolanie kryzysy. To wszystko jest wokol nas. Najwiekszymi illuminatami sa Jay Z i Beyonce, ci co "sprzedali" swoja dusze sa najbogatszymi tego swiata. Nie myslcie ze taka GAga wziela sie z ulicy, jest sterowana jak marionetka, najwieksze slawy to ci ktorzy zrobiliby wszystko dla niej. Wpiszcie sobie illuminati w przemysla muzycznym, interpretacja lady gaga marry the night itd, zainteresujcie sie tematem. I nie- nie jestem nawiedzona katoliczką.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 15:30:41

*znajda sie takie co sie beda smialy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 17:41:19

Bułka tarta z Charlotte za 7zł też jest dziełem Illuminatów! Przecież oni chcą ogłupić ludzi do tego stopnia by kupowanie zwykłej bułki tartej w ładnym opakowaniu i za takie pieniądze było wyznacznikiem pozycji społecznej i żeby jedynym celem ludzkości stało się panierowanie w lanserskiej bułce. To się nie wzięło znikąd!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 12:29:34

mnie moja mamuśka naciska na ślub ;/ mam 25 lat jestem w związku od kilku lat i nie śpieszy mi się do za mąż pójścia, ale moja mama cały czas 4 litery mi truje, bo jej koleżanek córki młodsze ode mnie już powychodziły za mąż, a ja ciągle nie chcę. Oszaleć można. Ostatnio powiedziała, że jej koleżanki córka, która ma 22 lata wyszła za mąż to nie wytrzymałam i powiedziałam jej, że jak jest głupia i chce marnować sobie życie z mężem zamiast korzystać z życia i jedynym jej celem w życiu było chajtnąć się i rodzić bachory to ok jej sprawa, ale ja tak nie zamierzam, to moja staruszka stwierdziła, że jestem nienormalna, przemądrzała i mam pstro w głowie. Ciężko jest starszym ludziom zrozumieć, że ktoś chce coś innego od życia niż one jak były w naszym wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 12:40:16

konflikt pokolen- nie krzycz na swoja mame. Tak zostala wychowana. My tez bd miec pewnie inne poglady niz nasze przyszle dzieci i bedziemy uwazac ze za naszych czasow bylo lepiej. A ze jestes przemadrzala chodzilo jej przeciez o to, ze uwazasz ze twoje zycie jest w czyms lepsze od innych. Ja sama nie wyszlabym za maz w wieku 22 lat, ale moja mama miala 19, ja bylam ich wpadka, i przez 20 lat sa malzenstwem gdzie milion moich znajomych jest z rozbitych rodzin. A moja mama wspomina te czasy gdy "rodzila bachory" za najlepsze w jej zyciu bo byla szczesliwa. Skoro moj ojciec pracowal ciezko i zarabial naprawde sporo to czemu ona miala mu nie gotowac obiadu czy nie posprzatac w domu? Kiedys nie bylo takiego parcia by skonczyc studia bo inaczej zero pracy, ludzie konczyli technikum, zawodowki, a do liceum i na studia szli ci naprawde wybitni albo na tyle majetni, ze mieli rodzicow ktorzy ich na tych studiach utrzymywali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 12:53:25

Współczuje mamy, która nie potrafi zrozumieć prostych rzeczy. Moi rodzice jakoś nigdy nie podważali tego typu decyzji. Wręcz przeciwnie, cieszą się, że się kształcę i mam święty spokój, a nie cały dom na głowie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 12:10:09

Chciałabym wziąć ślub, i to ślub kościelny. Nie oceniam Kościoła przez grzechy księży katolickich. Ciągle ślub to SAKRAMENT, ma najwyższą rangę, taką sama jak np. Chrzest czy święcenia kapłańskie. To błogosławieństwo od samego Boga. Jeżeli więc jestem katoliczką (zostałam ochrzczona) to chcę aby mi i mojemu partnerowi Bóg pobłogosławił, a przez ten sakrament mam taką PEWNOŚĆ. Potem jeśli chcę dziecko wychować także na wartościach chrześcijańskich, w MIŁOŚCI to ja byłabym hipokrytką gdybym chciała wpoić dziecku wartości, które nijak się mają do moich. Przede wszystkim przykład :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 13:54:34

czyli nie mogę wychować dziecka w miłości jeśli nie wziełam ślubu kościelnego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 22:23:15

w milosci tak- w wartosciach chrzesijanskich - nie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-01 23:41:21

jakoś na wartościach chrzescijańskich mie nie zalezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz